Komisja etyki chce kar finansowych dla posłów. Padła konkretna propozycja
Łoboda: bardzo dobrze, że Komisja Etyki ukarała kilkoro posłów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Przewodnicząca sejmowej komisji etyki Elżbieta Burkiewicz uważa, że komisja powinna dysponować bardziej dotkliwymi karami dla posłów, w tym sankcjami finansowymi. Jak wskazuje, obecne możliwości komisji są ograniczone. - Te sprawy są coraz poważniejsze, a my tak naprawdę wpisujemy jakieś "uwagi do dzienniczka" - zaznaczyła.
Obecnie - zgodnie z regulaminem - komisja etyki może w drodze uchwały ukarać posła zwróceniem uwagi, udzieleniem upomnienia lub udzieleniem nagany.
Zdaniem przewodniczącej komisji, z najpoważniejszą karą, jaką jest nagana, "tak naprawdę nic się nie wiąże". Jak argumentowała, nagana nie przewiduje żadnych finansowych kar, a może się wiązać jedynie z na przykład odrzuceniem prośby o wyjazd zagraniczny z delegacją.
10 procent uposażenia mniej
- Będziemy próbować jako komisja - chociaż nie ma jednogłośności w tej sprawie - dodać do katalogu kar coś jeszcze, czyli na przykład karę finansową - poinformowała. Wśród przykładów takich rozwiązań zaproponowała na przykład powiązanie nagany z odebraniem 10 procent kwoty uposażenia.
Według Burkiewicz, większe kary mogłyby zmobilizować posłów do ograniczenia zachowań, takich jak np. "szczekanie posłanki (PiS Doroty) Chorosińskiej".
Przewodnicząca komisji wyjaśniła, że w celu rozszerzenia katalogu kar należy zmienić określające je przepisy Regulaminu Sejmu. Jej zdaniem, obecnie ani Regulamin Sejmu, ani zasady etyki poselskiej "nie nadążają za rzeczywistością".
Przewodnicząca sejmowej komisji etyki poselskiej Elżbieta Burkiewicz
Źródło zdjęcia: Darek Delmanowicz/PAP
- W Regulaminie Sejmu nie ma słowa na temat tego, co się dzieje w social mediach, tego, co posłowie tam robią, co jest dozwolone, co nie jest dozwolone. Trzeba by było zrobić pewne zmiany w tej sprawie - dodała Burkiewicz.
Zmiany w Regulaminie Sejmu można wprowadzić w drodze uchwały, której projekt wnieść może Prezydium Sejmu, komisja sejmowa albo co najmniej 15 posłów.
Komisja zajmie się Berkowiczem i Chorosińską
Burkiewicz przekazała także, że na drugim listopadowym posiedzeniu Sejmu, które jest zaplanowane między 17 a 19 listopada, komisja zajmie się między innymi sprawą posła Konfederacji Konrada Berkowicza w związku z jego zachowaniem wobec dziennikarki TVP Justyny Dobrosz-Oracz oraz sprawą posłanki Chorosińskiej, która na sali plenarnej wydawała odgłosy szczekania.
O ukaranie Berkowicza do komisji etyki zwrócili się posłowie KO. Do komisji wystąpił też marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, postulując wymierzenie Berkowiczowi najwyższej możliwej kary. Na początku października w programie TVP Info Dobrosz-Oracz udostępniła fragment nagrania, w którym próbowała zapytać Berkowicza przed wejściem do Sejmu, czy był w wojsku. Poseł odparł, że "nie ma czasu" na rozmowę. - Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurtyzanami - powiedział. Dziennikarka zapowiedziała pozew.
Z kolei sytuacja związana z posłanką Chorosińską, byłą minister kultury, wydarzyła się na początku września w trakcie przemówienia wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Burkiewicz dodała, że jeśli komisja tak zdecyduje, to wniosek o zbadanie działalności posła Konfederacji Przemysława Wiplera jako szefa Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku również byłby rozpatrywany na posiedzeniu między 17 a 19 listopada. Chodzi o doniesienia medialne dotyczące jego kontaktów z podmiotami, którymi zajmował się zespół.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.