23-letni trener personalny obiecywał duże zyski. Uwierzyli, stracili 2,5 miliona
Znane osoby "mówią" o inwestycjach. Poszkodowani tracą oszczędności życia
Źródło wideo: Katarzyna Górniak/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska. - Mężczyźnie zarzucono doprowadzenie ośmiu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w łącznej kwocie około 2,5 miliona złotych - wyjaśniła.
"Z ustaleń śledztwa wynika, że od 8 stycznia do 19 czerwca, na terenie Jeleniej Góry i innych miejscowości województwa dolnośląskiego, oskarżony, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nawiązał i wykorzystał relacje osobiste koleżeńskie i zawodowe z osobami ze swojego otoczenia, wzbudzając u nich zaufanie co do swojej wiarygodności" - przekazała prokurator Węlarowicz-Makowska.
Inwestycje okazały się fikcją
Wyjaśniła, że mężczyzna przedstawił pokrzywdzonym propozycje udziału w rzekomo atrakcyjnych przedsięwzięciach inwestycyjnych, w szczególności związanych z zakupem nieruchomości, samochodów, a także finansowaniem leasingów samochodowych. W zamian obiecywał im wysokie zyski.
Wśród pokrzywdzonych znalazły się zarówno osoby poznane przez oskarżonego w związku z wykonywaniem przez niego pracy trenera personalnego w jednej z jeleniogórskich siłowni, jak i jego dawni znajomi i koledzy z okresu dzieciństwa.
Z treści złożonych zeznań wynika, że byli przekonani o wiarygodności propozycji. Zaciągali pożyczki i brali kredyty gotówkowe, a następnie przelewali pieniądze na rachunek bankowy oskarżonego. Zdaniem prokuratury, oskarżony od samego początku nie zamierzał wywiązać się z deklarowanych inwestycji ani zawrzeć zapowiadanych umów zakupu nieruchomości.
Usłyszał zarzuty
Mężczyzna usłyszał zarzuty w połowie lipca. Wówczas śledczy informowali, że kwota, którą wyłudził, wyniosła 1,8 mln zł. W trakcie prowadzonego postępowania okazało się, że jest znacznie wyższa.
Mężczyzna oczekuje na proces w areszcie. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.