Te ataki mocno zabolą Rosję. Precyzyjne uderzenia Kijowa na nowy cel
Rosyjskie zakłady metalurgiczne stają się nowym celem dronowych ataków Ukrainy po tym, jak administracja Donalda Trumpa pod groźbą odcięcia danych Starlink przekonała Kijów do wstrzymania nalotów na rafinerie ropy naftowej.
Od początku roku do połowy października siły zbrojne Ukrainy co najmniej 114 razy zaatakowały rafinerie ropy na terytorium Rosji, co doprowadziło do spadku przerobu ropy w kraju o jedną trzecią i wywołało kryzys paliwowy w regionach od Syberii po Moskwę.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jednak w październiku, kilka dni po zawarciu przez Rosję i USA porozumienia dotyczącego diesla, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił "energetyczne zawieszenie broni" między Rosją a Ukrainą, ataki ustały. Jednymi z ostatnich były ataki na rafinerię w Riazaniu (15 października) i zakład w Surgucie (16 października).
Ukraina atakuje rosyjskie huty stali. To nowy cel Kijowa
Nowymi celami dla ukraińskich dronów w październiku stały się huty stali. W poniedziałek, 26 października, zaatakowany został zakład górniczo-przetwórczy Jakowlewskij, należący do Siewierstalu miliardera Aleksieja Mordaszowa. Zakład został częściowo pozbawiony zasilania, przez co konieczne było wydobycie górników na powierzchnię. Po wcześniejszym ataku, na początku października, Jakowlewskij przeszedł na pracę w ograniczonym trybie.
Dwa dni później, w nocy z 27 na 28 października, pod ostrzałem znalazł się Nowolipiecki Kombinat Metalurgiczny należący do miliardera Władimira Lisina. Największy w Rosji kombinat, produkujący około 20 proc. całej stali w kraju, według danych OSINT został zaatakowany rakietami Storm Shadow. W zakładzie wybuchł pożar.
Ukraińskie ataki mogą sprawić rosyjskim metalurgom jeszcze więcej kłopotów. Po wprowadzeniu zachodnich sankcji stracili oni jedną trzecią eksportu, a następnie musieli się zmierzyć z gwałtownym spadkiem popytu wewnętrznego z powodu zastoju w budownictwie, spowolnienia gospodarczego i wysokich stóp procentowych.
Rosyjskie huty w ogromnym kryzysie
Nie mogąc sprzedać stali, metalurdzy ograniczyli jej produkcję w ubiegłym roku do najniższego poziomu od 15 lat. W okresie styczeń—maj tego roku produkcja spadła o kolejne 8,4 proc., do 26,6 mln ton — wynika z danych Korporacji Czermet.
W rosyjskim przemyśle hutniczym trwa "bezprecedensowy kryzys" — pisali analitycy Sberbanku. "Do tej pory nie było takiej sytuacji — ani jeśli chodzi o długość trwania, ani o skalę spadków".
NLMK w pierwszym półroczu stracił ponad połowę zysku netto (wyniósł on 21 mld rubli wobec 45,6 mld rok wcześniej), a Siewierstal odnotowała aż dziewięciokrotny spadek zysku (do 4,12 mld rubli). Magnitogorski Kombinat Metalurgiczny zanotował wręcz stratę — stracił 19,1 mld rubli przy spadku przychodów o 10 proc.
W 2026 r. zyski przedsiębiorstw hutniczych "mogą spaść do najniższych poziomów ostatnich dekad" — ostrzegali analitycy Sberu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.