Wraca gra o sankcje. Francja kluczowa, a Fico „może odpuścić, jeśli odpuści Paryż”

Unijni ambasadorowie ponownie zajmują się w piątek sprawą przedłużenia sankcji, chociaż dyplomacja sankcyjna przenosi się już na najwyższy szczebel. Premier Irlandii, która sprawuje prezydencję w UE, próbuje znaleźć kompromis. Także Donald Tusk zapowiedział, że podczas piątkowej wizyty w Ukrainie będzie rozmawiał z Robertem Fico i zamierza również dowiedzieć się od Emmanuela Macrona, „czy ochrona interesów jednej osoby jest rzeczywiście priorytetem dla Francji”.
Unia próbuje porozumieć się w sprawie sankcji. Francja i Słowacja domagają się zmian na liście (Zdjęcie ilustracyjne, fot. BERTRAND GUAY) /AFP/East News
Chodzi o sankcje indywidualne wobec blisko trzech tysięcy osób i podmiotów. Ich przedłużenie wymaga jednomyślności wszystkich państw UE. Obecny reżim został przedłużony tylko do 22 września, więc czasu na porozumienie jest niewiele.
Wszystko zależy od Francji – powiedział RMF FM unijny dyplomata. Paryż, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego, chce wykreślić z listy rosyjskiego oligarchę Aliszera Usmanowa. Nieoficjalnie wiadomo, że na Francję naciska Azerbejdżan, który w zamian za wykreślenie Usmanowa miałby uwolnić dwóch francuskich obywateli. Francja tego związku oficjalnie nie potwierdza, ale też nie zaprzecza.
Postawa Paryża budzi zastrzeżenia wśród krajów UE, bo większość państw Wspólnoty nie chce wykreślać Rosjan z listy sankcyjnej. W Brukseli pojawiły się obawy, że postawa Francji może sprowokować precedens. Chodzi o sytuację, w której państwo spoza UE może próbować wymusić osłabienie unijnych sankcji, wykorzystując jako kartę przetargową obywateli jednego z państw Unii. Obawy dotyczą możliwości presji ze strony krajów spoza UE.
Także Słowacja Roberta Ficy blokuje porozumienie, domagając się wykreślenia Usmanowa, jak również Michaiła Fridmana. Ale – jak powiedział dziennikarce RMF FM unijny dyplomata – „jeśli Francja ustąpi, Bratysława również może odblokować porozumienie”, bo jeżeli Paryż wycofa swoje zastrzeżenia, Słowacja zostanie sama i wtedy łatwiej będzie wywrzeć na nią presję.
Francuzi, żądając wykreślenia Usmanowa, zdjęli ze Słowacji presję – wyjaśnia dyplomata i przywołuje przykład Węgier, które pod rządami Viktora Orbana były głównym blokującym unijne decyzje w sprawie sankcji.
Z Węgrami było tak, że najpierw uzgadniano stanowisko z pozostałymi państwami, a potem wywierano presję na Budapeszt. Zwykle Węgry w końcu ustępowały, jeżeli coś otrzymały, albo ustępowały, nawet gdy nic nie dostały. Chodziło o izolowanie mniejszego państwa. Tym razem jednak Francji nie da się odizolować. To inna liga – mówi dyplomata.
Dlatego kluczowe jest pytanie, czy z Paryżem uda się porozumieć?
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.