Braun po dożynkach rozbił pomnik UPA. Mamy komentarz IPN
Grzegorz Braun w niedzielę bawił na dożynkach powiatowych w Dołhobyczowie koło Hrubieszowa. Imprezę zorganizował tam starosta hrubieszowski z PSL Józef Kuropatwa. On sam precyzuje, że na zaproszenie europosła namówił go koalicjant – wicestarosta Radosław Maksymowicz, który wcześniej był w Prawie i Sprawiedliwości, ale teraz już jest w Konfederacji Korony Polskiej.
Po rolniczej imprezie Braun udał się z potężną siekierą pod obelisk upamiętniający żołnierzy UPA, pochowanych niedaleko małej osady Białystok w gminie Dołhobyczów. Na nagraniu opublikowanym w czwartek w mediach społecznościowych widać europosła tłukącego w pomnik. Pomaga mu emerytowany funkcjonariusz CBŚP, a obecnie działacz jego partii, Marcin Miksza.
– Ten obelisk obrażający pamięć ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach powinien być usunięty profesjonalnymi narzędziami, które natychmiast powinny być tutaj sprowadzone po udokumentowaniu przestępstwa pochwalania nazizmu, banderyzmu – mówi Grzegorz Braun na nagraniu.
Policja bada sprawę. Świadek: byli na miejscu już w niedzielę
Po publikacji nagrania stanowczo zareagowało MSWiA. Rzeczniczka resortu zapowiedziała, że sprawcy zniszczenia pomnika nie pozostaną bezkarni. Policja od poniedziałku prowadzi dochodzenie w kierunku znieważenia pomnika, nienawiści na tle narodowościowym oraz uszkodzenia mienia.
– Zbieramy materiały w tej sprawie. Jeśli jakieś nowe okoliczności się pojawiają, zostają dołączone do postępowania. Nikt jeszcze w tej sprawie nie został zatrzymany ani żadnych zarzutów nie usłyszał – przekazała w piątek WP asp. szt. Edyta Krystkowiak, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.
Ale osoby znające sytuację kpią sobie z oświadczeń o badaniu sprawy. Bo – jak mówią – patrol był koło pomnika już w niedzielę.
– Przyjechali i pyta się policjant: panie, co pan zniszczył ten pomnik? A on mówi: nie, ja go naprawiłem. Ludzie Brauna już się zbierali, więc wsiedli w samochód i pojechali, a policja została. A teraz szukają. Przecież to jest śmiech – komentuje rozmówca WP, chcący zachować anonimowość.
To już zresztą nie pierwszy raz, kiedy organy ścigania szukają sprawców wandalizmu tego pomnika. Kilka tygodni temu ktoś pomazał go czarną farbą w sprayu. Ambasada Ukrainy w Polsce wydała wtedy oświadczenie: "Niezależnie od trudnych i tragicznych kart wspólnej historii, miejsca pochówku oraz upamiętnienia powinny pozostawać poza sporami politycznymi i być przedmiotem szacunku".
IPN o pomniku: Powstał bez jakichkolwiek uzgodnień i zezwoleń
Instytut Pamięci Narodowej przekazał w odpowiedzi na pytania WP, że obiekt w miejscowości Białystok upamiętnia członków UPA poległych w starciu z grupą operacyjną NKWD w lutym 1946 r., ale jego powiązanie z miejscem ich pochówku nie jest potwierdzone.
– IPN nie dysponuje źródłami historycznymi mogącymi potwierdzić, czy członkowie UPA zostali tam faktycznie pochowani i jaki był ich udział w zbrodniach popełnionych na Polakach – odpowiedział WP dr hab. Jacek Romanek, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Lublinie.
Przedstawiciel Instytutu dodaje, że z posiadanych informacji wynika, że pomnik w obecnej formie został wzniesiony przez nieznanych inicjatorów w końcu lat 90. XX w. lub po roku 2000.
– Obiekt powstał na terenie ówcześnie należącym do Skarbu Państwa bez jakichkolwiek uzgodnień i zezwoleń. IPN nie opiniował również zgodnie z posiadanymi kompetencjami ustawowymi istniejącego upamiętnienia. Nie był również uzgadniany w okresie przed 2016 r. przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – informuje Jacek Romanek.
Sieć zalała fala komentarzy chwalących Brauna
Jak odbierany jest "happening" Brauna z siekierą, widać po reakcjach w mediach społecznościowych. Sieć zalały tysiące komentarzy z pochwałami dla polityka. Tak pozytywne reakcje powodują, że samorządowcy pytani o ocenę zachowania Brauna odmawiają komentarza.
– W tym temacie ja się wolę nie wypowiadać – mówi starosta Józef Kuropatwa. O samym pomniku jednak swoje zdanie ma: – Postawiony nielegalnie, nieuzgodniony z nikim. Na naszym terenie, przeciwko nam – komentuje Kuropatwa.
Polityk PSL nie krytykuje Brauna, za to stanowczo powtarza swoje słowa z dożynek, gdzie wprost krytykował władze... własnej partii.
– Krytykowałem PSL, bo oni już dla chłopa nic nie robią. Jak chłopu trzeba robić kombajnami, to ropa po 9 złotych, jak pany mają wracać z wakacji, to się robi obniżkę cen. To jest celowa polityka przeciwko chłopom – zarzuca Kuropatwa.
Starosta podkreśla, że jego słowa są tylko potwierdzeniem emocji, jakie są wśród zwykłych ludzi na wsiach na wschodzie Polski.
– Na wsi jeszcze ta tendencja, że PSL to partia chłopska, jest tylko wśród starszych. Młodzi już tak w ogóle nie myślą. Góra to całkowicie się od chłopów oderwała. To nie są PSL-owcy – zarzuca.
Ale w tych okolicach nie tylko ludowcy czują na plecach oddech Grzegorza Brauna. W zarządzie powiatu hrubieszowskiego zasiadają aż dwie osoby, które startowały do rady powiatu z PiS, a teraz są z Braunem. W tym przygranicznym powiecie Prawo i Sprawiedliwość w 2023 r. miało 53 proc. głosów, a Konfederacja zaledwie 7 proc. Niecałe dwa lata później na kandydata PiS w wyborach prezydenckich Karola Nawrockiego zagłosowało w pierwszej turze 41 proc. osób. Kandydaci obu Konfederacji: Sławomir Mentzen i Grzegorz Braun w sumie mieli aż blisko 29 proc.
Wójt Dołhobyczowa: Akty wandalizmu to nic dobrego
Wójt Dołhobyczowa Grzegorz Drewnik jest z PSL. To na terenie tej gminy znajduje się pomnik zaatakowany przez Brauna. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem całej sytuacji byłoby przeprowadzenie przez stronę ukraińską ekshumacji i być może przewiezienie szczątków pochowanych tu osób wraz z pomnikiem do Ukrainy. Dodaje, że sprawa powinna być rozwiązana na szczeblach dyplomatycznych.
– Dla mnie bohaterem byłaby osoba, która nie zachowuje się w ten sposób, tylko doprowadza właśnie do takiego rozwiązania. Akty wandalizmu do niczego dobrego nie prowadzą. Może być sytuacja, że z kolei Ukraińcy zaczną niszczyć nasze, polskie miejsca pamięci. Tak nie powinno być po prostu i tyle – komentuje Grzegorz Drewnik w rozmowie z WP.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.