ESPN DeportesEl City es sorprendido y el AFC Bournemouth se va arriba en el marcadorPunchInsecurity: Nigeria must not become a killing field, Obi tells FGESPNHave fun! Don't dig holes in the outfield! MLB players give their Little League adviceוואלהפועל נפל מגובה באתר בנייה בקריית אתא - מצבו בינוניThe Jerusalem PostEx-Labor Party chair Shelly Yachimovich reveals months-long battle with pancreatic cancerInquirerMainland Occidental Mindoro hit by unscheduled total blackoutUOLHaaland corta o cabelo para a estreia da temporada do Manchester CityThe GuardianFormula One 2026: Max Verstappen crashes out of Dutch Grand Prix – liveThe Sydney Morning HeraldDutch F1 Grand Prix live: Verstappen crashes out on the first lap in stunning scenesVariety‘Seduction,’ Helmed by Zelito Viana and Marcos Palmeira, to Premiere at the Inffinito Fest in Miami (EXCLUSIVE)Observador DesportoHá ais dois mortos no incêndio em restaurante na SuíçaRTL BoulevardSophie Straat roept witte mannen op 'vooraan te staan in debat'
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, August 23, 2026

Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. W domu ukrywał poszukiwaną partnerkę

Translate

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 22 sierpnia (16:29)

Eugeniusz S., 47-letni mieszkaniec Bociek na Podlasiu, potrącił na swojej posesji 4,5-letniego syna przyczepką podpiętą do samochodu. Chłopiec trafił do szpitala. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zatrzymali także partnerkę mężczyzny. Kobieta była poszukiwana do odbycia kary za śmiertelny wypadek, w którym zginął jej 3-letni syn. 47-latek usłyszał zarzut utrudniania postępowania karnego w związku z ukrywaniem partnerki.

Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. W domu ukrywał poszukiwaną partnerkę

Ojciec potrącił 4,5-letniego syna. W domu ukrywał poszukiwaną partnerkę, fot. fotoreporter_112 /Shutterstock

Potrącił syna przyczepką. Policjanci znaleźli kobietę ukrywającą się w sianie

O potrąceniu 4,5-letniego chłopca przez ojca informowaliśmy we wtorek. Do zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia około godz. 9 na posesji w Boćkach. Mężczyzna wykonywał prace na posesji i chciał przestawić samochód z podpiętą przyczepką. W pewnym momencie 4,5-letni chłopiec znalazł się pod kołami pojazdu. Według relacji policji mężczyzna twierdził, że kilka minut wcześniej poszedł po wodę i myślał, że dziecko znajduje się w domu. Nie potrafił powiedzieć, w jaki sposób doszło do zdarzenia.

Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Białymstoku, jednak jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Zostało wypisane już ze szpitala.

W gospodarstwie ukrywała się poszukiwana kobieta

Podczas interwencji policjanci zatrzymali na posesji także partnerkę 47-latka, Jolantę U. Kobieta ukrywała się między balami siana w jednym z pomieszczeń gospodarczych. Jak powiedział TVN24 prokurator Adam Naumczuk, szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim, Jolanta U. była poszukiwana w związku z wyrokiem z 15 kwietnia 2025 roku za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego, do którego doszło 1 lutego 2025 roku. Kobieta prowadziła samochód z prędkością około 140 km/h i miała we krwi 2,3 promila alkoholu. W wyniku czołowego zderzenia zginął jej 3-letni syn.

Nie stawiła się do odbycia zasądzonej kary. Została zatrzymana dopiero po tym, jak policjanci pojawili się na posesji jej partnera w związku z potrąceniem 4,5-letniego chłopca.

Mężczyzna trzy lata wcześniej śmiertelnie potrącił 10-miesięcznego syna

Trzy lata temu na tej samej posesji zginął 10-miesięczny syn Eugeniusza S. Dziecko, raczkując, wydostało się na posesję i znalazło się pod kołami cofającego samochodu terenowego, który prowadził jego ojciec. Mimo udzielonej pomocy niemowlę zmarło w wyniku odniesionych obrażeń.

W pierwszej instancji mężczyzna został nieprawomocnie skazany na osiem miesięcy więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Sąd odwoławczy, w październiku 2025 roku, zastosował jednak nadzwyczajne złagodzenie kary i ostatecznie wymierzył mu grzywnę w wysokości 2 tys. zł, wskazując na wyjątkowe okoliczności zdarzenia oraz traumę po stracie dziecka.

W tej samej sprawie zarzuty usłyszał również dziadek 10-miesięcznego chłopca. Prokuratura zarzucała mu utrudnianie postępowania, tworzenie fałszywych dowodów oraz nakłanianie rodziców dziecka do przedstawienia policji nieprawdziwej wersji wydarzeń. Mężczyzna został w pierwszej instancji skazany na osiem miesięcy więzienia. Na początku 2025 roku zmarł. W związku z jego śmiercią sąd odwoławczy uchylił wyrok i umorzył postępowanie karne.

Prokuratura: W obu przypadkach chodziło o brak ostrożności

Prokurator Adam Naumczuk przekazał TVN24, że ustalenia śledczych dotyczące obu zdarzeń wskazują na niezachowanie przez ojca należytej ostrożności, a nie na działanie umyślne. W obu przypadkach chodziło o ten sam samochód terenowy. Trzy lata temu dziecko zostało potrącone bezpośrednio przez pojazd, natomiast teraz 4,5-latek znalazł się pod kołami podpiętej do niego lekkiej przyczepki.

47-latek usłyszał również zarzut utrudniania postępowania karnego w związku z ukrywaniem swojej partnerki, która była poszukiwana do odbycia kary. Za narażenie 4,5-letniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia grozi mu do pięciu lat więzienia. Zastosowano wobec niego dozór policyjny.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.