Ministerstwo bezpodstawnie odwołało dyrektora muzeum. Po wyroku nie przywróci go na stanowisko
Odwołanie Roberta Kostro
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Były dyrektor Muzeum Historii Polski poinformował w środę, że Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyrok WSA w Warszawie z sierpnia 2025 roku, co oznacza ostateczne uchylenie decyzji ówczesnej ministry kultury Hanny Wróblewskiej o jego odwołaniu ze stanowiska.
Otwarcie Muzeum Historii Polski na warszawskiej Cytadeli
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP
Ministerstwo przegrało w dwóch instancjach
Rzecznik resortu kultury Piotr Jędrzejowski przyznał, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 września 2026 roku jest "niezaskarżalny, prawomocny i kończy postępowanie sądowo-administracyjne".
Nie oznacza to jednak, że Kostro wróci na stanowisko. "Wyrok ten, jak i poprzedzający go wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie dają panu Robertowi Kostrze podstaw do żądania od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego przywrócenia na stanowisko dyrektora Muzeum Historii Polski ani do pracy w Muzeum" - napisał Jędrzejowski.
Rzecznik wskazał, że na podstawie artykułu 45 paragraf 1 Kodeksu pracy Kostro może żądać odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za okres od dwóch tygodni do trzech miesięcy i nie niższej niż wynagrodzenie za okres wypowiedzenia.
Były dyrektor komentuje wyrok
Robert Kostro, komentując wyrok NSA, napisał na Facebooku: "Nie jest do końca jasne, czy w konsekwencji wygrania sporu w procedurze administracyjnej da się wywalczyć cokolwiek więcej".
Jego zdaniem, resort kultury ignoruje dotychczasowe postanowienia sądów o uchyleniu decyzji Wróblewskiej dotyczących zwolnienia z funkcji dyrektorów instytucji kultury.
Dalej wyjaśnił, że w sprawach odszkodowawczych kontrakt dyrektora instytucji kultury jest traktowany przez sąd jak bezterminowa umowa o pracę. "Kontrakt jest więc asymetryczny - daje wszystkie zalety umowy cywilnoprawnej organizatorowi instytucji, ale nie daje żadnych praw, analogicznie do kontraktów menedżerskich w biznesie, drugiej stronie, czyli dyrektorowi" - wskazał Kostro.
Jak przypomniał, kontrakty dla dyrektorów instytucji kulturalnych zostały wprowadzone do ustawy o działalności kulturalnej za czasów ministra Bogdana Zdrojewskiego. Ich celem była ochrona instytucji przed ingerencjami politycznymi i arbitralnymi decyzjami organów założycielskich.
"Dziś widać, że tej funkcji nie pełnią, a narażają na straty wizerunkowe i finansowe tych, którzy podejmują się kierowania instytucjami" - ocenił.
Został odwołany po 18 latach
24 września 2024 roku Kostro został odwołany z funkcji dyrektora Muzeum Historii Polski w Warszawie, którą sprawował od 2006 roku. Jego kadencja miała się zakończyć w 2027 roku.
Jak informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, ówczesna ministra kultury Hanna Wróblewska zarzucała mu nieefektywne gospodarowanie środkami publicznymi. Chodziło między innymi o niewykorzystanie części dotacji na budowę muzeum i wystawę stałą oraz niewłaściwy nadzór nad inwestycją, który miał doprowadzić do wielomilionowych roszczeń wykonawcy.
- Potrzebujemy obiektywnego i racjonalnego spojrzenia na gospodarkę finansową. Potrzebujemy osób, które mniej przywykły do wydawania tak dużych sum pieniędzy. Potrzebujemy nowego otwarcia - oceniła i powołała na nowego dyrektora Marcina Napiórkowskiego.
O pozostawienie Kostry na stanowisku apelowały m.in. Rada Muzeum Historii Polski i Zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół MHP.
Muzeum Historii Polski szykuje wystawę stałą
Muzeum Historii Polski zostało powołane 2 maja 2006 roku. Bez stałej siedziby tworzyło wystawy, prowadziło działania edukacyjne i popularyzowało historię. Uroczysta inauguracja gmachu MHP na terenie warszawskiej Cytadeli z udziałem władz państwowych odbyła się 28 września 2023 roku.
Budynek muzeum składa się z sześciu poziomów - dwóch podziemnych oraz czterech naziemnych - a jego powierzchnia wynosi 44 tysiące metrów kwadratowych. W przyszłym roku instytucja planuje otwarcie wystawy stałej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.