Domański o podwyżce podatku CIT: mówimy o naprawdę dużych firmach
Andrzej Domański o zmianach podatkowych i ewentualnym wecie prezydenta
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
We wtorek Senat wprowadził poprawki do ustawy, która wprowadza nową, 24-proc., stawkę PIT i nowy próg podatkowy. Przywracają one zawartą w przedłożeniu rządowym podwyżkę CIT dla największych firm oraz wykreślają zapis o corocznej waloryzacji progów podatkowych w PIT.
- Ta podwyżka dotyczy tylko największych firm - powiedział we wtorek na antenie TVN24 w programie "Kropka nad i" minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Senat zadecydował w sprawie podwyżki CIT
Szef resortu finansów zaznaczył, że podwyżką zostaną objęte firmy, których przychody przekraczają równowartość 50 mln euro.
- Mówimy o naprawdę dużych firmach. Nie mówimy o małych, czy średnich polskich firmach - powiedział.
Wyjaśnił, także, że "Senat przywrócił te propozycje, te zapisy, które znajdywały się w projekcie ustawy, który trafił do Sejmu". - Na etapie prac w Sejmie wprowadzono poprawki pana Petru - wyjaśnił Domański.
Zdaniem Ryszarda Petru, "Senat wychodzi tu poza swoje uprawnienia". "Senat może poprawiać ustawę uchwaloną przez Sejm, ale nie może dopisywać do niej podatku, którego ta ustawa w ogóle nie dotyczy” - skomentował Petru w serwisie X.
Dziś Senat zajmuje się ustawą, którą Sejm uchwalił 22 października. Proszę spojrzeć na tablicę na sali obrad Senatu: „Podatek dochodowy od osób fizycznych, druk nr 883”. Tak samo brzmi oficjalny tytuł ustawy: zmiana ustawy o PIT i o ryczałcie. O CIT nie ma w niej ani słowa, bo… pic.twitter.com/rMssKFjCkT
— Ryszard Petru (@RyszardPetru) October 27, 2026
- Jesteśmy tutaj spokojni, że te przepisy są zgodne z konstytucją. Ja tylko przypomnę, że to są przepisy, które były w ustawie, która trafiła do Sejmu, więc ciężko powiedzieć, że zmiany wprowadzone w Senacie wykraczają poza ustawę - skomentował na antenie TVN24 Andrzej Domański.
Domański o ewentualnym wecie prezydenta: to będzie oczywiście bardzo zła decyzja
Domański został dalej zapytany o to, co się stanie, jeśli prezydent Karol Nawrocki zawetuje przygotowane przez parlament przepisy, ze względu na tę podwyżkę CIT. - Ja mam nadzieję, że prezydent stanie po stronie Polaków, a nie wielkich firm, wielkich koncernów - powiedział.
- Ja rozumiem, że jakieś działania lobbingowe mogą mieć miejsce. Ale tutaj mamy do czynienia z sytuacją, gdzie trzy i pół miliona Polaków, z klasy średniej, może mieć po prostu niższe podatki - stwierdził. - Dla takiej rodziny mówimy o oszczędności ponad siedmiu tysięcy (złotych - red.) w skali roku - dodał.
Zaznaczył, że ewentualne weto, "to będzie kolejne uderzenie w finanse państwa. Będzie to oznaczało, w przypadku tej konkretnej ustawy, mniejsze wpływy do Narodowego Funduszu Zdrowia. To będzie oczywiście bardzo zła decyzja. Jaką decyzję podejmie prezydent? Ja dziś nie będę zgadywał - skwitował.
Reforma podatków w Polsce
Chodzi o ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.
Celem poprawek zgłoszonych przez Senat jest przywrócenie podwyżki CIT z 19 do 22 proc. dla firm, które mają przychody przekraczające 50 mln euro. Zapis taki był w przedłożeniu rządowym, ale Sejm go wykreślił. Dodatkowo poprawki senackie likwidują wprowadzoną przez Sejm coroczną waloryzację progów podatkowych w PIT.
Ustawa podwyższa pierwszy próg podatkowy ze 120 do 130 tys. zł. Stawka poniżej tego progu pozostanie na poziomie 12 proc. Ponadto proponuje się wprowadzenie nowego progu obejmującego dochody w przedziale od ponad 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł zostaną objęte stawką 32 proc.
Nowe przepisy wprowadzają także zmiany w ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów warunkujących możliwość wyboru opodatkowania ryczałtem zostanie obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro. Poza tym ustawa podnosi z 4 do 5 proc. stawkę daniny solidarnościowej, którą nalicza się od dochodów przekraczających 1 mln zł rocznie. Wyższe daniny mają sfinansować zmiany w progach PIT.
Przyszłość prezesa Narodowego Banku Polskiego
Domański został także zapytany, czy jeśli prezes NBP Adam Glapiński zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu, to wówczas nastąpi paraliż banku centralnego. Wniosek o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu Komisja Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przegłosowała na początku października.
- Nie wiem, czy to będzie paraliż Narodowego Banku Polskiego. Przecież mamy zarząd. To nie jest ciało jednoosobowe - powiedział.
Zaznaczył jednak, że "jako minister finansów odpowiedzialny za politykę fiskalną", nie chce komentować polityki Narodowego Banku Polskiego. - Staram się by, polityka prowadzona przez bank centralny, polityka monetarna, była oddzielona mocno od polityki budżetowej. To jest ważne też w kontekście tego, jak Polskę postrzegają zagraniczny inwestorzy - dodał.
Domański komentuje słowa Andziaks o podatkach
Minister finansów skomentował także słowa popularnej influencerki Andziaks, która wypowiedziała się w jednym ze swoich vlogów publikowanych w serwisie YouTube. Stwierdziła, że chciałaby rozliczać się za granicą, ponieważ jej zdaniem płaci w Polsce zbyt wysokie podatki, choć nie korzysta z wielu usług finansowanych z publicznych pieniędzy.
- To taka bardzo egoistyczna wypowiedź. Ja się nie chcę przyłączać do jakiegoś linczu - powiedział. - Podatki, jako minister finansów w Polsce muszę to powiedzieć, trzeba płacić. To jest też nasz wkład w budowanie silnej Polski - powiedział.
- Tak się składa, że często nasze wydatki systemu ochrony zdrowia na nasze zdrowie mają miejsce, gdy jesteśmy już osobami starszymi. Więc to, że ktoś mając dwadzieścia, czy dwadzieścia parę lat, to, że nie korzysta z państwowej ochrony zdrowia, to wcale nie oznacza, że za czterdzieści, pięćdziesiąt lat, nie będzie z tego systemu korzystał - stwierdził.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.