ONZ ostrzega: do końca wieku Ziemia ociepli się nawet o 2,8 stopnia
- Rok wcześniej prognozowano ocieplenie na poziomie 2,3–2,5 stopnia Celsjusza.
- W 2025 r. emisje wzrosły w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Indonezji.
- Osiągnięcie scenariusza z ociepleniem maksymalnie o 1,8 stopnia wymagałoby szybkiego ograniczenia emisji.
Raport ONZ pokazuje, że obecne działania państw nie wystarczają do zatrzymania zmian klimatu na bezpieczniejszym poziomie. – Emisje utrzymują się na rekordowym poziomie. Krajowe plany klimatyczne oraz obecne strategie działań są niebezpiecznie niewystarczające i wskazują na wzrost temperatury w przedziale od 2,6 do 2,8 stopnia – powiedział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Prognoza ocieplenia jest gorsza niż przed rokiem
Najnowsze szacunki są mniej korzystne niż prognozy opublikowane rok wcześniej. W poprzedniej analizie przewidywano wzrost temperatury o 2,3–2,5 stopnia Celsjusza.
AFP wskazała, że na zmianę oceny wpłynęły między innymi korekty danych dotyczących historycznej skali emisji oraz wycofanie się Stanów Zjednoczonych z porozumienia paryskiego z 2015 r. USA są drugim największym emitentem gazów cieplarnianych.
Dane za 2025 r. pokazują różne kierunki zmian w poszczególnych państwach. Emisje zwiększyły się w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Indonezji. Spadły natomiast w Indiach, Rosji oraz Unii Europejskiej.
Autorzy raportu uznali, że możliwość ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza "przepadła". Ocenili też, że odpowiadają za to dziesięciolecia niewystarczających działań, szczególnie w najbogatszych państwach G20, które generują ok. trzy czwarte światowych emisji.
Jakie skutki może przynieść dalsze ocieplenie
Naukowcy ostrzegają, że każdy kolejny ułamek stopnia powyżej poziomu 1,5 stopnia zwiększa częstotliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych. Rośnie również ryzyko nieodwracalnych zmian na planecie. W raporcie wymieniono między innymi obumieranie raf koralowych oraz rozmarzanie wiecznej zmarzliny.
Dokument uwzględnia także wariant, w którym ocieplenie sięga maksymalnie 1,8 stopnia Celsjusza, a następnie spada poniżej 1,5 stopnia. Aby taki scenariusz stał się możliwy, globalne emisje w porównaniu z poziomem z 2025 r. musiałyby zmniejszyć się o 18 proc. do końca tej dekady, o 45 proc. do 2035 r. i o 69 proc. do 2040 r.
– Nadszedł decydujący moment – chwila, w której ważą się losy wszystkiego. Dzieje się to teraz, nie później – powiedziała Inger Andersen, dyrektor wykonawcza Programu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska. Dodała, że "okno możliwości się zamyka".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.