InquirerSara Duterte trial: Prosecution may call Jaime Cruz as witnessRTP Desporto18h30 Portugal de Jesus já está a trabalharESPNJaMarcus Shephard pays tribute to Mike Leach, other former coaches with game-day ensemblesESPN Deportes¿Qué esperar de Checo Pérez en el GP de Azerbaiyán de F1?The Jerusalem PostKurdish Peshmerga completes its long process of unification - explainerDeadlineTaylor Frankie Paul Says She Doesn’t “Desire To Move Forward” With ‘The Secret Lives Of Mormon Wives’SRF NewsKrieg in der Ukraine – Berichte: EU will Sanktionen gegen russische Milliardäre kippenHipertextualRoborock estrena en España sus nuevos robots aspiradores que cambian la forma de limpiar la casa20 MinutenWas unterscheidet den Fall Xhaka von der Fischer-Affäre?CNN بالعربيةأصيب في ظهره.. فيديو يوثق ما بعد إطلاق النار على سائق فنزويلي في تكساسCBS NewsFlights disrupted at NYC-area airports due to equipment outage, FAA saysABC NewsFlights stopped at Newark, Philadelphia airports due to equipment outage: FAA
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 21, 2026

Starosta z PiS zamawia piwo w Chinach. Szkolną wycieczkę opłaciła powiatowa spółka

Translate

Bomba wybuchła po ujawnieniu przez sokólskiego radnego powiatowego Mieczysława Baszkę nagrania z wyjazdu członków zarządu powiatu do Chin. Wyjazd oficjalnie był wycieczką z udziałem 17 uczniów Zespołu Szkół w Sokółce, którzy odwiedzili Szanghaj, Pekin i Sanming. W wyprawie do Azji wzięli też udział samorządowcy, bo - jak tłumaczą - pojechali podpisać umowy o współpracy z władzami jednej z dzielnic tego ostatniego miasta. Uczniom towarzyszyli też opiekunowie, w tym przewodnicząca Rady Rodziców - a prywatnie żona starosty oraz dyrektor szpitala w Sokółce. Obie to radne miejskie w Sokółce z tego samego komitetu.

Starosta sokólski w weekend wrócił do Polski i w poniedziałek po raz pierwszy po eskapadzie pojawił się w urzędzie. Jego rzecznik od razu wytoczył ciężkie działa w kierunku krytyków.

- Pan Mieczysław Baszko zachował się w sposób podły, publikując taki filmik - zarzuca rzecznik starosty Rafał Supiński w rozmowie z WP. - To, że w ogóle to udostępnia, jest nieetyczne, porażające. Jak można coś takiego zrobić? Zapewne i to nieraz się zdarzyło, że pan Mieczysław Baszko brał udział w różnego rodzaju imprezach, żaden filmik wtedy nie wyciekł, nikt nawet nie pomyślałby, żeby taki filmik gdzieś tam publikować. On zrobił to w sposób po prostu bezczelny tylko po to, żeby walczyć ze starostą - uważa rzecznik powiatu.

Starosta Rećko zamawia piwa. "Repeat beer"

Co znalazło się na kontrowersyjnym nagraniu, które wywołuje takie emocje? Głównym bohaterem jest starosta sokólski Piotr Rećko (PiS), a akcja rozgrywa się w chińskiej restauracji. Film nie jest najlepszej jakości i nie wszystko da się zrozumieć, chociaż niektóre zdania padają wyraźnie.

- I czerwone wino weźmiemy - mówi mężczyzna spoza kadru.

W tym czasie starosta przygląda się kelnerce, która kroi jakieś lokalne ciasto.

Po chwili pierwszy mężczyzna wtrąca, że "będzie głowa go boleć". Do rozmowy włącza się kobieta i dopytuje: - Po czym?

Na co mężczyzna odpowiada: - Po winie czerwonym.

Następnie uwaga zgromadzonych skupia się na samym cieście, którego brzegi odcina kelnerka. - My God. Wow! - zachwyca się starosta i bije brawo.

Po chwili Piotr Rećko zamawia kolejne piwa. Nie mówi pewnie po angielsku, więc pomaga sobie bogatą gestykulacją. - Sorry, sorry. Repeat beer. One more - mówi starosta i podnosi dwie puste już butelki.

Jedna z uczestniczek tłumaczy, że kelnerka dopytuje, ile chce tych piw. Z odpowiedzi starosty wynika, że po cztery z każdego z dwóch rodzajów: - Four and four - mówi, wskazując cztery palce u każdej dłoni.

WIDEO

Starosta sokólski zamawia piwo na wyjeździe do Chin

Nagranie wypłynęło przypadkiem na grupie z uczniami

Jak ustaliła WP, nagranie z restauracji wypłynęło przypadkiem. Jedna z uczestniczek wyjazdu miała nagrać fragment spotkania i wysłać do innej uczestniczki. Z kolei ona miała przypadkowo wrzucić film na grupę, na której znajdowali się też uczniowie. Nie wiemy, jak na film ze spotkania przy piwie zareagowała młodzież, ale nagranie szybko stamtąd wypłynęło i opublikował je radny powiatowy Mieczysław Baszko, jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu poseł klubu PiS, chociaż do partii nienależący, dziś będący w opozycji wobec rządzącego powiatem sokólskim PiS z lokalnymi koalicjantami.

- Wyraźnie widać, że podczas tego spotkania pito alkohol. To jest karygodne, bo przy stole siedzą osoby, które były formalnie opiekunami młodzieży. Tam pojawiają się sugestie, że pili wino i jeszcze starosta zamawia piwo - zarzuca radny Mieczysław Baszko w rozmowie z WP.

Ale rzecznik starosty przekonuje, że uczestnicy spotkania nie mają sobie nic do zarzucenia. Zaznacza, że część opiekunów w trakcie nagranego spotkania była z młodzieżą i sprawowała nad nimi pieczę.

- Po godzinach, po intensywnym programie, osoby dorosłe zebrały się na bardzo krótkim spotkaniu. Każdy ma po prostu prawo w jakiś sposób gdzieś się spotkać, odreagować. Nie ma na tym filmiku, kto to piwo pije, a nawet jakby doszło do tego, no to każdy dorosły ma prawo do swego prywatnego czasu po godzinach - uważa Rafał Supiński.

Samorządowcy zapłacili sami. Tylko kiedy?

Rzecznik starosty sokólskiego podkreśla, że zarówno starosta Piotr Rećko, jak i wicestarosta Łukasz Owsiejko oraz członek zarządu Jerzy Białomyzy zapłacili za wyjazd z własnej kieszeni.

- To nie rozwiązuje problemu. Trzeba ustalić, jak były bilety kupowane, kto za nie płacił i kiedy. Być może opłacono je dopiero, kiedy ujawniłem sprawę wyjazdu; wtedy zaczęli przebierać nogami i myśleć, co zrobić w tej sprawie. My jako radni nawet nie wiedzieliśmy, że jakiś wyjazd jest organizowany i kto jest w tej delegacji - zarzuca Mieczysław Baszko. 

WP zapytała więc starostwo, kiedy samorządowcy przelali pieniądze za wyjazd. - Musiałbym to zweryfikować, ale to w tym przypadku nie ma znaczenia, bo temat jest zamknięty - odpowiada Rafał Supiński w rozmowie z WP.

Rzecznik przysłał nam protokół z posiedzenia zarządu powiatu z 7 września, na którym dzień przed wyjazdem do Chin członkowie zarządu zobowiązali się do "zwrotu środków przeznaczonych na zakupienie biletów lotniczych" do 19 września. Czy zdążyli, tego rzecznik nie wie i przekonuje, że to nie ma znaczenia.

Zapytaliśmy go też, co z pozostałymi kosztami wyjazdu: noclegami oraz przejazdami na terenie Chin. - Pozostałe koszty zostały pokryte z własnych środków przez członków zarządu - odpowiada Supiński.

Spółka należąca do powiatu płaci za wycieczkę

Starostwo podkreśla, że za wyjazd pozostałych osób, czyli uczniów oraz ich opiekunów zapłacił sponsor. Ale jak się okazuje, nie była to prywatna firma, tylko Powiatowe Przedsiębiorstwo Drogowo-Budowlane w Sokółce, którego właścicielem jest powiat sokólski. Spółka świadczy usługi wyłącznie na zlecenie powiatu i od niego dostaje pieniądze. W ub. roku miała ponad 900 tys. zł zysku.

- Na konto szkoły wpłaciliśmy 237 tys. złotych. Pani dyrektor zwróciła się do nas, puściliśmy to na zarząd, na radę nadzorczą. Była taka wola, żeby zasponsorować uczniów i tak się stało - tłumaczy w rozmowie z WP prezes PPD-B w Sokółce Grzegorz Pul.

Na wycieczkę razem z uczniami wybrało się czworo opiekunów: nauczycielka języka angielskiego, a także dyrektorka Zespołu Szkół w Sokółce Anetta Zubrzycka. Dyrektorka w ostatnich wyborach samorządowych była kandydatką na radną miejską w Sokółce. Startowała z komitetu KWW Razem dla Sokółki, ale mandatu nie zdobyła. Inna uczestniczka wycieczki - Anna Aniśkiewicz - także startowała z tego samego komitetu. Ona miała więcej szczęścia, bo radną miejską została. Jeszcze do 22 lipca ub. roku Aniśkiewicz zasiadała w radzie nadzorczej PPD-B, czyli sponsora wycieczki. Dzisiaj jest już tylko dyrektorką szpitala w Sokółce, który należy do powiatu sokólskiego.

Czemu pojechała na wycieczkę? Zasiada w Radzie Rodziców szkoły i była jej przedstawicielką. Podobnie jak czwarta opiekunka Edyta Rećko, przewodnicząca Rady Rodziców. To również radna miejska z komitetu KWW Razem dla Sokółki, a prywatnie żona starosty Piotra Rećki.

- Żona pana starosty jest przewodniczącą rady rodziców i została wskazana jako opiekun przez panią dyrektor - odpowiada Rafał Supiński.

Spośród czwórki opiekunek jedna - Anna Aniśkiewicz - zadeklarowała opłacenie kosztów swojego wyjazdu.

Po co samorządowcy z Sokółki pojechali do Chin?

Radny Mieczysław Baszko dopytuje, w jakim celu starosta i dwaj pozostali członkowie zarządu pojechali do Chin. Rzecznik starosty w rozmowie z WP zaznacza, że nie byli wtedy na urlopie, tylko w "delegacji służbowej bez ponoszenia kosztów z budżetu powiatu".

Rafał Supiński wylicza, że samorządowcy podpatrywali działanie centrum szkoleniowego miejscowej straży pożarnej. Poza tym z władzami dzielnicy Shaxian w mieście Sanming, w prowincji Fujian, podpisano list intencyjny o współpracy. Rzecznik zaznacza, że współpraca ma mieć charakter "wielopłaszczyznowy".

- Przede wszystkim wymiana młodzieży, ale również wymiana, jeśli chodzi o dziedzictwo kulturowe, o promocję turystyki powiatu sokólskiego, bo na to również stawiamy jako powiat - wylicza Rafał Supiński.

Do Sokółki w ramach wymiany zaproszono już młodzież z Chin.

List intencyjny
List intencyjny między powiatem sokólskim a dzielnicą Shaxian w ChRL © Licencjodawca
View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.