PunchDelta prosecutes over 15 human trafficking casesSky TG24X Factor 2026, Patrizia canta Modugno al terzo Live Show. VIDEOBollywood HungamaGaiety-Galaxy made stars feel like SUPERSTARS; where are they now? Bollywood's RADIO SILENCE raises eyebrows as Manoj Desai pays FULL salaries despite ZERO revenue for 2 monthsInquirer EntertainmentRussell Brand convicted of rape; judge says he’ll get prison termThe Jerusalem Post'You'll know soon enough': Trump leaves door open to devastating new Iran strikesCNN TürkFATMA BETÜL SAYAN KAYA KİMDİR, KAÇ YAŞINDA, NERELİ? AK Parti'deki Görevlerinden Neden Ayrıldı? İşte Hayatı ve Siyasi KariyeriDaily MaverickSQUAD STRENGTH: Boks’ superior depth could prove decisive in Nations Championship title raceColliderThe Final Season of Prime Video's Stephen King-Style Thriller Is Officially Upon Usהידעןהמרד האנטי־מערבי של הרברט מרקוזהHet Laatste NieuwsDiesel wordt vanaf zaterdag 8,3 cent goedkoperCNN بالعربيةإيفا لونغوريا تختار الأحمر البراق بتصميم جريء في باريسMalay MailVietnam and Indonesia trailblazers in Asean nuclear power programme — Sheriffah Noor Khamseah Al-Idid Syed Ahmad Idid
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

"Financial Times": Hiszpania zakończy wielki eksperyment migracyjny?

Translate

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu "Interia bliżej świata" publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. "Financial Times", brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną oraz decyzje liderów biznesu i polityki.

Przez ponad dwie dekady Europą targały podziały w kwestii migracji. Przez ostatnie kilka lat Hiszpania, jako ostatni duży kraj UE prezentuje jednoznacznie proimigranckie stanowisko.

Teraz ten eksperyment zostanie poddany pod głosowanie w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 29 listopada. Skrajnie prawicowe partie, które najprawdopodobniej zwyciężą, planują całkowicie zmienić politykę, którą określają jako "zdradę stanu".

Populistyczna partia Vox, która według sondaży będzie miała decydujący wpływ na rozkład sił po wyborach, oskarża premiera Pedro Sancheza o promowanie "inwazji migrantów" poprzez otwarte granice i tegoroczną amnestię dla niemal 1,2 mln osób, które wjechały do kraju nielegalnie.

Według lidera Vox Santiago Abascala Sanchez stara się "zastąpić tych Hiszpanów, których nie lubi" - czyli tych, którzy nie głosują na rządzącą partię socjalistyczną.

Przedterminowe wybory zarządzone przez Sancheza na fali protestów przeciwko rosnącym kosztom mieszkań dają Vox szansę na pokonanie rządzących i osiągnięcie największego dotychczas sukcesu europejskiej skrajnej prawicy.

Hiszpania. Chcą wyrzucić miliony ludzi z kraju

Napływ migrantów podczas ośmiu lat rządów socjalistów "jest jednym z najważniejszych zjawisk naszych czasów, ponieważ to ogromna zmiana społeczna" - twierdzi Maria Miyar, profesor socjologii na hiszpańskim uniwersytecie Uned.

Powszechnie spodziewana porażka Sancheza może oznaczać zwrot z jednej skrajności w drugą i koniec ostatniego w Europie eksperymentu z łagodnymi kontrolami granicznymi. Vox będzie miało szansę zastąpić go twardymi politykami antyimigracyjnymi, jakich jeszcze nie widziano na szczeblu krajowym w powojennej zachodniej Europie.

Mężczyzna w białej koszuli przemawia przy mównicy z napisem „PRIORIDADES” na tle logotypu VOX, za nim siedzi grupa mężczyzn, obok widoczna flaga Hiszpanii.

Lider partii Vox Santiago AbascalJuanma Jimenez/Europa PressGetty Images


Polityki proponowane przez Vox obejmują m.in. masowe wygnanie, czy tzw. remigrację wszystkich nieuprawnionych migrantów postrzeganych jako niepożądanych, w tym niektórych legalnych rezydentów.

"Nie obchodzi nas, czy chodzi o 100, 100 tysięcy, miliony, czy więcej osób" - mówił ostatnio Abascal w rozmowie z gazetą "La Razón".

Vox chce również stworzyć społeczeństwo dwóch poziomów, w którym niedawno przybyli migranci nie mieliby dostępu do opieki społecznej.

- To zwykły zdrowy rozsądek - deklarował Abascal na wiecu w ubiegłym tygodniu. - Jak to możliwe, że Hiszpanie nie mają pierwszeństwa w Hiszpanii, chociaż Marokańczycy mają pierwszeństwo w Maroku? - pytał.

- Czy Vox jest ekstremistyczna? Tak, nawet bardzo, z powodu swoich sojuszy, polityk, które popiera, języka, którego używa i stosowanej taktyki - mówi Steven Forti, profesor historii współczesnej na Autonomicznym Uniwersytecie Barcelony.

Wśród innych europejskich skrajnie prawicowych partii remigracja znajduje się w programie Alternatywy dla Niemiec (AfD) - najpopularniejszej obecnie partii w kraju. Zjednoczenie Narodowe we Francji nie używa tego pojęcia, ale również opowiada się za drastycznym zaostrzeniem przepisów migracyjnych i zachęcaniem obcokrajowców do wyjazdu.

Nieunikniony sojusz ze skrajną prawicą

Vox nie wygra wyborów w Hiszpanii. Głównym faworytem jest konserwatywna Partia Ludowa (PP) należąca do głównego nurtu. Traci ona jednak wyborców na rzecz Vox i prawdopodobnie zabraknie jej mandatów do osiągnięcia samodzielnej większości w parlamencie. To oznacza, że jedyną szansą PP na objęcie władzy będzie umowa koalicyjna lub współpraca przy głosowaniach ze skrajną prawicą.

Sondaże wskazują, że Vox może liczyć na 18-19 proc. głosów, czyli zyska najwięcej ze wszystkich partii. Panuje przekonanie, że ceną za jej poparcie będzie całkowite zniweczenie dziedzictwa Sancheza w dziedzinie imigracji.

Od 2019 roku, czyli pierwszego pełnego roku urzędowania premiera Sancheza, do 2026 roku liczba mieszkańców kraju urodzonych za granicą wzrosła o 3,5 mln i osiągnęła 10 mln. Według danych narodowej agencji statystycznej dzięki temu populacja kraju wzrosła do 50 mln. Sanchez twierdzi, że imigranci pomogli Hiszpanii stać się najszybciej rosnącą dużą gospodarką bogatego świata, mimo że wzrost PKB per capita nie jest wcale tak imponujący.

Abascal nie skupia się jednak na gospodarce. - Wygląda na to, że Hiszpania stała się rajem dla nielegalnych migrantów. Prawdziwym rajem na ziemi - mówił na wiecu w ubiegłym tygodniu.

Mężczyzna w garniturze przemawia przy mównicy z logotypem Partido Popular, w tle widoczne flagi Hiszpanii i Unii Europejskiej.

Lider Partii Ludowej Alberto Nunez FeijooMarta Fernandez/Europa PressGetty Images


Odpowiedzią premiera są alarmistyczne wizje rządu PP-Vox.

- Gdy wprowadzasz do równania Vox, wszystko się zmienia. Nie mówimy już o zwykłej zmianie rządu. Mówimy o cofaniu się - stwierdził w jednym z programów w ubiegłym tygodniu. Takie ostrzeżenia mają na celu zmobilizowanie lewicowych wyborców i powstrzymanie umiarkowanych wyborców socjalistów od oddania głosu na PP.

Strach przed wyborami

41-letnia Luisa Quinones absolutnie nie uważa amnestii zarządzonej przez Sancheza za zdradę stanu. Mieszkała nielegalnie w Madrycie przez trzy lata i pracowała na dwa etaty: jako sprzątaczka i opiekunka pary starszych sióstr. Matka Quinones przekonała ją, że Hiszpania oferuje większe bezpieczeństwo i możliwości niż Kolumbia, z której pochodzi i gdzie prowadziła sklep z ubraniami i płytami z muzyką rockową. Jednak nielegalny pobyt sprawiał, że musiała pracować w szarej strefie, nie miała żadnej ochrony, nie mogła liczyć na emeryturę, a jej pensja wynosiła 7 euro za godzinę - poniżej hiszpańskiej pensji minimalnej.

Gdy ogłoszono amnestię, "wszyscy byli tak bardzo podekscytowani szansą otrzymania pracy, która pozwala na świadczenia socjalne, a przede wszystkim prawdziwą umowę o pracę" - wspomina Quinones. Sanchez nazwał to "aktem sprawiedliwości i konieczności". Quinones jest obecnie w trakcie procesu uzyskania odnawialnego rocznego pozwolenia na pobyt.

Perspektywa zwycięstwa prawicy w listopadzie ją jednak niepokoi. - Wszyscy czujemy presję i strach w oczekiwaniu na wybory. Ludzie zastanawiają się, jak będzie wyglądać ich przyszłość - mówi.

Vox powtarza twardą retorykę prezydenta USA Donalda Trumpa w Europie. Tak jak Trump zaostrzył represje w czasie drugiej kadencji, tak i Vox usztywniło swoje stanowisko w ciągu ostatnich dwóch lat. Quinones dostrzega tu podobieństwa.

- Te plany bezkrytycznego deportowania ludzi łamią mi serce - mówi, odnosząc się do przymusowych deportacji z USA. - Tego samego chcą tutaj - dodaje.

Migracja - kluczowy temat dla hiszpańskiej skrajnej prawicy

Partia Vox została założona w 2013 przez byłych członków PP, w tym młodego Abascala, którego denerwowała bezczynność partii i korupcja za czasów ówczesnego premiera Mariano Rajoya.

Przez pierwsze lata partia była nieistotna, jednak w 2018 roku nastąpił wyborczy przełom, gdy ugrupowanie było najgłośniejszym przeciwnikiem katalońskiego separatyzmu.

Alejo Vidal-Quadras, współzałożyciel partii, z której odszedł w 2015 roku, twierdzi, że jej tożsamość zakorzeniona jest w "hiszpańskim patriotyzmie opartym na najwspanialszych okresach historii Hiszpanii, eurosceptycyzmie, konserwatyzmie, tradycyjnych wartościach katolickich i zagorzałej walce z lewicą". Przez lata członkami partii byli wolnorynkowi liberałowie i osoby tęskniące za wieloletnią dyktaturą Francisco Franco, jednak obecnie dominują w niej socjalistyczni konserwatyści.

Grupa młodych mężczyzn zgromadzona wokół dużego pojemnika na śmieci na otwartym terenie, z prowizorycznymi namiotami i ogrodzeniem w tle, nocne oświetlenie wokół obozowiska.

Migranci z Afryki w hiszpańskiej CeucieMarcos Moreno/Europa PressGetty Images


Początkowo migracja nie była priorytetem w programie wyborczym Vox. Ostatnio jednak dwie sytuacje sprawiły, że temat stał się kluczowym.

Pierwszą był powrót Trumpa do Białego Domu w ubiegłym roku i zaostrzenie przez niego podejścia do migracji. Drugą był wpływ rosnącej populacji migrantów.

Wcześniej temat był postrzegany głównie przez pryzmat migrantów z Afryki przybywających niewielkimi łodziami na Wyspy Kanaryjskie. Dzisiaj to coś, co ma namacalny wpływ na życie codzienne w Hiszpanii kontynentalnej.

Ćwierć wieku temu jeden na 20 mieszkańców Hiszpanii urodził się za granicą. Dzisiaj jest to jeden na pięciu mieszkańców. To wyższy odsetek nawet niż w USA.

- Jednak nie mamy więcej policjantów, więcej szpitali, więcej domów. Czas oczekiwania się wydłuża, domy są coraz droższe, ludzie mieszkają w strasznych warunkach. To prowadzi do upadku społeczeństwa, a my nie możemy tego zaakceptować - mówi Abascal.

Światowa koalicja: Trump, Orban, Millei i Abascal

Początkowo Vox czerpała wyborców wśród osób odwracających się od PP. Teraz przyciąga młodych ludzi z biednych dzielnic, poprzez kierowanie ich niepokoju w stronę migrantów. Felietonista gazety "El Confidencial" Ignacio Varela twierdzi, że jest to odwzorowanie strategii Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen i Frontu Narodowego, założonego przez jej zmarłego ojca Jean-Marie.

- Klasa pracująca czuje konkurencję osób, które przybyły nie wiadomo skąd, i które są gotowi zaakceptować znacznie gorsze warunki pracy, niż oni sami by zaakceptowali. To czysta ideologia Le Pen - dodaje Varela.

Partia historycznie była bliskim sojusznikiem byłego premiera Węgier Viktora Orbana. Również lider Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella i libertariański prezydent Argentyny Javier Milei odwiedzili niedawno Hiszpanię i poparli Abascala. Trump chwalił Abascala ze sceny konserwatywnej konferencji CPAC w ubiegłym roku "za dobrą robotę".

Forti z Autonomicznego Uniwersytetu Barcelony twierdzi, że Vox należy do europejskiej rodziny skrajnie prawicowych partii populistycznych, które podzielają te same wartości, chociaż wybierają różną taktykę. Le Pen i premier Włoch Giorgia Meloni opowiadają się za pewnego rodzaju pseudoumiarkowaniem, natomiast Vox "pokazuje najbardziej radykalną twarz, gdy to konieczne, ponieważ w to wierzą, i liczą, że im się to opłaci" - mówi.

Zwrot o 180 stopni

- Jasno mówimy, że każdy, kto wjeżdża do Hiszpanii nielegalnie, musi natychmiast zostać odesłany z powrotem. Każdy, kto przybywa do Hiszpanii, by popełniać przestępstwa, będzie natychmiast deportowany, bez zawahania. Każdy, kto przyjeżdża do Hiszpanii po świadczenia socjalne, które nie trafiają do naszych obywateli, musi rozpocząć proces remigracji - mówi Abascal.

Zapytany przez gazetę "La Razón" o to, czy osoby, które przebywają w kraju legalnie na mocy amnestii udzielonej przez Sancheza, będą mogły pozostać, odpowiada: - Zobaczymy. Pewne rzeczy można odwrócić.

Dwóch mężczyzn w garniturach ściskających sobie dłonie, jeden z nich trzyma niebieską teczkę i uśmiecha się, w tle widoczne duże lampy studyjne.

Lider Vox Santiago Abascal i prezydent Argentyny Javier MileiPaul Hanna/BloombergGetty Images


Pojawiają się jednak wątpliwości, czy Vox będzie w stanie spełnić swoje obietnice. Abascal przyznaje, że w PP "istnieje spory opór" przed jego pomysłami, ale równowaga sił w ramach potencjalnego paktu obu partii będzie ostatecznie zależała od liczby otrzymanych głosów.

Mogą również wystąpić problemy prawne z deportowaniem legalnych rezydentów. I to pomimo tego, że nowe przepisy unijne ułatwiają wydalanie z kraju imigrantów, którzy osiedlili się nielegalnie.

Liderzy biznesu narzekają, że nie ma poważnej debaty na temat tego, z czym wiąże się dla nich migracja. W sektorze budowlanym, kluczowym do zwiększenia dostępności mieszkań w Hiszpanii, imigranci stanowią jedną trzecią pracowników budowlanych - twierdzi Pedro Fernandez Alen, prezydent stowarzyszenia branży budowlanej CNC. Narzeka na brak dyskusji na temat powiązania zezwoleń na pobyt z kwalifikacjami imigrantów.

Latynosi - tak, muzułmanie - nie

Paco Camas, szef ds. opinii publicznej w hiszpańskim oddziale pracowni Ipsos twierdzi, że konserwatywna PP prowadzona przez Alberto Nuneza Faijoo stara się mówić jak najmniej o migracji, ponieważ "to temat, który daje przewagę Vox", a PP wie, że jej bardziej umiarkowane podejście do tematu może być postrzegane jako słabość.

Retoryka Vox dotycząca migracji ma również podteksty rasowo-etniczne. Jej politycy są bardzo ostrożni w krytykowaniu Latynosów, którzy są największą grupą imigrantów. Ta cisza spowodowana jest wspólnym językiem i wiarą, że Latynosi mają wiele wspólnego z Hiszpanami, co jest również przypomnieniem dawnej wielkości imperialnej Hiszpanii. Vox lubi też chwalić ich za pracowitość.

Partia jest natomiast otwarcie wroga wobec imigrantów muzułmańskich, głównie z Maroka. Europoseł Vox Harmann Tertsch mówił w tym roku "Financial Times", że tylko mniejszość z nich ma pracę. - Nielegalni muzułmańscy imigranci są bombą w sercu naszej tkanki kulturowej i społecznej - mówił.

Wicesekretarz Vox ds. działań politycznych Ignacio de Hoces dodaje, że partia chce wprowadzić zakaz noszenia burek i nikabów w przestrzeni publicznej. Twierdzi, że Vox nie ma nic przeciwko muzułmanom, ale sprzeciwia się "ideologii, którą nazywamy islamizacją". Islamiści "chcą narzucić tu swoją kulturę, która jest nam całkowicie obca, i która podważa godność kobiet" - mówi. - Oczywiście chcemy, żeby wszyscy ci ludzie wrócili do swoich krajów - dodaje.

W ubiegłym roku doszło do aktów przemocy w Torre Pacheco w Murcji po tym, jak 68-letni Hiszpan został zaatakowany przez trzech młodych mężczyzn z Afryki Północnej. Atak doprowadził do kilkudniowych starć między mieszkańcami a muzułmańskimi imigrantami, bowiem skrajnie prawicowe grupy zarządziły w internecie "polowanie" na obcokrajowców.

Ówczesny lider Vox w tym regionie Jose Angel Antelo został oskarżony o podżeganie do niepokojów. Twierdził, że Hiszpanie "mają dość nielegalnych migrantów, którzy gwałcą nasze córki i żony oraz napadają starsze osoby i homoseksualistów".

"Priorytet narodowy"

Perspektywa rządów Vox wspólnie z PP jest już rzeczywistością w czterech regionach Hiszpanii, w których konserwatyści potrzebowali wsparcia skrajnie prawicowego rywala w ostatnim roku.

W każdym z tych regionów Vox odniosła duże zwycięstwo, zawierając umowy koalicyjne, które zawierały jeden kluczowych punktów ich programu: system "priorytetu narodowego", który zakłada, że Hiszpanie mają pierwszeństwo do świadczeń socjalnych, świadczeń publicznych i mieszkań socjalnych, a odmawia się ich przynajmniej niektórym imigrantom.

Mężczyzna w szarym garniturze odchodzi od mównicy ustawionej na tle czterech flag i niebieskiego ekranu z napisem „World in Progress”

Premier Hiszpanii Pedro SanchezDavid Zorrakino/Europa PressGetty Images


Politolodzy nazywają to "szowinizmem dobrobytu". Idea ta znana jest we Francji, gdzie ludzie po raz pierwszy usłyszeli o niej od Jean-Marie Le Pena w latach 80. AfD opowiada się za jej wprowadzeniem w Niemczech. Vox jednak jako pierwsza partia wprowadziła tę ideę w życie.

Jeden z polityków Vox twierdzi, że polityka ta jest naturalna jak to, że najpierw dbamy o własne dzieci, a dopiero później o dzieci sąsiadów.

- Powody się różnią, ale ten pomysł trafia do wielu ludzi, również tych, którzy nie będą głosować na Vox - mówi Camas.

Koalicja PP z Vox funkcjonuje już w Aragonii na północnym wschodzie Hiszpanii. Deputowany Vox w regionie Santiago Moron odrzuca oskarżenia, że "priorytet narodowy" jest motywowany ksenofobią. Twierdzi, że obcinanie funduszy na imigrantów jest sposobem na zaoszczędzanie pieniędzy na utrzymanie ochrony zdrowia, edukację i system emerytalny Hiszpanów.

- Zasoby finansowe się skończyły. Budżetu nie da się dalej rozciągać - mówi. - Musimy uniknąć takiej sytuacji jak we Francji - dodaje, odnosząc się do zamieszek, które rozpoczęły się z powodu niedofinansowania szkół.

Obietnice nie do spełnienia

Krytycy Vox zwracają uwagę, że imigranci, którzy osiedlili się legalnie, płacą podatki i składki ubezpieczeniowe do państwowej kasy. Co więcej, Vox obiecuje coś, czego nie jest w stanie spełnić: zasada równości zapisana w hiszpańskiej konstytucji gwarantuje obcokrajowcom będącym legalnymi mieszkańcami kraju takie same prawa jak Hiszpanom. Nie można pozbawić ich dostępu do świadczeń społecznych na podstawie ich narodowości.

Z tego powodu najbardziej wyraźny przykład polityki "priorytetu narodowości" to fundusz wsparcia o wartości 491 tys. euro dla rodzin z dwójką, trójką lub większą liczbą dzieci. Jest on dostępny jedynie dla osób, które legalnie mieszkały w Aragonii przez ostatnie pięć lat. Nie ma ograniczeń narodowościowych.

Pilar Alegria, była minister w rządzie Sancheza, która obecnie dowodzi partią socjalistyczną w Aragonii, zwraca uwagę, że pieniędzy nie mogą otrzymać Hiszpanie mieszkający w regionie, którzy niedawno wrócili do domów z zagranicy lub innych regionów. - W takiej sytuacji utraciłeś pierwszeństwo - mówi w rozmowie z "Financial Times".

PP zwraca uwagę, że drobnym drukiem w umowie koalicyjnej dotyczącej Aragonii jest mowa nie o Hiszpanach, lecz o priorytetowym traktowaniu osób, które utrzymują "rzeczywisty, trwały i możliwy do zweryfikowania" związek z regionem. Morón twierdzi, że nowa ustawa mieszkaniowa w Aragonii, pierwsza zawierająca zasadę "priorytetu narodowości", zapewni, że żaden Hiszpan nie będzie wykluczony.

Socjaliści twierdzą, że Vox ma ukryte motywacje. Używają zasady "priorytetu narodowości", by odwrócić uwagę od tego, że rządy regionalne za mało inwestują w usługi publiczne.

Alegría zarzuca Vox, że odwołuje się do "instynktownych emocji" Hiszpanów w celu zrobienia z migrantów z Maroka kozłów ofiarnych odpowiedzialnych za problemy takie jak długie kolejki do publicznej ochrony zdrowia.

- Nie możemy iść ścieżką nienawiści, gniewu, konfrontacji i przemocy. Vox potrafi obudzić wszystkie najbardziej pierwotne emocje, by skierować gniew na kogoś, komu trudno będzie się bronić - mówi.

Autor: Barney Jopson

Data publikacji: 29 października 2026 r.

© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.

Oryginalny tytuł i lead: 

The bid to reverse Europe's big immigration experiment

One in five people in Spain was born outside the country - a higher proportion than even in the US

"Polityczny WF": Polska 2050 wytraciła karty. Podzieleni są jeszcze bardziejINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.