Tragiczny wypadek w Tatrach. Młoda turystka spadła ze stromego żlebu
Runęli w dół przez próg skalny, wszystko nagrała kamera
Źródło wideo: FAKTY TVN
Źródło zdj. gł.: Grzegorz Momot/PAP
Do zdarzenia doszło we wtorek (6 października) po południu. Centrala Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymała wtedy zgłoszenie o upadku turystki z rejonu Zawratu na stronę Zmarzłego Stawu.
Informację natychmiast przekazano załodze śmigłowca, która wracała do Zakopanego po akcji pod Szpiglasową Przełęczą. Ratownicy polecieli na miejsce wypadku, a następnie desantowali się przy poszkodowanej, która znajdowała się w Zawratowym Żlebie.
TOPR: nie miała zimowego wyposażenia
"Ratownicy medyczni, po stwierdzeniu nagłego zatrzymania krążenia, rozpoczęli zaawansowane zabiegi resuscytacyjne. Kontynuowali je podczas transportu śmigłowcem na lądowisko w Zakopanem. Niestety, pomimo wysiłków ratowników TOPR i personelu zakopiańskiego szpitala, młodej turystki nie udało się uratować" - przekazało TOPR.
Jak wynika z informacji TOPR, kobieta spadła po stromym, twardym śniegu. Nie miała ze sobą zimowego wyposażenia, które w takich warunkach jest niezbędne.
To kolejny w ostatnich dniach śmiertelny wypadek w Tatrach.
"Ostrzegłem ją przed dalszą wędrówką"
Na profilu "Górskie mapy" w mediach społecznościowych opublikowano relację świadka wypadku, który wcześniej rozmawiał z turystką.
"Spotkałem ją i rozmawialiśmy. Była młodą, piękną dziewczyną. Ostrzegłem ją przed dalszą wędrówką. Z uśmiechem, ale stanowczo, próbowałem przekonać ją, żeby zawróciła. Zaproponowałem, że sprowadzę ją na dół i dam jej swoje raczki - nie miała nawet takiego wyposażenia" - relacjonuje świadek.
Jak wynika z jego relacji, dwukrotnie proponował kobiecie raczki i namawiał ją do zawrócenia.
"Zastanawiałem się, jak zdołała dotrzeć tak wysoko w sportowych butach Salomona, bez raczków i rękawiczek…Dwukrotnie proponowałem jej raczki i namawiałem, żeby je przyjęła. Niestety odmówiła i poszła dalej. Chwilę później widziałem, jak z ogromnym impetem spada w dół żlebu" - napisał świadek.
Warunki w Tatrach trudne
TOPR przypomina, że mimo słonecznej pogody warunki w wyższych partiach Tatr pozostają trudne. Zdecydowanie nie są to już warunki letnie, ale także zimowy sprzęt może nie być wystarczający, bo śnieg jest świeży i jest go niewiele, a pokrywa lodowa jest cienka i krucha, utrudniająca poruszanie się w rakach i z czekanem. W zacienionych miejscach śnieg jest zlodowaciały, a pokryte nim strome odcinki szlaków stanowią poważne zagrożenie. Ratownicy podkreślają, że w stromym terenie wysokogórskim raczki nie są odpowiednim wyposażeniem.
Osoby bez doświadczenia, odpowiednich umiejętności i właściwego sprzętu powinny zrezygnować z wyjścia w wyższe partie Tatr - apelują ratownicy górscy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.