Polscy archeolodzy w Tanzanii. Skala odkryć zaskoczyła
- Na stanowisku neolitycznych pasterzy znaleziono kilkadziesiąt ludzkich szczątków, w tym liczne zęby.
- Czaszka żyrafy może należeć do gatunku nieznanego dotąd nauce.
- Baza danych dotycząca środkowej epoki kamienia w tej części Tanzanii powiększyła się po sezonie badań o 300 proc.
Archeolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego i Instytutu Archeologii i Etnologii PAN przez dwa miesiące pracowali w Tanzanii. To pierwsza polska misja archeologiczna realizowana w tym kraju.
Prowadzona jest we współpracy z IAE PAN, Tanzania Wildlife Research Institute (TAWIRI), Tanzania National Parks (TANAPA), badaczami z Polski i Czech, a także naukowcami i studentami z University of Dar es Salaam. Badania objęły dwa stanowiska ze środkowej epoki kamienia oraz dwa miejsca, w których przeprowadzono prace ratownicze.
Naukowcy działają na obszarze o wyjątkowym znaczeniu dla poznania najstarszych dziejów człowieka. Na tym terenie wcześniej nie prowadzono żadnych kompleksowych prac. Dwa lata temu archeolodzy robili tu jedynie krótki rekonesans. Badacze szukają śladów osadnictwa dawnych społeczności i ich relacji ze światem zwierząt.
Pochówki pasterzy i szczątki dawnych zwierząt
Przez dziesięciolecia badań w Serengeti nie rozpoznano ludzkich pochówków ani nekropolii. Tym razem na terenie osady neolitycznych pasterzy odkryto kilkadziesiąt ludzkich szczątków. Materiał może pomóc w analizie sposobów traktowania zmarłych, a także historii populacji, migracji, diety i zdrowia dawnych mieszkańców.
Archeolodzy znaleźli również niemal kompletną skamieniałą czaszkę oraz kość promieniową plejstoceńskiej żyrafy. Zwierzę mogło należeć do gatunku, który nie został jeszcze opisany przez naukę.
– Skala odkryć i bogactwo archeologiczne Serengeti kompletnie nas zaskoczyły. Dotąd wiedza o archeologii tego regionu była bardzo skromna, a badania prowadzono w bardzo ograniczonym zakresie – powiedziała prof. Marta Osypińska, kierująca badaniami Uniwersytetu Wrocławskiego.
Większe wykopy i kolejne analizy
Na stanowisku Loiyangalani, uznawanym za jedyne dotąd znane stanowisko plejstoceńskie w tym obszarze, polski zespół po raz pierwszy przeprowadził badania wielkopowierzchniowe. Archeolodzy pracowali w wykopach o wymiarach 5 na 5 m oraz 10 na 10 m, zamiast ograniczać się do niewielkich pól o powierzchni 1 na 1 m. Pozwoliło to analizować zabytki w szerszym kontekście i rejestrować m.in. jamy, paleniska oraz skupiska znalezisk.
Drugie badane stanowisko nazwano Kiboko, co po suahili oznacza hipopotama. Nazwa nawiązuje do spotkania z tym zwierzęciem w pierwszym dniu prac. Naukowcy znaleźli tam liczne zabytki kamienne, dobrze zachowane szczątki zwierząt i ciekawe warstwy skalne.
Zebrany materiał trafił do laboratoriów w Europie i Stanach Zjednoczonych. Analizy na miejscu zaplanowano na luty 2027 r., a kolejny sezon terenowy ma rozpocząć się w lipcu 2027 r. Badania sfinansowano w ramach dwóch projektów Narodowego Centrum Nauki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.