Dramatyczne nagrania z ataku w Krakowie. "Gdzie są dzieci?"
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie. Krótko po godzinie 15 napastnik otworzył ogień w kierunku przypadkowych osób. Według wstępnych ustaleń strzały padały z samochodu przemieszczającego się w rejonie ulicy Sławkowskiej. W centrum miasta rozegrały się sceny grozy, a mieszkańcy i turyści próbowali znaleźć schronienie.
Strzelanina w Krakowie. Przerażające nagrania w sieci
W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania dokumentujące przebieg ataku. Na pierwszym z nich widać grupę osób, która w popłochu biegnie, próbując oddalić się od miejsca, w którym padają strzały. Słychać krzyki i wyraźne oznaki paniki.
W pewnym momencie jedna z osób rozpaczliwie woła: "Gdzie są dzieci?". W tle można usłyszeć również sygnały dźwiękowe radiowozów. Nagranie pokazuje skalę przerażenia, jakie towarzyszyło osobom znajdującym się w pobliżu miejsca ataku.
Na kolejnym filmie uwieczniono ostrzelany tramwaj. Pojazd komunikacji miejskiej został uszkodzony podczas strzelaniny. Jak przekazał portal LoveKraków, powołując się na rzecznika MPK Marka Gancarczyka, z dotychczasowych informacji wynikało, że żaden z pasażerów ani prowadzących tramwaj nie odniósł obrażeń.
Tragiczny bilans strzelaniny. Są ofiary śmiertelne
Atak w centrum Krakowa przyniósł tragiczne konsekwencje. Początkowo informowano o dwóch ofiarach śmiertelnych i około dziesięciu osobach rannych. W kolejnych doniesieniach, powołujących się na policję, bilans wzrósł do pięciu zabitych i ponad dziesięciu rannych.
Sprawca został obezwładniony przez policjantów. Funkcjonariusze postrzelili podejrzanego, który następnie został przetransportowany do szpitala. Okoliczności ataku są przedmiotem śledztwa.
"Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu" - przekazał szef rządu Donald Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.