ESPNWho's on the CFP bubble? Did Week 8 burst the Big 12's two-bid dreams?Bollywood HungamaAli Abbas Zafar wraps up shooting for Ahaan Panday-Sharvari starrer Beparwah; says returning to YRF feels like “coming back home”Daily MaverickWINNING: Anna Trapido is Food Writer of the YearThe Jerusalem PostIsraeli Hollywood star Gal Gadot votes in 26th Israeli Knesset electionsPunchFRSC sends 19,560 number plates to FCT after delay complaintsUN NewsKenya: 20 Ebola contacts released from quarantineInquirerEstrada’s camp refutes Bonoan’s P7-B insertion claim anewThe Straits TimesDinner will never be Over at competitive eater Zermatt Neo’s new restaurantCapital FMFormer Kiambu governor Waititu, co-accused plead for leniency in sentencingZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFGhaflaRuto Breaks Ground on KSh70 Billion Cement Plant in KituiBBC NewsUK and EU officials to discuss freedom of movement
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Poznali się w nowej pracy, świętowali zatrudnienie. 6 godzin potem jeden z nich nie żył

Translate

43-latek, którego ciało odkryła w aucie policja podczas kontroli po piątkowej kolizji w Radomiu, zmarł z przyczyn naturalnych. Takie są ustalenia sekcji zwłok. Wcześniej mężczyzna wypił ok. litra wódki razem z kierowcą auta i drugim pasażerem. Kierowca usłyszał już zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości i bez aktualnych uprawnień.

Poznali się w nowej pracy, świętowali zatrudnienie. 6 godzin potem jeden z nich nie żył

Zdj. ilustracyjne /Shutterstock

Są wyniki sekcji zwłok 43-latka

W piątek wczesnym wieczorem policjanci z Radomia zostali wezwani do kolizji z udziałem Forda. Okazało się, że 35-letni kierowca był kompletnie pijany. Miał 2,5 promila w wydychanym powietrzu. Obok niego siedział pasażer – też pijany. Na tylnej kanapie był jeszcze jeden mężczyzna. Okazało się, że 43-latek nie żył.

W rozmowie z rmf24.pl prokurator Cezary Ołtarzewski z Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód w Radomiu przekazał, że w niedzielę odbyła się sekcja zwłok 43-latka. Ustalono, że przyczyną zgonu była niewydolność oddechowo-krążeniowa, czyli mężczyzna zmarł z powodów naturalnych, wykluczono, żeby ktoś się przyczynił do jego śmierci.

Kierowca usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości i bez aktualnych uprawnień. Przyznał się i złożył wyjaśnienia. Ma policyjny dozór.

Poznali się dwa dni wcześniej, „oblewali” nową pracę

Jak przekazał nam prokurator Ołtarzewski, mężczyźni poznali się dwa dni wcześniej. Zamierzali zacząć pracę w tym samym zakładzie. Pojawili się tam w piątek. Po tym, jak zostali zatrudnieni, postanowili wspólnie spożywać alkohol. Z zeznań obu mężczyzn wynika, że cała trójka spożywała alkohol – kierowca pił piwo, a jego pasażerowie w ciągu 6 godzin wypili po dwie półlitrowe butelki wódki na osobę. 

Pili ten alkohol w różnych miejscach, na terenie miasta, poza miastem, na terenie leśnym – mówi nam prokurator Ołtarzewski.

„Kierowca myślał, że pasażer usnął”
 

Kierowca i pasażer zeznali, że nie wiedzieli, iż ich znajomy zmarł. Jak mówili, wsiadł do auta o własnych siłach i rozmawiał z nimi. 

W trakcie jazdy kierowca zauważył, że siedzący na tylnym fotelu mężczyzna osunął się, ale myślał, że on po prostu usnął w związku z wypitym alkoholem – relacjonuje prokurator. 

O tym, że 43-latek nie żyje, dowiedzieli się dopiero po kolizji.

Na razie nie wiadomo, jakie było stężenie alkoholu w organizmie mężczyzny. Wynik badań toksykologicznych będzie znany za miesiąc.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.