Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu. Nowacka: trochę mi szkoda czasu na dyskusję
Nowacka o Pełczyńskiej-Nałęcz. "Była najostrzejszą krytyczką rządu, będąc wewnątrz tegoż rządu"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Ministra funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała niespodziewanie w czwartek, że odchodzi z rządu. Jak dodała, partię zostawia "w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił" - czyli Szymona Hołowni.
Decyzję tę komentowała w "Jeden na jeden" w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka. - Chyba wszyscy byli zaskoczeni, bo była to raczej nagła decyzja. Przynajmniej z naszej perspektywy. Może pani Pełczyńska-Nałęcz miała ją przemyślaną od dawna, ale nawet w jej partii, nawet wśród najbliższych osób współpracujących z nią, było to duże zaskoczenie - zauważyła.
- To klasyczna Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, kompletnie poza porządkiem, poza logiką działania politycznego - dodała Nowacka. Dopytywana, co ma na myśli, sprecyzowała, że Pełczyńska-Nałęcz "odchodzi, jak twierdzi, z powodu wygrania tego, co chciała wygrać". Chodzi tu o czwartkowe głosowanie w Sejmie, gdy odrzucono nowelizację dotyczącą zniesienia dwukadencyjności w samorządach.
Nowacka o Pełczyńskiej-Nałęcz: była najostrzejszą krytyczką rządu, będąc wewnątrz rządu
Barbara Nowacka pytana o to, co jej zdaniem leży u podstaw decyzji liderki Polski 2050 zwróciła uwagę, że "partia kompletnie odpłynęła Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz". - Jej pomysłem na życie polityczne od wielu miesięcy było bycie w rządzie i bycie w kontrze do rządu. Była najostrzejszą krytyczką rządu, będąc wewnątrz tegoż rządu - oceniła.
- Gdyby to jeszcze przynosiło jakiś efekt, to znaczy Polska 2050 odbiłaby w sondażach i miała fantastyczne wyniki, to byśmy wszyscy uznali: przykre, nieprzyjemne, niesolidarne z całą resztą rządu, ale przynajmniej przynosi jakiś skutek. A tutaj notowania w dół, krytyka non stop. Nikomu to nie pomagało, więc rozumiem, że to może być pewnym źródłem tej decyzji - powiedziała.
Ministra edukacji oceniła następnie, że rząd robi "tyle dobrych rzeczy" i "trochę jej szkoda czasu na dyskusję o tym, co i dlaczego powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz". - Nie ma ludzi w polityce niezastępowalnych - dodała.
Nominacja Domańskiego powodem odejścia? "Nie chciałabym nikogo posądzać"
Prowadząca Agata Adamek powołała się na nieoficjalne głosy, według których głównym powodem odejścia z rządu Pełczyńskiej-Nałęcz była zapowiedź nominowania ministra finansów Andrzeja Domańskiego na wicepremiera. Powszechnie wiadomo, że sama przez długi czas walczyła o to stanowisko. - Nie chciałabym nikogo posądzać o tak niskie pobudki i o fochy - przyznała Nowacka.
- Polityka to w ogóle jest trudna sztuka. Trzeba się przyzwyczajać do kompromisów, do negocjacji, do umiejętności grania zespołowego, do budowania relacji. To wszystko to nie były najmocniejsze strony Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - oceniła.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.