Przedłużenie sankcji uzgodnione, ale z niesmakiem? Dwaj oligarchowie mogą zniknąć z listy

Wszystko wskazuje na to, że jest wstępne porozumienie w sprawie przedłużenia unijnych sankcji wobec Rosji. Z listy sankcyjnej mają zostać wykreśleni dwaj rosyjscy oligarchowie, a w zamian czarna lista obejmująca prawie 3 tysiące osób i podmiotów ma zostać przedłużona aż o trzy lata. O godzinie 18 rozpocznie się procedura ciszy, która zakończy się o 20. Jeśli żaden kraj nie zgłosi sprzeciwu, kompromis będzie uzgodniony.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
To przede wszystkim oznacza, że udało się przełamać trwający od wielu dni impas. Francja i Słowacja domagały się wykreślenia z listy dwóch rosyjskich oligarchów – Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana, i udało im się to uzyskać.
Jest to element pakietowego porozumienia: w zamian czarna lista, obejmująca prawie 3 tysiące osób i podmiotów, zostanie przedłużona aż o trzy lata. To znacznie dłużej niż dotychczas, bo sankcje przedłużano zwykle o sześć miesięcy, co za każdym razem było okazją do zażartych targów.
Wśród dyplomatów, z którymi rozmawiała dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, pozostaje jednak niesmak. Jest, jak jest – skomentował jeden z rozmówców, wyraźnie zdegustowany postawą Francji, która doprowadziła do wykreślenia Usmanowa i otworzyła drogę do wykreślenia Fridmana – czego domagała się Słowacja, a od piątku także Luksemburg.
Luksemburg argumentował, że skoro Usmanow może zostać wykreślony, to utrzymanie sankcji wobec Fridmana byłoby trudniejsze do uzasadnienia. Fridman prowadzi z Luksemburgiem spór dotyczący zamrożonych aktywów o wartości około 16 miliardów dolarów.
Jedynym pocieszeniem i zabezpieczeniem, żeby podobne sytuacje nie powtarzały się co kilka miesięcy, jest zgoda na przedłużenie sankcji aż o trzy lata. Irlandzka prezydencja początkowo proponowała przedłużenie ich tylko o rok.
Sankcje muszą jednak jeszcze zostać formalnie przyjęte przez Radę UE i opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
Ukraina protestuje
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha sprzeciwił się w poniedziałek możliwemu wykreśleniu Usmanowa i Fridmana z list sankcyjnych.
„Usmanow i Fridman zostali umieszczeni na listach sankcyjnych ze względu na przynależność do agresywnego reżimu rosyjskiego, który prowadzi wojnę agresywną przeciwko Ukrainie. Co się zmieniło? Nic. Wykreślenie ich z list sankcyjnych jest nie do przyjęcia i będzie stanowiło błędny sygnał dla Moskwy w czasie, gdy presja (na nią) powinna być wzmacniana” - napisał Sybiha na stronie MSZ.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.