To będzie "jedna z pierwszych, może nawet pierwsza decyzja" Gibały
Kto zostanie zastępcą Łukasza Gibały?
Źródło zdj. gł.: TVN24
Zwycięzca przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała rozdawał w poniedziałek rano mieszkańcom obwarzanki na Rondzie Mogilskim. Powtórzył swój gest sprzed dwóch tygodni - w ten sam sposób rozpoczynał kampanię przed drugą turą.
Łukasz Gibała na Rondzie Mogilskim
Źródło zdjęcia: TVN24
Obietnica Gibały w sprawie pierwszych decyzji
W rozmowie z dziennikarzami Gibała stwierdził, że jego zwycięstwo jest "ogromnym zaszczytem, ale też dużym wyzwaniem", bo "sytuacja Krakowa nie jest łatwa". - To jest kadencja tylko dwuletnia, gigantyczne zadłużenie, skomplikowana sytuacja w radzie miasta, tak więc przechodzimy w tryb zadaniowy. I zrobimy wszystko, żeby przez te dwa lata przywrócić w Krakowie normalność - powiedział.
Pytany o pierwsze decyzje zwrócił uwagę, że przywrócenie biletu dwudziestominutowego w komunikacji miejskiej będzie "zadaniem krótkoterminowo najważniejszym" i że będzie to "jedna z pierwszych, może nawet pierwsza decyzja". Poprzedni prezydent Aleksander Miszalski zastąpił ten bilet piętnastominutowym. Gibała ocenił, że długoterminowo najważniejszym jego celem będzie "naprawa finansów Krakowa". - To jest zadanie na ponad dwa lata, ale chodzi o to, żeby przez te dwa lata wykonać pierwszy krok - podkreślił.
Ocenił, że w pozostałej części kadencji nie da się zredukować długu. - Ale chodzi o to, żebyśmy za dwa lata mogli powiedzieć, że ono przestało rosnąć, czyli żebyśmy w roku 2029 mieli pierwszy budżet, który byłby zrównoważony, co i tak będzie bardzo trudne do osiągnięcia. Wtedy to zadłużenie już w kolejnych latach by nie rosło, tylko by spadało.
Gibała podziękował mieszkańcom
Źródło zdjęcia: TVN24
Pytany o to, jak wyobraża sobie współpracę z radą miasta zdominowaną przez Koalicję Obywatelską i Nową Lewicę stwierdził, że "chciałby wierzyć" w to, iż "znajdzie się wystarczająco dużo osób w radzie miasta, które dobra Krakowa postawią powyżej swojego własnego, partykularnego interesu i które będą otwarte na współpracę".
- Ale oczywiście ponieważ nie od dzisiaj działam publicznie, wiem, że może być różnie, dlatego mamy też gdzieś z tyłu głowy plan B czy plan C. Ale na razie będziemy się skupiali na tym, żeby rozmawiać z radnymi, żeby spróbować znaleźć większość dla tych projektów - stwierdził Łukasz Gibała. Zapowiedział, że w najbliższym czasie będzie chciał spotkać się ze swoimi kontrkandydatami z wyborów oraz z radnymi.
- 11 października 2026 roku to moim zdaniem data historyczna, bo wtedy Krakowianie odzyskali swoje miasto. Dzisiaj obudziliśmy się w mieście, gdzie nie partie polityczne, nie politycy z Warszawy, ale to mieszkańcy są wreszcie najważniejsi - dodał Gibała w poniedziałek rano.
Gibała odniósł się do słów Moniki Piątkowskiej - jego kontrkandydatki - która w niedzielę wieczorem zapowiedziała, że będzie patrzeć mu na ręce. Prezydent elekt stwierdził, że "jest otwarty na partnerską współpracę" z senatorką Moniką Piątkowską z KO, a także z radnymi KO. - Ale oczywiście rolą radnych i parlamentarzystów, głównie radnych, jest zawsze patrzenie na ręce prezydentowi, więc mnie to nie tylko nie przeszkadza, ale cieszę się, jeśli tak będzie - stwierdził Gibała.
Wybory w Krakowie
Radny miejski, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, przedsiębiorca Łukasz Gibała wygrał II turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów. Jego kontrkandydatka senator Monika Piątkowska, popierana przez KO i PSL, 37,88 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja w przedterminowych wyborach w Krakowie wyniosła 44,27 proc.
Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania 24 maja w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta miasta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.