Kolejny atak na statki na Morzu Czarnym. Jeden z nich poszedł na dno

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 13 października (08:35)
Dwa statki zostały zaatakowane przez drony na Morzu Czarnym, niedaleko bułgarskiego wybrzeża. Jeden z nich zatonął – przekazał we wtorek premier Bułgarii Rumen Radew, cytowany przez Euronews. Nie ujawnił jednak, kto stoi za atakiem ani jakie bandery miały zaatakowane jednostki.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Według Euronews do incydentu doszło około 24 kilometrów od brzegu Bułgarii.
Wcześniej bułgarska agencja BTA informowała o dronowym ataku na statek towarowy pod maltańską banderą, znajdujący się około 28 kilometrów od miejscowości Bjała. Jednostka płynęła z Turcji do Mołdawii. Po uderzeniu przechyliła się nieznacznie, a 15-osobową załogę ewakuowano do Warny. Nikt nie został ranny.
Nie wiadomo na razie, czy statek opisany przez BTA był jedną z dwóch jednostek, o których mówił premier Radew.
To kolejny przypadek
Do ataku w bułgarskiej strefie ekonomicznej Morza Czarnego doszło również w ubiegłym tygodniu. 6 października także trafiono dwie jednostki, a jedna z nich zatonęła - to Alfa Watan, pływająca pod banderą Togo. Załoga zaginęła. Na drugim statku wybuchł pożar, a załoga została uratowana.
W swoim wystąpieniu premier Radew sugerował, że za atakiem mogli stać Rosjanie.
Z kolei 5 października na pokładzie statku w strefie ekonomicznej Rumunii wybuchł pożar. Zginęły dwie osoby, a 11 uratowano. Według rumuńskich mediów jednostka została trafiona dronem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.