Radosław Sikorski: w przyszłym roku zasoby Rosji zaczną się wyczerpywać
Radosław Sikorski o cyberbezpieczeństwie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Andrzej Jackowski/PAP
W sobotę w Kaszubsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Wejherowie (województwo pomorskie) odbyło się spotkanie z wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
Sikorski powiedział, że sytuację na froncie w Ukrainie należy obecnie ocenić jako remis, jednak w przyszłym roku zasoby Rosji zaczną się wyczerpywać, jeśli Ukraina przetrwa nadchodzącą zimę.
Wicepremier wskazał, że linia frontu o długości 1200 km pozostaje statyczna, a rosyjska ofensywa ugrzęzła przy rosnących stratach własnych. Jego zdaniem na morzu brak floty nie przeszkodził Ukrainie w sparaliżowaniu rosyjskiego eksportu zbóż, natomiast w powietrzu Ukraina skutecznie atakuje rosyjskie rafinerie, porty oraz zakłady zbrojeniowe, odpierając atak na własne miasta.
Sikorski: Putin liczy na generała zimę
Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, prezydent Rosji Władimir Putin opiera swoje dalsze kalkulacje na dwóch głównych czynnikach.
- On moim zdaniem liczy na dwa atuty. Przeprowadza w tej chwili taką częściowo ukrytą mobilizację, licząc, że jak rzuci jeszcze 200 tysięcy mięsa armatniego, to może ten front przełamie. No i liczy tradycyjnie u Rosjan na "generała zimę" i dlatego niszczy elektrociepłownie - powiedział.
Minister zaapelował do polskiego społeczeństwa i krajów europejskich o zdwojenie wysiłków w dostarczaniu pomocy humanitarnej oraz sprzętu energetycznego, w tym agregatów prądotwórczych, które pozwolą Ukraińcom przetrwać zimowe miesiące.
- Jeśli Ukraina przetrwa tę zimę, ja jestem dobrej myśli, w przyszłym roku zasoby rosyjskie zaczną się wyczerpywać – ocenił szef MSZ.
Sikorski podkreślił również, że państwa Zachodu, w tym kraje Unii Europejskiej, dysponują kluczowymi atutami finansowymi, w tym zamrożonymi rosyjskimi aktywami. Przypomniał, że same szkody wyrządzone przez Rosję w Ukrainie przekraczają 700 mld euro, podczas gdy w samej Belgii zamrożonych pozostaje około 240 mld euro rosyjskich funduszy.
Bezpieczeństwo w sieci
W kwestiach bezpieczeństwa cyfrowego szef MSZ poinformował o przeprowadzanych w swoim resorcie ćwiczeniach z zakresu ochrony przed atakami hakerskimi oraz pracy z zapasowych stanowisk dowodzenia.
- Wczoraj i dzisiaj ćwiczymy w MSZ scenariusz, to znaczy atak cybernetyczny na centralę i pracę z zapasowego stanowiska dowodzenia. Mamy już procedury, mamy sprzęt. (...) Mamy systemy podtrzymania pracy, więc na przykład, gdyby zniszczono nasze zasoby w kraju, to mamy wszystko w kopiach na serwerach, w naszych placówkach za granicą - tłumaczył.
Sikorski opowiedział się za ścisłym regulowaniem koncernów technologicznych (Big Tech) według zasady, że działania nielegalne w świecie analogowym muszą być nielegalne również w sieci.
Szef MSZ ocenił, że systemy sądownicze w państwach demokratycznych przeoczyły moment, w którym cyfrowi giganci zaczęli traktować publikację informacji w sieci jako pretekst do omijania lokalnych przepisów. Podkreślił, że techniczny sposób dostarczania treści ma charakter drugorzędny w stosunku do przestrzegania prawa.
Dziękuję za miłe spotkanie w Wejherowie! pic.twitter.com/0I8n4DWl6m
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 24, 2026
Sikorski odniósł się bezpośrednio do działań Elona Muska, określając jego politykę biznesową i polityczną jako kontrproduktywną. Wskazał na przykłady arbitralnego wyłączania łączności satelitarnej Starlink dla wojsk ukraińskich, za którą płacą państwa wspierające Ukrainę, w tym Polska.
Zdaniem szefa dyplomacji takie decyzje zmuszają kolejne państwa - czego przykładem są Indie - do budowy własnych, autonomicznych systemów w celu uniezależnienia się od prywatnych monopoli technologicznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.