Julia Nawalna oburzona decyzją Komisji Europejskiej. "Wiwat putinowscy oligarchowie!"
Julia Nawalna, żona otrutego w więzieniu Aleksieja Nawalnego i obecna szefowa Fundacji Walki z Korupcją, skrytykowała Komisję Europejską. Dysydentka zarzuciła KE sprzyjanie rosyjskim oligarchom powiązanym z Władimirem Putinem ze względu na ich majątki.
"Okazuje się, że dla Europy nieważne jest, czy wspierasz wojnę, czy nie, przyjaźnisz się z Putinem lub występujesz przeciwko niemu. Ostatecznie zdaje się, że znacznie ważniejsze jest to, ile pieniędzy masz na kontach bankowych" - stwierdziła Nawalna za pośrednictwem mediów społecznościowych.
ZOBACZ: Nowe fakty ws. śmierci Aleksieja Nawalnego. W tle zagraniczne badania
Julia Nawalna oburzona decyzją Komisji Europejskiej ws. Fridmana i Usmanowa
Oburzenie Julii Nawalnej wywołała decyzja Komisji Europejskiej, by usunąć z list sankcyjnych dwóch oligarchów, którzy nie kryją swoich bliskich powiązań z Kremlem i osobistych kontaktów z Putinem. Na stronach Kremla dostępne są nawet wspólne oficjalne zdjęcia Usmanowa z rosyjskim przywódcą.
ZOBACZ: UE zdecydowała w sprawie sankcji na Rosję. Dwaj oligarchowie znikają z listy
O zdjęcie sankcji z Aliszera Umanowa wnioskowała Francja, powołując się na kwestie związane z bezpieczeństwem narodowym. Usunięcia z listy Michaiła Fridmana domagał się Luksemburg, który został pozwany przez oligarchę w związku z zamrożeniem jego fortuny na europejskich kontach.
"Jeśli jesteś bogaty, masz jachty i koneksje - jak widać sankcje można z ciebie zdjąć bez żadnych problemów" - skomentowała Julia Nawalna.
Putinowscy oligarchowie zdjęci z list sankcyjnych na wniosek Francji i Belgii
Prezes Fundacji Walki z Korupcją poskarżyła się, że z większymi problemami ze strony organów UE niż oligarchowie muszą borykać się rosyjscy opozycjoniści i emigranci.
"Jeśli uciekłeś z Rosji z niewielkim dobytkiem z powodu prześladowań politycznych lub mobilizacji, bo nie popierasz wojny - tu sytuacja wygląda zupełnie inaczej: mogą nie przyznać ci wizy, nie pozwolić otworzyć konta bankowego, stworzyć mnóstwo przeszkód i faktycznie zepchnąć cię z powrotem w ramiona systemu Putina. A przy okazji jeszcze oskarżyć cię o popieranie wojny" - stwierdziła Nawalna.
"Dziękujemy Komisji Europejskiej za kolejne przypomnienie, że w wielkiej polityce pieniądze nadal mówią głośniej niż zasady" - napisała dysydentka, nawiązując do rosyjskiego przysłowia - "kiedy pieniądze mówią, prawda milczy".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.