Sukces Ukrainy na froncie. Odbiła nowe terytoria
- Ukraińskie wojska zwiększyły kontrolowany odcinek w obwodzie ługańskim z 40 do ponad 100 km.
- Operacja "Vivaldi" miała powstrzymać rosyjski plan okrążenia aglomeracji słowiańsko-kramatorskiej.
- Według portalu Hromadske 3. Korpus Armijny wyzwolił na kierunku łymańskim 277 km kwadratowych terenu.
Generał Andrij Biłecki przekazał, że ukraińskie siły przejęły także kontrolę nad kilkoma miejscowościami. – Operacja "Vivaldi" rozszerzyła kontrolę nad częścią obwodu ługańskiego, którą już kontrolujemy. Zwiększyliśmy ją z 40 km, co było najgorszym wynikiem, do ponad 100 km obwodu ługańskiego. Obecnie zdecydowanie kontrolujemy również kilka miejscowości – powiedział, odpowiadając na pytanie agencji Interfax-Ukraina.
DLA CIEBIE
Hyundai na Paris Motor Show 2026
DLA CIEBIE
Operacja "Vivaldi" a rosyjskie plany wojskowe
Biłecki odrzucił rosyjskie twierdzenia o pełnym zajęciu obwodu ługańskiego, nazywając je "absolutnymi bredniami". 16 października Władimir Putin ponownie twierdził, że rosyjskie wojska opanowały cały region. Na początku 2026 r. Ośrodek Studiów Wschodnich informował, że Ukraina nadal kontrolowała 20 proc. obwodu donieckiego, w tym aglomerację słowiańsko-kramatorską. Obwód ługański w 99 proc. znajdował się wtedy w rosyjskich rękach.
Według ukraińskiego generała Rosja planowała przeciąć ukraińskie zgrupowanie na wschodnim brzegu rzeki Oskoł, zniszczyć je, a następnie ruszyć w stronę Barwinkowego w obwodzie charkowskim. Plan zakładał także obejście Łymanu i okrążenie aglomeracji słowiańsko-kramatorskiej od północy. – W ten sposób Rosja chciała zrealizować kluczowe zadanie polityczne wyznaczone przez Kreml, czyli całkowicie zająć obwód doniecki – wyjaśnił Biłecki. Dodał, że był to rosyjski plan na 2026 r., którego realizację rozpoczęto w 2025 r.
Ukraińskie postępy na kierunku łymańskim
Generał uznał operację "Vivaldi" za wyjątkową ze względu na trudne warunki. Ukraińcy prowadzili natarcie przy mniejszej liczbie żołnierzy niż przeciwnik. Biłecki ocenił, że działania zmusiły Rosjan do ponownego przeanalizowania i przeplanowania operacji, co ma być dla nich trudne i kosztowne.
Portal Hromadske poinformował w poniedziałek, że 3. Korpus Armijny zakończył operację, wyzwalając 277 km kwadratowych na kierunku łymańskim. Jednym z czynników powodzenia miała być "mgła wojny", czyli utrzymywanie działań w tajemnicy. Przez cztery miesiące korpus nie ujawniał informacji o postępach natarcia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.