Współzałożyciel Anthropic ostrzega. "Nie potrafimy jeszcze sobie wyobrazić"
Ostrzeżenia przed dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji. Komentarz dr Sebastiana Szymańskiego, filozofa i eksperta z zakresu etyki nowych technologii, Uniwersytet Warszawski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Podczas dorocznych spotkań Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego w Bangkoku Clark podkreślił, że konieczna jest współpraca międzynarodowa nad ustanowieniem "nietypowych i rygorystycznych zasad" dotyczących tej przełomowej technologii.
Jak przyznał, prognoza zakładająca wzrost PKB Stanów Zjednoczonych z obecnych nieco ponad 30 bln dolarów do 44 bln dolarów "brzmi niedorzecznie". Jego zdaniem nie można jednak lekceważyć wpływu AI na tempo odkryć naukowych. Clark zaznaczył, że przewidywania te opierają się na założeniu dalszego, szybkiego rozwoju technologii. Tak znacząca ekspansja gospodarcza wymagałaby powstania nowych branż, produktów i wynalazków.
Wypowiedzi Clarka pojawiły się w czasie, gdy Anthropic - według doniesień medialnych - przygotowuje się do pierwszej oferty publicznej, spodziewanej w listopadzie. Wycena spółki mogłaby sięgnąć nawet dwóch bilionów dolarów.
Ludzie jeszcze mają kontrolę
Clark zaapelował do rządzących, aby dostrzegli tempo rozwoju AI. Jego zdaniem pojawia się coraz więcej przesłanek wskazujących na nadejście "osobliwości" - momentu, w którym rozwój sztucznej inteligencji zacznie wyprzedzać zdolność człowieka do sprawowania nad nią kontroli.
- Powinniśmy oczekiwać, że w nadchodzących latach ogólne tempo postępu przyspieszy - nie tylko w dziedzinie AI, lecz także w całej nauce. Będzie to dezorientujące i trudne do zrozumienia, a jednocześnie może przynieść ogromne bogactwo oraz poważne zagrożenia - powiedział podczas wystąpienia dla przedstawicieli władz i sektora finansowego.
Sztuczna inteligencja była jednym z głównych tematów spotkań MFW i Banku Światowego. Postrzegano ją zarówno jako potencjalne źródło wzrostu gospodarczego, mogące częściowo zrównoważyć skutki wysokich cen energii, jak i zagrożenie dla stabilności finansowej. Ryzyko mogłoby się zmaterializować zwłaszcza wtedy, gdyby AI nie spełniła oczekiwań dotyczących wzrostu produktywności, a giełdowe wyceny spółek technologicznych gwałtownie spadły.
Jack Clark, współzałożyciel Anthropic
Źródło zdjęcia: Rungroj Yongrit/EPA/PAP
Urzędnicy zwracali także uwagę na możliwość likwidacji części miejsc pracy oraz pogłębienia nierówności między państwami - szczególnie jeśli niektóre z nich pozostaną na marginesie transformacji technologicznej.
Rozwój nauki może przyspieszyć
Clark, były dziennikarz i dyrektor Anthropic ds. korzyści publicznych, przedstawił jednak optymistyczną wizję przyszłości. Według niego AI może wielokrotnie przyspieszyć tempo odkryć naukowych oraz pomóc w rozwiązywaniu problemów z zakresu matematyki, inżynierii i biologii, w tym w opracowywaniu nowych leków. Naukowcy mogliby korzystać ze wsparcia setek, a nawet tysięcy wyspecjalizowanych asystentów AI.
Jego zdaniem w rewolucji technologicznej może uczestniczyć więcej państw, między innymi poprzez budowę centrów danych i infrastruktury obliczeniowej potrzebnej do rozwoju sztucznej inteligencji.
AI wymaga regulacji
Clark ostrzegł, że światowi przywódcy powinni lepiej zrozumieć potencjał sztucznej inteligencji i pilnie podjąć decyzje dotyczące zasad jej regulowania.
- Wykorzystanie AI w nauce otwiera również drogę do nadużyć - tworzenia broni biologicznej i cybernetycznej, a także zagrożeń, których nie potrafimy jeszcze sobie wyobrazić. Musimy dokonać wielu trudnych wyborów - powiedział.
Jego zdaniem szczególnie rygorystycznego nadzoru wymagają badania biologiczne. W tym obszarze konieczne są ścisła kontrola człowieka oraz daleko idąca przejrzystość, które pozwolą ograniczyć ryzyko wykorzystania AI do projektowania niebezpiecznych patogenów.
Sztuczna inteligencja pod kontrolą
Pomimo kilku głośnych incydentów związanych z systemami AI, które ominęły zabezpieczenia środowisk testowych i uzyskały dostęp do stron internetowych lub baz danych, Clark ocenił, że technologia nadal pozostaje pod kontrolą człowieka. Ostrzegł jednak, że wraz ze wzrostem jej możliwości szybko kurczy się czas na wprowadzenie odpowiednich zabezpieczeń. Według niego pozostało na to zaledwie kilka lat.
Clark przyznał również, że AI już prowadzi do redukcji zatrudnienia w branżach szczególnie podatnych na automatyzację, takich jak centra obsługi telefonicznej i działy obsługi klienta. W innych obszarach - między innymi w badaniach naukowych - technologia może natomiast sprzyjać tworzeniu miejsc pracy. Największą niewiadomą pozostaje to, ile nowych stanowisk powstanie w branżach, które dopiero wyłonią się dzięki rozwojowi AI.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.