Wyciek danych z firmy MyDr. Prokuratura nadzoruje dochodzenie
Gawkowski o wycieku danych z MyDr
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Radek Pietruszka/PAP
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba wyjaśnił, że dochodzenie prowadzone jest "w sprawie uzyskania przez nieustaloną osobę, nie później niż w dniu 6 sierpnia 2026 roku, bez uprawnienia, za pośrednictwem sieci internet, dostępu do całości lub części systemu informatycznego administrowanego przez MyDr oraz przechowywanych na serwerach spółki informacji nieprzeznaczonych dla sprawcy - po uprzednim przełamaniu albo ominięciu informatycznych zabezpieczeń tych informacji".
A następnie - jak podał Skiba - "ujawnienia części uzyskanych w ten sposób informacji innym osobom, poprzez przesłanie wycinka danych do redakcji serwisu 'Zaufana Trzecia Strona', a tym samym przetwarzania danych osobowych, w tym dotyczących stanu zdrowia, przez osobę, która nie jest do tego uprawniona".
W środę wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że doszło do cyberataku i prawdopodobnego wycieku danych z firmy MyDr, obsługującej lekarzy i gabinety lekarskie, która gromadziła dane pacjentów z całej Polski. Wyciek danych może dotyczyć blisko 19 milionów obywateli. Jak mówił w czwartek na konferencji prasowej, rząd zamierza udostępnić informację obywatelom o tym, czy byli na liście osób, których dane wyciekły. W związku z incydentem zaapelował do wszystkich Polaków, aby zastrzegli swój numer PESEL.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.