Tajna niemiecka jednostka dla Ukrainy. Tak wspiera Kijów
W niemieckim Ministerstwie Obrony działa niewielki zespół Sonderstab Ukraine, który potrafi doprowadzić do podpisania umów na dostawy broni dla Ukrainy nawet w dwa tygodnie. Jak opisuje Financial Times, mechanizm opiera się na tym, że kontrakty formalnie zawiera Kijów, a Berlin pokrywa rachunek.
Niemiecka armia
Źródło zdjęć: © East News | IMAGO/Stefan Zeitz Photography
Zespół Sonderstab Ukraine powstał kilka miesięcy po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Początkowo działał jako centrum sytuacyjne, które śledziło przebieg wojny i informowało niemieckie kierownictwo polityczne, a od lipca 2022 r. został przekształcony w odrębną strukturę.
Financial Times opisuje, że jednostka pracuje w skrzydle niemieckiego Ministerstwa Obrony objętym specjalną ochroną. Stopień izolacji ma być tak duży, że jej szef rozmawiał z dziennikarzami z biura poza strefą.
Jak Sonderstab Ukraine omija biurokrację Bundeswehry
Na czele zespołu stoi generał brygady Joachim Kaschke, były pilot myśliwca Tornado. W materiale Financial Times tłumaczy on efektywność organizacji krótkimi ścieżkami decyzyjnymi, które mają dawać elastyczność i tempo. Pozwala to omijać złożone procedury zakupowe oraz "obchodzić" agencję liczącą ok. 13 tys. osób, odpowiedzialną za zakupy dla Bundeswehry.
Najważniejszym powodem szybkości ma być jednak konstrukcja prawna kontraktów. W modelu opisywanym przez Financial Times umowy na zakup uzbrojenia podpisuje nie rząd Niemiec, lecz Ukraina, a Berlin jedynie finansuje wydatki.
Efekt jest taki, że dostawy dla Kijowa nie muszą przechodzić przez te same mechanizmy, które spowalniają zakupy na potrzeby niemieckich sił zbrojnych.
Kaschke, cytowany w artykule, wskazuje, że w niektórych przypadkach takie ustawienie pozwala doprowadzić do zawarcia porozumienia o zakupie broni "w zaledwie dwa tygodnie". Financial Times podkreśla, że mowa o zespole liczącym mniej niż 20 osób, który ma odpowiadać za znaczny wolumen niemieckich decyzji zakupowych na rzecz Ukrainy.
Dodajmy, że niemiecka pomoc wojskowa dla Ukrainy nie zawsze była oceniana jako przełomowa. Przed inwazją Berlin spotykał się z falą krytyki po propozycji przekazania Kijowowi 5 tys. hełmów. Z czasem, wraz z trwającą wojną i presją sojuszników, Niemcy odeszły od długoletniej polityki niewysyłania broni do stref konfliktu.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.