Zmiany w RCB po głośnej wpadce. "Żeby nikomu się nie pomyliło"
W ubiegłym tygodniu Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla mieszkańców woj. lubelskiego w związku z rosyjskim atakiem powietrznym w Ukrainie. Przez pomyłkę SMS-y od RCB trafiły również do mieszkańców woj. lubuskiego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po tym wydarzeniu poseł Rozwoju Plus Janusz Cieszyński przeprowadził kontrolę poselską w RCB. Na jej podstawie stwierdził, że w Centrum jest "za mało pracowników", którzy otrzymują "zbyt niskie wynagrodzenia". W odpowiedzi rzecznik RCB Piotr Błaszczyk poinformował wówczas PAP, że Centrum otrzymało 28 dodatkowych etatów i prowadzi rekrutację.
Czytaj nas częściej w Google
Będą zmiany w RCB
Pytany o sprawę w czwartek podczas 15. Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie, dyrektor RCB przyznał, że przeciążenie pracą, zwłaszcza służby dyżurnej Centrum, "w ostatnich latach rośnie praktycznie z dnia na dzień". Jak mówił, pracownicy są pod presją m.in. czasu i procedur. Dodał, że muszą być także w stałym kontakcie m.in. z MON, operatorami infrastruktury krytycznej i najważniejszymi urzędami w Polsce.
— Elementów do zrealizowania w tej pracy jest dosyć sporo. Pracujemy nad zwiększeniem automatyzacji tych prac, czyli zwiększeniem używania różnego rodzaju systemów komputerowych, które mogłyby zautomatyzować pracę m.in. naszych dyżurnych — powiedział Muszyński. Chodzi o skrócenie łańcucha działań, które muszą podjąć dyżurni po otrzymaniu wiadomości o zagrożeniu.
Potwierdził także dodatkowe etaty. — One są przeznaczone nie tylko na Służbę Dyżurną, ale na rozwój całego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa — dodał.
Głośna pomyłka w RCB
Jak informował wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański, pomyłka przy wysyłce alertu RCB dotyczącego zagrożenia z powietrza była najprawdopodobniej wynikiem błędu ludzkiego.
Źródło PAP związane z kierownictwem RCB przekazało, że pracownik, który pomylił woj. lubelskie z lubuskim, został przesunięty na inne stanowisko, a Centrum prowadzi wobec tej osoby postępowanie wyjaśniające. Rozmówca PAP dodał, że pracownik zorientował się o pomyłce "bardzo szybko", bo ok. dwie minuty po zdarzeniu. Zaznaczył także, że po incydencie wprowadzono zmiany na ekranie, na którym wybiera się dane województwo. — Odsunęliśmy ikonę województwa lubelskiego od lubuskiego, żeby nikomu się nie pomyliło — dodało źródło.
Po pomyłce RCB wydało komunikat, w którym przeprosiło "wszystkich odbiorców błędnie wysłanych wiadomości za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogła spowodować". Wyjaśniono, że podczas wysyłki alertu "dotyczącego zagrożenia z powietrza doszło do pomyłki" i "wiadomość przeznaczona dla osób przebywających na terenie województwa lubelskiego została omyłkowo skierowana do odbiorców w woj. lubuskim".
RCB od połowy września wysyła na komórki nowy rodzaj alertów w związku z rosyjskimi nalotami na terytorium Ukrainy. Są to trzy rodzaje komunikatów, w zależności od skali potencjalnego zagrożenia. Najwyższy stopień alertu ostrzega przed zagrożeniem atakiem z powietrza i zaleca odbiorcom znalezienie bezpiecznego miejsca.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.