Tragedia podczas rozminowywania i pierwszy taki konwój od miesięcy. Oczy świata zwrócone na Ołeszki

W nocy wyruszył pierwszy konwój humanitarny w kierunku Ołeszek – ukraińskiego miasta w okupowanym przez Rosję obwodzie chersońskim. Jak informuje rosyjski dziennik „Izwiestija”, transport obejmuje żywność, wodę, leki oraz inne niezbędne artykuły. Do godziny 14:00 czasu lokalnego mieszkańcy mogą opuszczać Ołeszki. Podczas rozminowywania dróg dojazdowych doszło do tragicznego wypadku – zginęły dwie osoby, w tym saper.
Zaminowana droga do Ołeszek, zdj. RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE HANDOUT /PAP/EPA
Ołeszki, położone zaledwie 4 kilometry od Chersonia, od początku rosyjskiej inwazji znalazły się pod okupacją. Miasto, leżące na lewym brzegu Dniepru, stało się symbolem dramatycznej sytuacji humanitarnej. Od wielu tygodni mieszkańcy żyją w skrajnie trudnych warunkach – bez dostępu do podstawowych artykułów spożywczych i wody pitnej. Według szacunków amerykańskich w Ołeszkach przebywa około 2 tysięcy osób, w tym 50 dzieci.
W czwartek do punktu wyjściowego konwoju humanitarnego dotarła delegacja złożona z przedstawicieli Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji. Jak poinformował Dawyd Arachamija, przewodniczący frakcji parlamentarnej partii prezydenta Ukrainy, na miejscu obecni są także dziennikarze z trzech krajów, by zapewnić maksymalną przejrzystość całej operacji.
Biały Dom zapowiedział, że wydarzenia będą dokumentowane przez amerykańską ekipę telewizyjną Newsmax, a wśród obserwatorów znaleźli się także reporterzy z Francji, Włoch, Ukrainy i Rosji.
Konwój z pomocą już w drodze
W nocy z czwartku na piątek wyruszył pierwszy konwój humanitarny w kierunku Ołeszek. Jak informuje rosyjski dziennik „Izwiestija”, transport obejmuje żywność, wodę, leki oraz inne niezbędne artykuły. W składzie konwoju znalazły się także autobusy pasażerskie, które mają umożliwić ewakuację najbardziej potrzebujących mieszkańców.
Rosyjska rzeczniczka praw człowieka, Jana Lantratowa, potwierdziła, że zarówno strona rosyjska, jak i ukraińska w pełni wywiązują się ze swoich zobowiązań dotyczących rozejmu. Do godziny 14:00 czasu lokalnego w piątek mieszkańcy mogą opuszczać Ołeszki. Podczas rozminowywania dróg dojazdowych doszło do eksplozji – zginęły dwie osoby, w tym jeden saper.
Rozejm z inicjatywy Melanii Trump
Kluczową rolę w doprowadzeniu do rozejmu odegrała pierwsza dama USA, Melania Trump. To właśnie ona, według komunikatów Białego Domu, była inicjatorką rozmów, które doprowadziły do zawieszenia broni w Ołeszkach. Rozejm, który pierwotnie miał rozpocząć się 29 października, wszedł w życie już 27 października o godzinie 3:00 czasu ukraińskiego i potrwa do 1 listopada do godziny 22:59.
Zawieszenie broni zostało rozszerzone także poza samą miejscowość, by umożliwić bezpieczny dojazd konwojów humanitarnych. To efekt wielotygodniowych negocjacji i presji międzynarodowej, której celem było uratowanie cywilów uwięzionych w mieście.
Zaminowane drogi dojazdowe, głodujący mieszkańcy
Ołeszki od wielu miesięcy są odcięte od świata. Drogi dojazdowe zostały zaminowane, a rosyjskie drony regularnie patrolują okolice, uniemożliwiając swobodne przemieszczanie się ludności. Według informacji przekazanych przez rzecznika praw człowieka Ukrainy, Dmytra Łubinca, mieszkańcy miasta głodują i nie mają dostępu do wody pitnej. Sam Łubinec udał się do Ołeszek przez Białoruś i Rosję, by osobiście nadzorować przebieg operacji.
Władze w Kijowie podkreślają, że sytuacja humanitarna w Ołeszkach jest dramatyczna. Ewakuacja mieszkańców, którzy zdecydują się opuścić miasto, będzie przebiegać etapami – najpierw trafią oni na Krym lub do Rosji, a dopiero potem będą mogli wrócić na tereny kontrolowane przez Ukrainę. To rozwiązanie budzi kontrowersje, ale w obecnych warunkach jest jedyną szansą na ratunek dla wielu rodzin.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.