CNN TürkKPSS ÖN LİSANS SONUÇLARI 2026 | KPSS Ön Lisans sınav sonucu açıklandı mı, ne zaman açıklanacak? ÖSYM’den heyecanlı bekleyiş!The Jerusalem PostTrump warns US will 'burn' like France if Democrats win at rally in KansasESPN DeportesEagles pierden a Jalen Hurts toda la temporadaInquirerLaguna de Bay water level drops to 12.20 meters amid El NiñoPunchChampions League: Bayern face Arsenal test without Olise한겨레“경기가 ‘비상’이면, 충북은 ‘전시’”…충북 국감 ‘재정 악화’ 도마 위로ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVanguardExclusive: Sanwo-Olu asks Gbadegesin to resign, appoints Sanuth as new LAWMA MDRapplerChina sends naval forces to monitor US warship near disputed shoalSoompiSeol In Ah Takes On All Sorts Of Peculiar Tasks For Yim Si Wan In “Love In Disguise”7sur7“L’Iran et la Russie n’ont jamais collaboré aussi étroitement qu’aujourd’hui”The South AfricanEx-Kaizer Chiefs striker ties the knot with Zimbabwean football executive
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Dlaczego we Francji dochodzi do protestów? Zamieszki bez oczywistego związku z migrantami

Translate
Przez Francję przechodzi fala protestów. Manifestacja w Paryżu

Smolar: napady na sklepy i prywatne mieszkania rodzą największe obawy

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: MOHAMMED BADRA/PAP/EPA

Demonstracje we Francji przeradzają się w zamieszki. Politolog Aleksander Smolar w programie "Tak jest" w TVN24 wskazał na działania w związku z tymi wydarzeniami różnych grup interesów. Dziennikarz Piotr Moszyński zwrócił uwagę na to, że bandyci, którzy rabują sklepy, to bardzo dobrze zorganizowane grupy przestępcze, które niekoniecznie - wbrew temu, co twierdzi prezydent USA Donald Trump - mają związek z migrantami.

W sobotę demonstracje w całej Francji zwołane w proteście przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne, plądrowali sklepy i punkty handlowe. Minister sprawiedliwości Francji Gerald Darmanin poinformował w poniedziałek, że od weekendu policja przeprowadziła 2513 zatrzymań, a 67 osób jest w aresztach.

Politolog Aleksander Smolar, były prezes Fundacji Batorego, w programie "Tak jest" w TVN24 zwrócił uwagę na trzy poziomy wydarzeń we Francji: masowe demonstracje uczniów i ruchu robotniczego, polityczne włączenie się skrajnej lewicy i działania bandytów.

Przez Francję przechodzi fala protestów. Manifestacja w Paryżu

Przez Francję przechodzi fala protestów. Manifestacja w Paryżu

Źródło zdjęcia: MOHAMMED BADRA/PAP/EPA

- Jeśli chodzi o pierwszy poziom to są żądania jeśli chodzi o szkoły, uczelnie. One są w większości rozsądne, chociaż w obecnej sytuacji finansowej Francji czasami nie do zrealizowania. Poza tym (...) są też żądania podniesienia poziomu życia - wskazał.

Smolar, mówiąc o drugim poziomie wydarzeń we Francji, opowiedział o dołączeniu się skrajnej lewicy do manifestacji. - Wyrazem ich obecności były napady na merostwa, prefektury, czyli ataki na centra władzy. Dokonywało się to pod hasłami pójścia na Bastylię, czyli odniesienia do rewolucji - podkreślił.

Aleksander Smolar o protestach we Francji

Źródło: TVN24

Napady na sklepy i prywatne domy "tworzą poczucie zagrożenia"

- Trzeci poziom jest bandycko-chuligański. To są napady na sklepy, niszczenie i masowa kradzież towarów. Około 3 tysiące sklepów zostało w ten sposób zaatakowanych - przekazał Smolar.

- Ten ostatni wymiar wybił się na pierwszy plan, bo jest najbardziej widowiskowy. On rodzi największe obawy - powiedział politolog.

Były prezes Fundacji Batorego zwrócił uwagę, że Francuzi zaczynają się w związku z tym obawiać włamań do prywatnych mieszkań. - To, co się dokonywało na poziomie sklepów zostaje przeniesione na poziom mieszkań. Tworzy to poczucie zagrożenia - dodał.

Bandyci "bardzo dobrze" zorganizowani, nie ma to związku z migrantami

Mieszkający we Francji dziennikarz Piotr Moszyński zwrócił uwagę, że osoby odpowiedzialne za ataki "to są grupy bardzo dobrze zorganizowane". - Zarówno te grupy uderzeniowe, jak i ich zaplecze. Jeden ze świadków opowiadał, jak wdarła się grupa bandytów do sklepu, żeby go obrabować i już czekała inna grupka, która odbierała od nich łup, a następnie biegła do czekających chłopaków na skuterach, którzy to zbierali i wywozili - opowiedział.

- To jest cały łańcuch współpracy rabunkowej. Policja zwraca na to uwagę, że te grupy są świetnie zorganizowane nie tylko w sprawie rabunków, ale też starć z policją. Uwagę zwraca to, że te grupy są bardzo mobilne i w związku z tym uderzają w miejsca, gdzie nie ma jeszcze policji, a zanim się o tym dowie, to oni już zdążą swoje zrobić - dodał.

Protesty i zamieszki bez oczywistego związku z migrantami

Prezydent USA Donald Trump wcześniej twierdził, że protesty "to nic innego jak niekontrolowana masowa migracja", w której wcale "nie chodzi o szkoły", ale "o islam chcący przejąć kontrolę nad tym niegdyś wielkim krajem".

- Ja bym tutaj problemu migracji nie mieszał do rozruchów i manifestacji, których jesteśmy świadkami. To jest problem bardzo szeroki, bo trzeba by się zastanowić skąd to się wzięło i dlaczego część pokolenia postmigracyjnego - bo to często są dzieci migrantów, a nie sami migranci - się w ten sposób zachowuje - powiedział.

Dziennikarz podkreślił, że "to nie jest tak, że w bandach, które rabują sklepy czy biją się z policją, są sami migranci". - Nie sposób to stwierdzić. Oni na ogół są zamaskowani. Na pewno wśród nich dzieci migrantów są, ale fakt, że oni są dziećmi migrantów nie determinuje automatycznie tego, że oni będą rabusiami ulicznymi - dodał.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.