"Egoizmem i szpanerstwem wydał wyrok na moje dzieci". Mowy końcowe w procesie Sebastiana M.
Regionalne
Więcej
Proces Sebastiana M. Sąd słucha opinii biegłych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Piotr Krysztofiak/tvn24.pl
- Martyna miała 37 lat tylko, Oliwier tylko niespełna 5. Ten człowiek miał wybór, mógł zdjąć nogę z gazu, nasze dzieci wyboru nie miały - mówiła kobieta ze łzami w oczach. - Nasz wnusio uwielbiał bawić się samochodami. Przyszło mu oddać życie właśnie w samochodzie. Żadna kara nie wróci życia, żaden wyrok nie zapełni pustki. Dzieci jak my mamy dalej żyć bez was, proszę wysoki sąd o sprawiedliwość - dodawała.
- Na twarzy oskarżonego widzimy jedynie pogardę. On i jego rodzina sprawiają, że czujemy się jak ludzie gorszego sortu. Chcemy podziękować ludziom, którzy nie zostawili nas samych, świadkom za odwagę i za pomoc naszym dzieciom, internautom za determinację do odkrycia prawdy. Dziennikarzom i przedstawicielom mediów i utrzymanie uwagi publicznej - podkreśliła matka, zmarłej Martyny, Małgorzata Duda.
W procesie Sebastiana M. dziś sąd wysłuchuje mów końcowych.
Tragiczny wypadek na A1
Sebastian M. odpowiada za spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 na wysokości wsi Sierosław koło Piotrkowa Trybunalskiego, do którego doszło we wrześniu 2023 roku. Według ustaleń śledczych kierowany przez niego samochód BMW poruszał się z prędkością przekraczającą 300 km/h, gdy uderzył w jadącą przed nim Kię. Auto stanęło w płomieniach. Zginęła trzyosobowa rodzina: Patryk, jego żona Martyna oraz ich niespełna 5-letni syn Oliwier.
Po wypadku Sebastian M. wyjechał z Polski. Przebywał między innymi w Dubaju, skąd w maju 2025 roku został sprowadzony do Polski. Od tego czasu pozostaje w areszcie. Sebastianowi M. grozi do ośmiu lat więzienia
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.