Nocny incydent z udziałem prokuratora od Zbigniewa Ziobry. "Pomyliłem drzwi"
Do incydentu doszło na Mokotowie w Warszawie ok. godz. 1 w nocy ze środy na czwartek. — Zgłaszający oświadczył, że brał prysznic, gdy zorientował się, że w mieszkaniu jest ktoś obcy i mu się przygląda — stwierdziła w rozmowie z TVN24 osoba znająca przebieg zdarzenia.
Gospodarz założył na siebie ręcznik i próbował wyprowadzić nieznajomego mężczyznę z mieszkania. Ten nie chciał opuścić lokalu, ale w końcu to zrobił.
Czytaj nas częściej w Google
Mężczyzna, który wcześniej brał prysznic, szybko się ubrał i pobiegł za nieznajomym, którego razem z pracownikiem ochrony osiedla zatrzymał. Jak relacjonuje informator TVN24, prawdopodobnie użyli przy tym gazu pieprzowego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nocny incydent z udziałem pijanego prokuratora. Wszedł do obcego mieszkania
Chwilę później na miejscu pojawili się policjanci. Mężczyzna, który wtargnął do cudzego mieszkania, próbował się tłumaczyć, mówiąc najpierw, że szukał mieszkania koleżanki. Potem stwierdził, że próbował wejść do znajomych.
Policjanci przebadali intruza alkomatem. Okazało się, że miał ok. 0,63 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dopiero po badaniu ujawnił, że jest czynnym prokuratorem. Nie miał jednak przy sobie dokumentów, bo zostawił je w domu.
Prokurator Andrzej Golec (na środku)
Tomasz Gzell / PAP
Prokurator Andrzej Golec tłumaczy incydent. "To nie było wtargnięcie"
Redakcja TVN24 skontaktowała się w tej sprawie z prokuratorem Andrzejem Golcem, który przekazał, że "pomylił drzwi do mieszkania, które były otwarte".
— To nie było wtargnięcie. Nie wchodziłem siłowo, drzwi wejściowe były uchylone. Lokator bardzo się zdenerwował, zawiadomił ochronę budynku, policję. (...) Nie zachowywałem się agresywnie — powiedział prokurator Andrzej Golec, zaznaczając, że w związku z tym "nie ma podstaw do postępowania w sprawie naruszenia miru domowego". — W pełni [pokrzywdzonego] rozumiem i chciałbym bardzo mocno tego pana przeprosić — dodał.
Policja przyjęła od pokrzywdzonego zawiadomienie o przestępstwie. Gospodarz mieszkania ma im jeszcze dostarczyć nagrania z domowych kamer. Prokurator Andrzej Golec złożył już zeznania w tej sprawie.
- Przeczytaj także: Spięcie w studiu. Doradca prezydenta Nawrockiego zganił prowadzącą
Prokurator Andrzej Golec wszedł do obcego mieszkania. Współpracował ze Zbigniewem Ziobrą
Andrzej Golec w przeszłości kierował Prokuraturą Regionalną w Gdańsku. Obecnie pracuje w biurze lustracyjnym Instytutu Pamięci Narodowej. W 2013 r. dołączył do władz stowarzyszenia prokuratorów Ad Vocem, do którego należą współpracownicy byłego ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobry. Andrzej Golec przez pewien czas był nawet prezesem tej organizacji.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.