Zamach w Krakowie. "Wszystko wskazuje, że napastnik był przygotowany"
Do strzelaniny doszło w sobotnie popołudnie na Rynku Głównym w Krakowie. Ubrany w odzież przypominającą mundur wojskowy i uzbrojony w długą broń napastnik otworzył ogień na Rynku Głównym w Krakowie.
Były policyjny kontrterrorysta i wykładowca Akademii Policji w Szczytnie, prof. Kuba Jałoszyński, mówi, że prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z pierwszym w Polsce zamachem terrorystycznym.
– Niewykluczone, że mamy do czynienia z pierwszym tego rodzaju atakiem terrorystycznym w Polsce, jednak jego ostateczna kwalifikacja wymaga wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia - zauważa.
Co robić w razie strzelaniny? Były policyjny kontrterrorysta wyjaśnia
Co robić w takiej sytuacji? Przede wszystkim, jak mówi prof. Jałoszyński, należy zminimalizować ryzyko postrzału – po prostu położyć się na ziemi.
– Procedury postępowania w sytuacji zagrożenia ze strony aktywnego strzelca są znane od lat. Podstawowym celem jest ograniczenie ryzyka znalezienia się w polu rażenia napastnika. Jednym z możliwych sposobów zachowania jest położenie się na ziemi, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo trafienia, i oczekiwanie na interwencję służb. Nie oznacza to jednak, że takie postępowanie będzie właściwe w każdych okolicznościach – tłumaczy prof. Jałoszyński.
Były policjant dodaje, że decyzja o ucieczce lub pozostaniu na miejscu musi być uzależniona od konkretnej sytuacji i bezpośredniego zagrożenia. Jeżeli istnieje możliwość bezpiecznego oddalenia się z miejsca ataku i opuszczenia pola ostrzału, należy ją rozważyć.
– Z drugiej strony pozostanie na ziemi również nie gwarantuje bezpieczeństwa, ponieważ napastnik może podejść do leżących osób i oddać strzały z niewielkiej odległości. Dlatego każda osoba znajdująca się w strefie zagrożenia musi ocenić swoje położenie i dostępne możliwości działania – wyjaśnia.
"Scenariusz active shooter"
Wskazuje, że z nagrań dostępnych po wydarzeniach w Krakowie wynika, że mieliśmy do czynienia ze scenariuszem określanym jako Active Shooter, czyli działaniem aktywnego strzelca.
Sprawca, jak mówi Jałoszyński, był najprawdopodobniej uzbrojony w broń maszynową, być może pochodzenia wojskowego. To, że była to broń długa, typu wojskowego, potwierdziła policja. Miał na sobie również odzież przypominającą mundur wojskowy oraz kamizelkę kuloodporną.
– Wszystko to wskazuje, że mogliśmy mieć do czynienia z napastnikiem przygotowanym do przeprowadzenia ataku – ocenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.