Koniec rządów Vučicia. Prezenter wiadomości zaskoczył widzów

Prezenter serbskiej telewizji publicznej RT Vojvodine przeprosił widzów za lata propagandy, tuszowania problemów oraz jednostronnego przedstawiania informacji.
Rządząca dotychczas Serbska Partia Postępowa przegrała wybory, a zwycięska Lista Studencka uzyskała około 53 procent głosów, zapewniając sobie większość w parlamencie.
Aleksandar Vučić przez lata kontrolował media, sprawując funkcję premiera w latach 2014-2017 oraz prezydenta przez kolejnych dziewięć lat.
Poniedziałkowe wydanie wiadomości w serbskiej telewizji publicznej RT Vojvodine rozpoczęło się od nieoczekiwanego gestu prezentera. Ten przeprosił za "przymykanie oczu na wiele spraw".
W niedzielę rządząca krajem Serbska Partia Postępowa przegrała wybory parlamentarne. Blisko 53 proc. głosów zdobyła Lista Studencka, zapewniając sobie bezwzględną większość w parlamencie.
Media publiczne przez lata były kontrolowane przez nominatów Serbskiej Partii Postępowej (SNS).
Serbia. Telewizja publiczna przeprasza za lata propagandy
- Nadawca publiczny przez wiele lat nie wywiązywał się ze swojej funkcji. Problemy były tuszowane, informacje były przedstawiane jednostronnie, relacje były bezkrytyczne, nie zadawano istotnych pytań. Za to jesteśmy winni przeprosiny naszym widzom - tłumaczył prezenter RT Vojvodine.
Po oświadczeniu widzom pokazano sceny z serbskich miast, gdzie w niedzielę wieczorem tłumy świętowały koniec rządów Aleksandara Vučicia. Polityk od 2014 do 2017 roku był serbskim premierem, później przez dziewięć lat sprawował urząd prezydenta.
Prezenter wiadomości przekonywał, że część zatrudnionych w stacji przez lata walczyła o to, aby pracować swobodnie i zgodnie z zasadami etyki dziennikarskiej. - Niestety, nie wygraliśmy tej bitwy na czas, ale uważamy, że warto było ją toczyć - dorzucił.
RT Vojvodine to oddział serbskiej telewizji publicznej nadający w Wojwodinie. Region zamieszkuje blisko 2 mln ludzi, a jego stolicą jest Nowy Sad. Miasto stało się zarzewiem antyrządowych protestów po zawaleniu się dachu dworca kolejowego w listopadzie 2024 roku.
Koniec rządów Aleksandara Vučicia. Serbskie media komentują
Po niedzieli wyborczej serbskie media nie zostawiają suchej nitki na Vučiciu i bez litości podsumowują jego rządy.
"Byli tacy, którzy twierdzili, że Vučić miał szansę zrobić dla Serbii coś dobrego. Mylili się. Nigdy nie byłby w stanie tego dokonać. Człowiek, który w latach 90. cenzurował media, posługiwał się radykalną retoryką i w podobny sposób myślał, nie mógł poprowadzić Serbii ku lepszej przyszłości" - napisał portal telewizji Nova.
"Przejął kontrolę nad mediami (...). Serbowie nie mogli dowiedzieć się niczego o korupcji i przestępstwach najwyższych rangą urzędników państwowych, wywodzących się z szeregów SNS" - zaznaczono.
Tygodnik "Vreme" w swojej analizie wybiega w przyszłość. "Choć w nocy z niedzieli na poniedziałek niewielu zastanawiało się nad tym, co przyniesie przyszłość, przed Serbią wiele otwartych pytań" - podkreślono.
Lista Studencka jest niejednorodna i skupia ludzi, których łączy krytyczny stosunek do obecnych rządów. "W jakim stopniu system będzie stawiał przeszkody i jak duże pole manewru będą miały nowe władze, skoro - dla przykładu - władze wielu gmin i miast pozostają w rękach SNS?" - czytamy.
Źródło: Meduza, n1info.rs, Nova, "Vreme"
"Polityczny WF": Dylemat Konfederacji. Czy zechce wejść w 2027 do rządu?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.