Specjalna odprawa w RCB. "Eskalacja stała się faktem"
— Mieliśmy informacje własne i od służb sojuszniczych o możliwej postępującej eskalacji. Próby sparaliżowania przejść granicznych to nie jest pierwsze tego typu zdarzenie, mieliśmy z tym do czynienia w Mołdawii. Wiedzieliśmy, że w planie rosyjskim będzie próba dezorganizacji, paraliżu, a być może także zniszczenia ukraińskich przejść granicznych — dlatego dotyczy to także naszego kraju — mówił Tusk.
— Musimy mieć świadomość, że od dzisiaj będziemy procedować w trybie bardzo wzmocnionym ponieważ, to co wiemy i to, czego możemy się spodziewać to to, że najbliższe tygodnie i miesiące będą okresem wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej. Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła naszego terytorium. Mam nadzieję, że nie i że ten najgorszy scenariusz się nie sprawdzi, ale niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają te informacje, które otrzymujemy od kilku miesięcy, że także najgorsze warianty są możliwe — powiedział szef rządu.
Czytaj nas częściej w Google
— Rozmawiałem z Radosławem Sikorskim, który właśnie wraca z Kijowa do Warszawy. Będziemy wspólnie zastanawiali się nad tym, w jaki sposób mobilizować naszych sojuszników. Nie chcemy popadać w żaden nerwowy nastrój, emocje są tu jak najmniej wskazane, ale nie ulega wątpliwości, że musimy być przygotowani na wspólną reakcję, jeśli zajdzie taka potrzeby. Ataki tej nocy pokazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu — dodał premier Tusk.
Rosyjskie ataki przy granicy z Polską
Nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa przed granicą z Polską, inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Nie odnotowano naruszenia granicy RP — podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, po zakończeniu działań.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.