Inquirer2027 budget vulnerable to politicking, watchdog warnsESPNNFL Power Rankings: Stacking all 32 teams and picking 32 milestones for this seasonESPN DeportesNo hay enemigo pequeño, Angels apalea a Yankeesוואלהאוקראינה תקפה ברוסיה: נזק למתקנים אזרחיים במחוז סמרהThe Jerusalem PostIran leadership is willing to take extreme measures to disrupt Gulf shipping, JD Vance saysBollywood HungamaHunkkaar - The Roar: Old project, new moment; how Aneet Padda's post-Saiyaara stardom greenlit an archived show한겨레임신중 미혼·한부모에 예비 양육수당 월23만원 지급 …성평등부 내년 예산 5.5% 증가SözcüCenazede soğuk rüzgarlarSouth China Morning PostEx-official among 33,019 who failed to complete eTAX filings amid unclear wordingSky TG24Gli eventi astronomici da ammirare nel cielo di settembre 2026경향신문최태지 전 국립발레단장, 대한민국발레축제 새 예술감독 위촉TVN24Pierwszy zgrzyt po Mercosur. Bruksela blokuje brazylijskie mięso
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 1, 2026

Stanowski zabrał głos po akcji policji. Dziennikarz nie miał litości

Translate

Do zdarzenia doszło w miniony weekend w okolicach Wąchocka, kiedy Stanowski po wyjeździe z małej miejscowości wjechał na prosty odcinek drogi.

- Przez najbliższe trzy miesiące nie będę mógł prowadzić samochodu i, co tu dużo gadać, bardzo mi tak dobrze. Oczywiście przez moment miałem w głowie myśl, że "zaraz, zaraz, żadnego niebezpieczeństwa nie stworzyłem". Przecież oczywiste jest, że stworzyłem - powiedział Krzysztof Stanowski w komentarzu, w którym odniósł się do zatrzymania przez policję i utraty prawa jazdy.

"Myśl, która urodzić się mogła wyłącznie w głowie debila"

Założyciel Kanału Zero nie szukał wymówek dla swojego zachowania na drodze. Szczegółowo opisał moment, w którym podjął decyzję o gwałtownym przyspieszeniu.

- Pomyślałem sobie, że jest to świetne miejsce, żeby depnąć. Czy było to świetne miejsce, żeby depnąć? Absolutnie nie było to świetne miejsce, żeby depnąć. Czy była to myśl, która urodzić się mogła wyłącznie w głowie debila? Tak jest - szczerze stwierdził dziennikarz.

Jak dodał, w momencie, gdy przyspieszał, stwierdził, że "tutaj nic nie może się stać". - Ale skoro nagle zupełnie znikąd wybiegł policjant, to znaczy, że mógł też zupełnie znikąd wybiec ktoś inny - zauważył Stanowski. Potwierdził też, że tak szybka jazda w terenie zabudowanym to prowokowanie groźnych sytuacji na drodze.

Dziennikarz zdradził także kulisy samej kontroli drogowej i rozmowy z funkcjonariuszami.

- Nawet powiedziałem do jednego z mundurowych, który był bardzo profesjonalny i miły, że droga wygląda jak wymarzona, żeby depnąć. On odparł, że tam, gdzie jest wymarzona droga, żeby depnąć, tam są właśnie oni. I dobrze, trudno nie przyznać mu racji. Przecież zatrzymując mnie za miejscowością, tak naprawdę też dbają o bezpieczeństwo mieszkańców, tylko innych miejscowości i to przez minimum trzy miesiące - dodał.

26 lat bez stłuczki i nauczka na przyszłość

Krzysztof Stanowski przyznał, że nigdy wcześniej nie przekroczył liczby punktów karnych, a incydent traktuje jako mocne ostrzeżenie.

- Nigdy nie spowodowałem żadnego wypadku, nawet żadnej stłuczki, a już 26 lat jeżdżę samochodem. Więc teraz was zaskoczę, więc bardzo dobrze, że mi zabrali wreszcie to prawo jazdy, bo jak ktoś jeździ tak 26 lat bez niczego, to może mu się zaczynać coś wydawać za kierownicą. A to niedobrze, jak się zaczyna komuś coś wydawać, więc mi się teraz przestanie wydawać. Kilka osób zaczęło mnie w ogóle bronić, bawić się w moich adwokatów. Nie potrzebuję ich. Stworzyłem zagrożenie - podsumował założyciel Kanału Zero.

Rozgłos medialny? "Bardzo dobrze, że informuje"

Komentując ogromne zainteresowanie mediów swoją sprawą, Stanowski zwrócił uwagę na specyfikę swojej obecnej rozpoznawalności.

- Ciągle nie mogę przyzwyczaić się do swojej pozycji. I do tego, że jak pójdę do klubu nocnego, to po kilku godzinach moje zdjęcia są na wszystkich portalach. A jak przekroczę prędkość, to moje zdjęcia są na wszystkich portalach. Mógłbym się oczywiście teraz pożalić, mówić, gdzie jest RODO. Jak to w ogóle możliwe, że policja zaraz informuje media, że przekroczyłem prędkość? - stwierdził.

Na koniec dziennikarz uznał, że "to dobrze", że funkcjonariusze powiadomili media, bo, jak argumentował, "jakaś niedogodność powinna być". - Więc dobrze, że to wypłynęło tak szeroko - przyznał.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.