Miał walczyć z korupcją, a brał łapówki. Sąd zdecydował o karze śmierci
Michałek: Chiny i Rosja działają "plecy w plecy". Są przekonane, że potęga USA upada
Źródło wideo: TVN24 BIS
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ANDRES MARTINEZ CASARES
Jak wynika z wyroku sądu pierwszej instancji, Wang miał przyjmować łapówki w latach 1998-2025 o łącznej wartości ponad 436 milionów juanów, czyli około 65 milionów dolarów. W zamian pomagał przedsiębiorstwom i osobom prywatnym m.in. w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz pozyskiwaniu finansowania.
W tym okresie zajmował szereg stanowisk urzędniczych w położonym na północnym zachodzie Chin regionie Sinciang, a następnie w krajowym organie nadzorującym rynek papierów wartościowych.
"Wyjątkowo wysoka" wartość łapówek
Sąd uznał, że "wyjątkowo wysoka" wartość przyjętych łapówek oraz poważne szkody wyrządzone przez Wanga uzasadniały orzeczenie kary śmierci.
Jednocześnie zdecydował o zawieszeniu jej wykonania na dwa lata. Wśród okoliczności łagodzących wymieniono fakt, że część przestępstw zakończyła się jedynie na etapie usiłowania, a Wang dobrowolnie ujawnił czyny, o których śledczy wcześniej nie wiedzieli. Odzyskano również część nielegalnie uzyskanych korzyści.
Według agencji Xinhua Wang przyznał się do winy i wyraził skruchę przed sądem.
Dożywocie bez możliwości zwolnienia
Sąd pozbawił Wanga dożywotnio praw politycznych i nakazał konfiskatę całego majątku.
Zgodnie z chińskim prawem kara śmierci w zawieszeniu oznacza dwuletnie odroczenie egzekucji. Jeżeli skazany w tym czasie nie popełni kolejnego umyślnego przestępstwa, wyrok jest zazwyczaj zamieniany na dożywotnie pozbawienie wolności.
Sąd zastrzegł, że Wang spędzi resztę życia w więzieniu, bez możliwości złagodzenia kary ani warunkowego zwolnienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.