W tym Polska jest słaba. Parafianowicz i Bartosiak alarmują ws. wojska

Jak poprawić bezpieczeństwo Polski w obliczu zagrożenia ze strony dronów? Podczas debaty w programie Teraz WP, Zbigniew Parafianowicz zwrócił uwagę na brak skutecznego systemu ostrzegania ludności. Jacek Bartosiak przedstawił z kolei pomysł pilnego utworzenia jednostki do walki z bezzałogowcami.
Jednym z podstawowych elementów przygotowania na zagrożenie z powietrza jest sprawne ostrzeganie ludności. Zbigniew Parafianowicz zwrócił uwagę, że dotychczasowe rozwiązania wymagają poprawy. Dziennikarz WP krytycznie odniósł się do alertów RCB, które regularnie otrzymują mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia.
- Z rzeczy najbardziej prozaicznych, które dotyczą tego ataku powietrznego, to jest opracowanie choćby jakiejś w końcu wydajnej aplikacji, która by ostrzegała ludność przed takimi atakami, a nie zasypywała ludzi SMS-ami na Lubelszczyźnie dotyczącymi zagrożeń. Ja tego nie rozumiem, dlaczego w piątym roku wojny Ministerstwo Cyfryzacji nie jest w stanie wygenerować takiej aplikacji - zaznaczył Zbigniew Parafianowicz.
Ze słów publicysty wynika, że w tym momencie istnieje potrzeba stworzenia aplikacji, która pozwalałaby szybko i precyzyjnie informować mieszkańców o niebezpieczeństwie, coś na wzór tego, jak zrobili to Ukraińcy
Parafianowicz wskazał, że problemem jest nie tylko przygotowanie techniczne państwa, ale też sposób prowadzenia debaty publicznej. Jego zdaniem polityczne podziały utrudniają konstruktywną rozmowę o bezpieczeństwie w czasie rosnących zagrożeń.
- Raczej tkwimy w tym bardzo prymitywnym, przewidywalnym i bolesnym sporze polsko-polskim, niekonstruktywnym i nawet nie widzę żadnej próby wyjścia z tego w obliczu tak trudnych czasów, w jakich się znaleźliśmy - tłumaczył dziennikarz WP.
W momencie rosnącego zagrożenia ze strony ataków Rosji, ekspert przyznał, że Polska potrzebuje dziś konkretnych działań i współpracy ponad politycznymi podziałami, szczególnie w kwestiach związanych z obronnością i reagowaniem na nowe rodzaje zagrożeń.
- Na CITO powołać jednostkę eksperymentalną dronową na kształt rosyjskiego Rubikonu, który gdyby Rubikon rosyjski właśnie w ramach tej wojny, poniżej progu uruchomienia artykułu 5., wjechał w Augustów, żeby był w stanie pobić ten Rubikon bez potrzeby błagalnych próśb do Amerykanów, Niemców, czy innych sojuszników. To jest do zrobienia od razu - przekonywał Bartosiak.
Na potrzebę szybkiego rozwijania polskich zdolności do zwalczania dronów zwrócił uwagę również Jacek Bartosiak. Założyciel Strategy&Future zaproponował powołanie specjalnej jednostki eksperymentalnej, która mogłaby testować nowe rozwiązania i przygotowywać wojsko na zagrożenia poniżej progu otwartej wojny.
W jego koncepcji chodzi o to, by Polska mogła reagować samodzielnie, zamiast w każdej sytuacji liczyć na wsparcie sojuszników. Bartosiak wskazał przy tym na znaczenie sektora prywatnego i zmian podczas szkoleń żołnierzy.
- Zrobić to z ochotników, zagospodarować na to pieniądze, uruchomić zdolności i na bazie tego przeprowadzić rewolucję w wojsku później polskim (...) Uruchomić zdolności prywatnego polskiego biznesu do produkcji dronowej i zgody do jakiejś kwoty, żeby dowódcy jednostek mogli kupować co chcą i ćwiczyć co chcą, bez żadnych traktować jak amunicję - dodał ekspert.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.