Będzie przełom ws. Iranu i USA? Ważny głos z Teheranu
- Masud Pezeszkian oskarżył USA o przerwanie dotychczasowych negocjacji.
- Rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział zwycięstwo Iranu.
- Marynarka wojenna USA przygotowuje okręty i samoloty na wypadek ponownego ataku na Iran.
Pezeszkian o rozmowach z USA
Masud Pezeszkian wypowiedział się na temat negocjacji w wystąpieniu wyemitowanym w sobotę przez irańską telewizję państwową. Według prezydenta Iranu rozmowy dotyczące tymczasowej umowy zostały zerwane przez stronę amerykańską. Porozumienie miało być etapem prowadzącym do zakończenia wojny.
– Prowadziliśmy negocjacje, ci tchórze, (Amerykanie-red.), wszystko zepsuli. Wciąż uważam, że powinniśmy doprowadzić tę sprawę do końca – powiedział Pezeszkian.
Irański prezydent nie zrezygnował jednak z pomysłu zawarcia porozumienia. Jego zdaniem należy podjąć kolejną próbę zakończenia negocjacji i doprowadzić sprawę do finalnych ustaleń.
Iran zapowiada zwycięstwo w wojnie
Do sytuacji odniósł się także Hosejn Mohebbi, rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. W sobotniej wypowiedzi zapowiedział, że Iran wygra konflikt ze Stanami Zjednoczonymi. Ocenił również, że skutki konfrontacji mogą wykraczać poza granice irańskiego państwa.
– Naszym przeznaczeniem w tej apokaliptycznej wojnie jest absolutne zwycięstwo i staniemy się globalnym supermocarstwem – powiedział Hosejn Mohebbi.
Członek Narodowego Komitetu Bezpieczeństwa Fadahosejn Maleki powiedział agencji ILNA, że przeciwnicy Iranu planują ataki lądowe wzdłuż wschodniej i zachodniej granicy kraju. Nie podał źródeł tych informacji. Oskarżył również dwa niewymienione z nazwy państwa arabskie o udział w niedawnych zamieszkach na południowym wschodzie Iranu.
USA przygotowują siły na Bliskim Wschodzie
Tymczasem marynarka wojenna USA przygotowuje się do ewentualnego ponownego ataku na Iran – podał w sobotę "Wall Street Journal". Jak poinformował dziennik, marynarze ładują amunicję i przygotowują samoloty na pokładach okrętów.
Cytowany przez AFP analityk Jason Campbell z think tanku Middle East Institute powiedział, że "ostatnio pojawiły się sygnały, że mogą nastąpić kolejne ataki" lub że "USA spodziewają się ataków przeprowadzonych przez Iran" lub proirańskich rebeliantów Huti w Jemenie.
Campbell zwrócił uwagę na planowane rozmieszczenie okrętu USS Theodore Roosevelt na Bliskim Wschodzie – co przynajmniej tymczasowo zwiększyłoby do trzech liczbę grup uderzeniowych lotniskowców w tym regionie – a także na decyzję USA o wysłaniu tam kolejnej jednostki ekspedycyjnej piechoty morskiej.
Analityk zauważył, że możliwości prezydenta USA Donalda Trumpa są obecnie bardziej ograniczone niż na początku konfliktu z powodu irańskich ataków na amerykańskie bazy w regionie. Spowodowane wówczas zniszczenia utrudniły USA wszelkie potencjalne operacje lądowe – zauważył.
– Obecnie nie ma miejsca, w którym można by bezpiecznie rozmieścić tysiące – a w niektórych scenariuszach dziesiątki tysięcy – żołnierzy niezbędnych do przeprowadzenia takiej operacji – ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.