InquirerPiston protests World Bank-led transport conference in BaguioCNN TürkBeşiktaş'a yıldız futbolcularından iyi haberInquirer EntertainmentMiss Universe factions clash over 2027 host country claimsThe Jerusalem PostThree killed, several wounded following two attacks on Saudi Arabia's King Khalid airportESPN DeportesMessi entrenó con Inter Miami tras homenajePunchMother, daughter die in Anambra three-storey building collapseBollywood HungamaMeezaan Jafri headlines Killer Jeans' Genes of India campaignEl ComercioTrump niega un ataque contra Irán antes de las elecciones, pero el Pentágono prepara opciones de combateZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFStraits Times SportMaddinson's test return for Australia after cancer treatment ends in duckCollider10 Essential Anime Shows That Belong on Every Fan's Bucket ListBBC News BrasilQuem é Navi Pillay, sul-africana que ganhou o Nobel da Paz 2026 e julgou genocídio em Ruanda
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 9, 2026

W tym kraju nie ma sygnalizacji świetlnej. Kierowcy radzą sobie w inny sposób

Translate

​W 1995 roku w stolicy Bhutanu, Thimphu, zainstalowano pierwszą w kraju sygnalizację świetlną. Nowoczesne rozwiązanie utrzymało się przez około dobę, ​​zanim niezadowolenie mieszkańców skłoniło władze do przywrócenia ręcznego zarządzania ruchem samochodowym. Nieudany eksperyment tak mocno zapisał się Bhutańczykom w pamięci, że więcej nie próbowano go już powtórzyć. 

Policjanci zamiast sygnalizacji. To ostatni taki kraj na świecie 

Zapanowanie nad ruchem samochodowym w Bhutanie nie należy do szczególnie trudnych wyzwań. ​​Kraj, którego powierzchnia (ok. 38,4 tys. km2) jest zbliżona do Szwajcarii, pierwszą drogę dla samochodów oddał do użytku dopiero w 1962 roku. L​​iczbę samochodów szacuje się tu na 128 tys., z czego ok. 70 tys. zarejestrowanych jest w stolicy i jej okolicach.  

ZOBACZ: Może być ich nawet 160 na minutę. Nad Polską pojawi się rój meteorów

Ruchem na największym skrzyżowaniu w Thimpiu (to tu stała jedyna sygnalizacja świetlna w kraju) kierują oddelegowani do tego policjanci, którzy ​​przeszli specjalne tygodniowe szkolenie. Ubrani w eleganckie mundury i wyposażeni w białe rękawiczki funkcjonariusze nawigują niewielkim ruchem. ​​Pracują w systemie trwających 30 minut zmian, kierując pojazdami z umiejscowionej na środku skrzyżowania ​​bogato zdobionej altany, przypominającej wyglądem buddyjską świątynię. 

Bhutan is the only country in the world with no traffic lights. There is one traffic island in the capital city, Thimphu’s central square. No honking, no chaos! https://t.co/g7l7Cq8MX1

— Porinju Veliyath (@porinju) April 24, 2026

Bhutan ma sposób na piratów drogowych 

Do niedawna taka forma kontroli, w połączeniu z niskimi limitami prędkości, wynoszącymi ​​odpowiednio 30 km/h w miastach i 50 km/h poza nimi, była wystarczająca. Zwiększające się w ostatnich latach natężenie ruchu wymusiło jednak na Bhutańczykach wprowadzenie nowych rozwiązań, wspierających bezpieczeństwo na drogach. Kluczowa okazała się przebudowa skrzyżowań na ronda w szczególnie newralgicznych miejscach. 

ZOBACZ: Wieś z 12 domami w Hiszpanii można przejąć za darmo. Jest jeden warunek

Decyzja, aby kontrolę ruchu drogowego oprzeć przede wszystkim na interakcji z człowiekiem, jest odbiciem narodowej filozofii. ​​Chodzi przede wszystkim o zadowolenie Bhutańczyków wyznaczane wskaźnikiem zwanym "Szczęściem Narodowym Brutto", wpisanym do tutejszej konstytucji, a ​​także pielęgnowanie dziedzictwa kulturowego nawet kosztem wolniejszego tempa rozwoju. 

​​​Krajowy ruch drogowy opiera się nie tylko na przepisach, ale również na zdrowym rozsądku kierowców i ich szacunku dla pozostałych uczestników ruchu. Przy drogach w całym Bhutanie pojawiły się też slogany, które mają przestrzegać przed brawurą czy wsiadaniem za kółko po alkoholu. ​​Banery powstały w ramach inicjatywy dotowanej przez indyjski rząd Border Roads Organisation, działającej również w innych krajach Azji. 

Najszczęśliwsze królestwo świata. Za wizytę tu trzeba zapłacić 

Królestwo Bhutanu to jeden z najbardziej odizolowanych krajów świata. Położone we wschodnich Himalajach państwo, graniczące od północy z Chinami, a od południa z Indiami, słynie z wyjątkowej troski o swoje dziedzictwo kulturowe. ​​Telewizja dotarła tu dopiero w 1999 roku, a telefonia komórkowa - cztery lata później. 

ZOBACZ: Polka dostała "rachunek grozy". Wystarczyło pięć godzin na SOR-ze w USA

​​​Bhutańczycy, którzy nazywają się mieszkańcami "Najszczęśliwszego królestwa świata", wprowadzili też specjalny cennik dla międzynarodowych turystów. ​​Sustainable Development Fee ("Opłata na rzecz zrównoważonego rozwoju") wynosi dziennie 100 dolarów dla dorosłego (ok. 390 zł) i 50 dolarów dla dziecka w wieku od 6 do 12 lat (blisko 195 zł). ​​Dochód z tego tytułu przeznaczany jest na ochronę środowiska, służbę zdrowia i edukację obywateli. 

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.