Przeżyła próbę egzekucji. Christa Pike przerywa milczenie
50-letnia Christa Pike z końcem września została wypisana ze szpitala i odesłana z powrotem do więzienia, w którym spędziła ostatnie 30 lat za zabójstwo Colleen Slemmer, dokonane w 1995 roku.
Kobieta po próbie egzekucji, polegającej na podaniu jej dwóch zastrzyków ze śmiertelną dawką pentobarbitalu, była w stanie krytycznym. Uważa się, że jest jedyną osobą, która przeżyła próbę egzekucji w takiej formie - podaje BBC News.
USA: Christa Pike zabrała głos po nieudanej egzekucji
Po miesiącu od tych wydarzeń Pike, skazana na karę śmierci w Stanach Zjednoczonych, opublikowała swoje pierwsze oświadczenie. "Od tamtej nocy nie było ani jednej chwili, w której nie odczuwałabym bólu" - przekazuje w piśmie, udostępnionym przez jej prawników.
"Boli mnie całe ciało. Bolą mnie ręce. Bolą mnie dłonie. Boli mnie gardło. Nadal mam trudności z mówieniem. A ból ten nie jest tylko fizyczny. Odczuwam ból w umyśle i w duszy" - pisze Pike.
ZOBACZ: Chaos informacyjny podczas egzekucji. Przeżyła, ale pomocy nie było
Choć nie wskazuje wprost władz stanowych Tennessee, które przeprowadziły nieudaną próbę egzekucji, kobieta krytykuje "niekompetencję", która doprowadziła do tej sytuacji. "Głęboko rani mnie ta niekompetencja, która postawiła tak wiele osób w tej strasznej sytuacji" - podkreśla Pike.
"Pogodziłam się z losem". Christa Pike przerwała milczenie
"Wracam do zdrowia i wiem, że staję się coraz silniejsza" - czytamy w wydanym w piątek oświadczeniu Pike. "Ale powrót do zdrowia to nie to samo, co czucie się w porządku" - dodaje kobieta. Jej prawnicy informowali wcześniej, że po nieudanej egzekucji cierpiała na zapalenie płuc, miała znaczny obrzęk rąk, a także nie była w stanie przełykać.
Według "The Guardian" kobieta przebywa obecnie w ambulatorium ośrodka rehabilitacyjnego im. Debry Johnson w Nashville, dokąd została przeniesiona po 10 dniach intensywnego leczenia szpitalnego. Jak sama twierdzi, przebywa głównie w izolatce, "z dala od innych ludzi i więzi międzyludzkich, które tak wiele dla niej znaczą".
Taka izolacja jest dla niej - jak twierdzi "osobną formą cierpienia", biorąc pod uwagę, że pierwsze 28 lat w celi śmierci spędziła w izolatce. "Nie zastanawiałam się nad życiem po tamtej nocy" - wspomina próbę egzekucji w swoim oświadczeniu. Jak dodaje, tej nocy była gotowa umrzeć. "Pogodziłam się z losem" - pisze.
ZOBACZ: Prawnicy Christy Pike wydali nowe oświadczenie. "Jest wdzięczna"
W piśmie Pike czytamy, że odkąd się obudziła - "sama w szpitalu, zdezorientowana i cierpiąca" - próbuje znaleźć sens tego, co ją spotkało. "Nie wiem, dlaczego przeżyłam tamtej nocy. Nie wiem, co będzie dalej. Są dni, kiedy znalezienie nadziei jest trudniejsze niż w inne. Na razie staram się wracać do zdrowia, dzień po dniu" - pisze.
Pike twierdzi też, że siłę na drodze do wyzdrowienia czerpie z "niezwykłej miłości i wsparcia, jakie otrzymałam od ludzi z całego świata". "Świadomość, że tak wielu ludzi się o mnie troszczy, że postrzegają mnie jako człowieka, którego życie ma znaczenie, napawa mnie pokorą" - dodaje.
Kobieta podziękowała ratownikom, lekarzom i pielęgniarkom, którzy opiekowali się nią w szpitalu, a także swoim adwokatom oraz tym, którzy "walczyli o nią, stali u jej boku i nie poddali się". "Trzymam się miłości i życzliwości tak wielu ludzi, którzy przypomnieli mi, że nie jestem sama" - dodaje Pike.
Nieudana próba egzekucji w USA. "Wyrok będzie taki sam"
Pike miała 18 lat, kiedy wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem, Tadarylem Shippem, pobili, torturowali i zabili 19-letnią Colleen Slemmer, którą poznali na obozie szkoleniowym dla młodzieży z rodzin o niskich dochodach. Shipp uniknął kary śmierci, ponieważ w momencie popełnienia przestępstwa nie był jeszcze pełnoletni. Nadal przebywa w więzieniu.
30 września członkowie zespołu wykonującego egzekucję przez prawie godzinę próbowali założyć kobiecie wkłucie dożylne, przez które miał jej zostać podany śmiertelny środek, jednak zabieg zakończył się niepowodzeniem i skazana przeżyła.
Eksperci medyczni powiedzieli "The Guardian", że byli zszokowani widocznym poziomem niekompetencji w komorze egzekucyjnej po tym, jak adwokat Pike, który był obecny w pomieszczeniu, opublikował szczegółową relację z przebiegu wydarzeń.
ZOBACZ: Nieudana egzekucja. Pierwsze słowa Christy Pike po przebudzeniu
Departament Więziennictwa stanu Tennessee nie wyjaśnił jeszcze, dlaczego egzekucja nie przebiegła zgodnie z planem, choć bronił zastosowanej metody.
Republikański gubernator stanu Tennessee Bill Lee nakazał wstrzymanie wszystkich egzekucji do końca roku i zlecił przeprowadzenie niezależnej kontroli w celu "dokładnego ustalenia, co się wydarzyło".
Lee pytany o ewentualną drugą próbę egzekucji Pike, powiedział, iż "podejrzewa, że jej wyrok będzie taki sam jak poprzednio, o ile sądy nie postanowią inaczej".
Pike była pierwszą kobietą od ponad 200 lat, której egzekucja miała zostać przeprowadzona w stanie Tennessee. Jej adwokaci spędzili dziesiątki lat na odwoływaniu się od wyroku. W dniach poprzedzających zaplanowane wykonanie wyroku zarówno Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, jak i Lee odmówili zablokowania egzekucji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.