Problemy z drzwiami w tureckich autobusach. "Zamykają się w sposób niekontrolowany"
Trzymaj się poręczy, a nie telefonu. Apel Warszawskiego Zarządu Transportu Publicznego
Źródło zdj. gł.: Zarząd Transportu Miejskiego
Nowe autobusy Otokar Kent C Mild Hybrid kursują po ulicach stolicy od początku września. W ramach dziesięcioletniego kontraktu z Zarządem Transportu Miejskiego spółka Mobilis zakupiła ponad 50 pojazdów tureckiej marki. Zanim zaczęły wozić pasażerów, przeszły szczegółowe testy. Jednak po pierwszym dniu ich eksploatacji pojawiły się informacje o problemach i usterkach. Kierowcy raportowali między innymi kłopoty z mechanizmem otwierania i zamykania środkowych drzwi.
Rzecznik ZTM Tomasz Kunert przekazał wówczas, że w pierwszych dwóch dniach zgłoszono kilkanaście usterek, które były na bieżąco usuwane przez operatora, a autobusy sukcesywnie kierowano z powrotem do obsługi linii.
Drzwi przytrzasnęły pasażera
Jak słyszymy nieoficjalnie od kierowców, problemy z mechanizmem środkowych drzwi nadal się pojawiają. - Z ich relacji wynika, że środkowe drzwi nie zamykają się lub zamykają się w sposób niekontrolowany. Były też sytuacje, gdy nie działał mechanizm, który powinien zapobiegać przytrzaśnięciu pasażera - mówi reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.
O niebezpiecznej sytuacji poinformował naszą redakcję pan Jerzy. Mężczyzna twierdzi, że sam przekonał się o szwankującym mechanizmie otwierania i zamykania drzwi. "Zostałem nimi przycięty wczoraj [19 października - red.], ale wiem, ze nie był to odosobniony przypadek" - napisał.
"Kierowcy regularnie wpisują ten problem do codziennych raportów technicznych. Tureccy mechanicy na zajezdniach podejmują próby napraw, jednak wada konstrukcyjna lub elektroniczna stale powraca" zaznaczył mężczyzna. I dodał, że mimo świadomości problemu, pojazdy są nadal wypuszczane na trasy.
Nowe autobusy miejskie marki Otokar
Źródło zdjęcia: Zarząd Transportu Miejskiego
Kilkanaście autobusów wycofanych z ruchu
Zarząd Transportu Miejskiego, podobnie jak na początku września utrzymuje, że awarie mają charakter sporadyczny i nie wpływają na funkcjonowanie komunikacji miejskiej.
- Wprowadzone do ruchu 1 września autobusy Otokar to nowy model pojazdu. I w pierwszym okresie eksploatacji mieliśmy do czynienia z awaryjnością niektórych podzespołów, w tym także drzwi - przyznaje Tomasz Kunert. I dodaje, że takie sytuacje określa się w branży potocznie "chorobami wieku dziecięcego".
Jak zapewnia, ZTM monitoruje nowe pojazdy. - Śledzimy zgłoszenia, które do nas docierają, czyli w przypadku zgłoszenia od pasażera o jakimś niepokojącym wydarzeniu w konkretnym autobusie, jest on przez nas kontrolowany - informuje rzecznik.
Zaznacza, że pracownicy ZTM prowadzą też własne kontrole prewencyjne. - Jeżeli ich efektem jest ujawnienie nieprawidłowości zagrażających bezpieczeństwu, pojazdy są wycofywane z ruchu. Operator ma w takich przypadkach naliczane kary wynikające z faktu samego uchybienia jak i niezrealizowanych kursów. Ma również obowiązek uruchomienia rezerwy taborowej. W przypadku gdy nie dysponuje rezerwowym pojazdem, zlecamy obsługę kursu innemu operatorowi - wyjaśnia Kunert.
Na naszą prośbę rzecznik ustalił, że we wrześniu siedem razy doszło do wycofania nowego autobusu z ruchu, natomiast w październiku było osiem takich przypadków. Pełna kwota kar nałożonych z tego powodu na przewoźnika nie jest jeszcze znana.
- Nie spowodowało to utrudnień w funkcjonowaniu Warszawskiego Transportu Publicznego, bo wycofane pojazdy zostały zastąpione przez inne autobusy Mobilisu oraz innych operatorów - zastrzega.
Nowe autobusy miejskie marki Otokar
Źródło zdjęcia: Zarząd Transportu Miejskiego
Wezwali operatora do wyjaśnień
O odniesienie się do sytuacji poprosiliśmy firmę Mobilis. Zapytaliśmy, czy znana jest przyczyna problemów z drzwiami oraz czy firma otrzymywała sygnały o przytrzaskiwaniu przez nie pasażerów.
"W chwili obecnej, na początkowym etapie realizacji kontraktu, mierzymy się z bieżącymi wyzwaniami związanymi z eksploatacją nowej floty. Dokładamy wszelkich starań, aby na bieżąco rozwiązywać pojawiające się trudności i zapewnić obsługę na oczekiwanym przez pasażerów poziomie" - odpisało nam krótko Biuro Prasowe Mobilis.
Wyjaśnień od przewoźnika oczekuje ZTM. - Wezwaliśmy operatora do przedstawienia strategii mającej na celu poprawę sytuacji taborowej i osiągnięcie oczekiwanej niezawodności oraz do wyeliminowania problemów wpływających na realizację przedmiotowej umowy - przekazuje Tomasz Kunert.
Jak podkreśla, ZTM kontroluje wszystkie autobusy z tego kontraktu pod kątem prawidłowości funkcjonowania mechanizmów drzwi.
- Gdy do użytku wprowadzane są nowe partie autobusów rzadko zdarza się, żeby nie występowały w nich usterki. Problemy z drzwiami i obsługującą je elektroniką występowały w wielu nowych modelach innych marek, które trafiały na ulice Warszawy. Były one systematycznie rozwiązywane - przypomina nasz reporter Artur Węgrzynowicz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.