Czechy i Słowacja pamiętają o powstaniu Czechosłowacji. Różne spojrzenia na 1918 r.
- W Czechach 28 października jest najważniejszym świętem państwowym i dniem wolnym od pracy.
- Na Słowacji rocznica ma status święta państwowego, lecz pozostaje dniem roboczym.
- Czechosłowacja przestała istnieć z końcem 1992 r.
W Czechach wydarzenia z 28 października 1918 r. postrzega się jako odrodzenie państwowości. Na Słowacji większe znaczenie ma zerwanie z władzą węgierską oraz uzyskanie warunków do rozwoju własnej tożsamości narodowej.
Różnica w podejściu widoczna jest także w organizacji święta. W Czechach to dzień wolny, natomiast na Słowacji od 2021 r. pozostaje dniem pracy.
Jak doszło do powstania Czechosłowacji?
Daty ogłoszenia nowego państwa wcześniej nie zaplanowano. Przełom przyniosła wiadomość o nocie ministra spraw zagranicznych Austro-Węgier Gyuli Andrassyego, który zaakceptował amerykańskie warunki rozmów pokojowych. W Pradze odczytano ją jako oznakę kapitulacji monarchii.
Na ulicach rozpoczęły się demonstracje, usuwano habsburskie symbole i wywieszano czeskie flagi. Czechosłowacki Komitet Narodowy przejął władzę i ogłosił powstanie państwa. Później okazało się, że nota dotyczyła rozpoczęcia negocjacji, jednak uruchomione wydarzenia doprowadziły do niepodległości.
Na Słowacji ważnym punktem odniesienia pozostaje deklaracja z Martina z 30 października 1918 r. Jej sygnatariusze opowiedzieli się za wspólnym państwem z Czechami, choć część z nich nie wiedziała jeszcze o decyzji podjętej dwa dni wcześniej w Pradze. W dokumencie odrzucono postulat słowackiej autonomii, który później stał się źródłem wieloletnich sporów.
Spór o autonomię Słowacji i pamięć historyczną
Początkowo zapowiadano równorzędność Czechów i Słowaków oraz szeroką autonomię Słowacji. Konstytucja przyjęta w 1920 r. wprowadziła jednak koncepcję jednolitego narodu czechosłowackiego i scentralizowanego państwa. Autonomię przyznano dopiero jesienią 1938 r., po układzie monachijskim i utracie przez Pierwszą Republikę Sudetów na rzecz Rzeszy.
Młode państwo musiało także zarządzać obszarem zamieszkanym przez Niemców, Polaków, Węgrów i Rusinów. Z Polską stoczyło krótką, lecz krwawą wojnę o Zaolzie. O dawnej historii przypominają również praskie pomniki, w tym odtworzona kolumna maryjna na Rynku Staromiejskim oraz planowany powrót pomnika feldmarszałka Josefa Vaclava Radeckiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.