"Polska jest teraz o trzy kroki do przodu". Brytyjczycy porównują polskie miasto z jego "bliźniakiem" w Anglii
Polski "pas rdzy" (to odniesienie do regionu USA kojarzonego z przemysłem ciężkim) nie jest regionem, który większości kojarzy się z dobrym życiem. Jednak w Gliwicach panuje niezachwiany optymizm. Żadne inne miejsce nie uosabia polskiego cudu gospodarczego tak wyraźnie, jak to postkomunistyczne miasto liczące 170 tys. mieszkańców, położone w południowej części Śląska.
— Kiedyś ludzie przychodzili tu, żeby się napić i zapomnieć. Teraz przychodzą na kawę i spotkania towarzyskie — mówi Piotr Zarodkiewicz, właściciel kawiarni Kolorowa. Ta przestronna, pełna roślin kawiarnia znajduje się w kompleksie ponurych wieżowców mieszkalnych w stylu socrealistycznym i została zaprojektowana jako miejsce spotkań dla mieszkańców.
Czytaj nas częściej w Google
W czasach komunizmu to była obskurna knajpa. Teraz wieżowce przeszły renowację, a Kolorowa poszła w ich ślady. — Ludzie mają więcej pieniędzy, więcej czasu. Przychodzą się bawić. Wszystko zmieniło się na lepsze — mówi Zarodkiewicz.
Gliwice znajdują się w czołówce niezwykłego, trwającego 20 lat rozkwitu gospodarczego w Polsce, co stanowi ostry kontrast w stosunku do Wielkiej Brytanii, która cierpi z powodu braku wzrostu gospodarczego.
Kiedy na początku XXI w. polscy hydraulicy, kelnerzy i zbieracze owoców tłumnie przybywali w te strony, brytyjski standard życia był ponad dwukrotnie wyższy niż w ich ojczyźnie. Dzisiaj ta przepaść zmniejszyła się do zaledwie niewielkiej szczeliny, a Brytyjczycy są zaledwie o 16 proc. bogatsi — i wszystko wskazuje na to, że do 2030 r. Polacy ich wyprzedzą.
Jeśli obecne trendy migracyjne są jakąkolwiek wskazówką, to Polacy mogą wkrótce zacząć mówić o brytyjskich hydraulikach przybywających tłumnie do ich ojczyzny.
Gliwice mają wiele cech wspólnych z dawnymi miastami przemysłowymi w Wielkiej Brytanii, w tym z Darlington w hrabstwie Durham — miastem o podobnej wielkości, historii i położeniu geograficznym.
Jednak losy tych dwóch miejsc w ostatnich latach radykalnie się rozeszły. Jeszcze zaledwie 10 lat temu mieszkańcy Gliwic patrzyliby z zazdrością na poziom życia w Darlington. Dziś są o 45 proc. bogatsi. Jak doszło do tej sytuacji?
"Gliwice to bardzo dobre miasto do pracy"
Porównanie doświadczeń Gliwic i Darlington pozwala zajrzeć za kulisy szerszych procesów, które napędzały gospodarki Polski i Wielkiej Brytanii w ostatnich dziesięcioleciach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.