Punch2027: Rainbow coalition won’t win votes in Kwara — Accord PartyInquirerTagum diocese: Refrain from sexualized comments about ‘handsome’ priestESPNTransfer rumors, news: Could Viktor Gyökeres leave Arsenal in January?The Jerusalem Post'You are the real target': Netanyahu warns Iran developing ICBMs, nuclear weapons to target US한겨레고립·은둔 청년 담은 쿠키·라면·도시락… 천안에서 특별한 편의점 열린다UOLPapa Leão 14 reaparece no Vaticano um dia depois de receber alta hospitalar após cirurgia no pulmão.Collider19 Years Later, Marvel’s New Doctor Doom Is Officially Conquering Streaming With a 10/10 ThrillerSky TG24Selma Blair dopo l'incidente in volo: “Non volevo fare del male a nessuno”South China Morning PostHong Kong excels at medical research. So what is holding it back?ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe Straits TimesPSI forecast to be between 100 and 190 on Oct 19, says NEAn-tvPeking will Vormacht sichern : China will Export wichtiger KI- und Solartechnologien einschränken
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, October 18, 2026

Nie tylko Francja. "Sceny jak z wojny" we Włoszech

Translate
  • W Mediolanie oraz innych włoskich miastach pokojowe protesty przeciwko wysokim kosztom życia przerodziły się w starcia z policją, w których uczestniczyli głównie młodzi ludzie.

  • Premier Włoch Giorgia Meloni oraz wiceszefowie kraju skomentowali wydarzenia, podkreślając prawo do demonstracji i potępiając przemoc oraz podpalenia.

  • Podczas zamieszek odnotowano kilkadziesiąt osób rannych i zatrzymanych. Podobne, ale większe manifestacje miały miejsce we Francji.

Zamieszki we Włoszech zrelacjonowała między innymi tamtejsza agencja prasowa Ansa. Z jej relacji wynika, że - podobnie jak we Francji - pokojowe protesty przeciwko wysokim kosztom życia przerodziły się w "walkę partyzancką".

"Mediolan zamienił się w pole bitwy, a Piazza Duomo (główny plac miasta - red.) została oblężona przez setki bardzo młodych ludzi ubranych na czarno, którzy zmusili policję do wycofania się pod ostrzałem petard, barier i butelek" - czytamy w publikacji agencji.

Zamieszki we Włoszech. Zareagowała premier Meloni, padł apel do opozycji

Premier Włoch Giorgia Meloni, komentując protesty, podkreśliła, że "demonstracja to prawo" obywateli. Jak jednak zaznaczyła, "podpalanie i niszczenie miast nim nie jest".

- Ponawiam mój apel do opozycji: niech nie będą dwuznaczni w tej kwestii. Każda powściągliwość staje się usprawiedliwieniem - powiedziała szefowa włoskiego rządu.

Zamaskowani uczestnicy zamieszek rzucają przedmiotami na placu przed katedrą, w tle widoczny konny pomnik i gotycka fasada dużego kościoła.

Włochy. Zamieszki na Piazza Duomo w MediolanieSTRINGER / ANADOLUAFP


Podobne stanowisko zajęli też wicepremierzy kraju. - To niedopuszczalne, że część centrolewicy podsyca ogień, próbując zrekompensować własny brak pomysłów i propozycji - powiedział Antonio Tajani. Z kolei Matteo Salvini ocenił, że na włoskie ulice wyszła "zgniła lewicowa szumowina". - Czy nadal znajdą się tacy, którzy będą ich chronić i bronić? - pytał.

Głos zabrał ponadto Giuseppe Sala, czyli burmistrz Mediolanu. Jak zaznaczył na wstępie, "powody protestu były zrozumiałe".

- Przemoc wobec sił porządkowych i poważne zniszczenia w mieście są nie do usprawiedliwienia. Politycy mogą zdecydować się na wykorzystanie tej sytuacji w celu zdobycia poparcia wyborczego. Albo mogą mądrze stawić czoła tej niezwykle trudnej chwili historycznej: mam nadzieję, że wybiorą właśnie tę drugą opcję - mówił, cytowany przez Ansę.

Włochy. Zamieszki w Mediolanie. "Setki rozwścieczonych młodych ludzi"

Agencja zrelacjonowała, że "rzucanie kamieniami, petardy, szarże policji, armatki wodne, gaz łzawiący i barykady pozostawiły po sobie szereg skutków", których ostateczna liczba nie została do tej pory oszacowana.

Z dostępnych informacji wynika jednak, że w Mediolanie co najmniej czterech funkcjonariuszy i 20 demonstrantów odniosło obrażenia, a ponad 50 młodych ludzi zostało zatrzymanych. Połowa z nich to nieletni. Dziennik "Corriere della Sera" dodał, że w sumie w zamieszkach udział wzięło około 500 osób.

"Według policji setki rozwścieczonych młodych ludzi - wielu z nich pochodzenia zagranicznego, ale równie wielu typowo włoskich - przybyło z przedmieść, z okolic miasta, a także z innych prowincji, organizując się samodzielnie. Bez koordynacji i w małych grupach" - wskazała Ansa.

Następnie przejęli oni kontrolę nad główną manifestacją odbywającą się w proteście przeciwko wysokim cenom żywności i paliwa. "Sceny jak z wojny" - dodała agencja.

Oddziały policji w pełnym rynsztunku kierują armatkę wodną w stronę tłumu na miejskim placu otoczonym klasyczną architekturą.

Mediolan. Policja próbowała stłumić zamieszkiMichele Luigi Edoardo Novaga / ANADOLUAFP


Do starć z policją doszło też w Turynie, Bolonii i Bergamo

Do starć manifestantów z policją doszło również w Turynie, Bolonii i Bergamo. Tam również rzucano kamieniami i petardami w policję.

Z relacji mediów wynika, że w Bolonii starcia skupiły się w okolicy dworca, gdzie grupa zamaskowanych nastolatków odłączyła się od pochodu i zaczęła rzucać dymne granaty, szklane butelki, barierki i kamienie w kierunku sił porządkowych. W odpowiedzi policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego.

Z kolei w Turynie "apolityczny i bezpartyjny" protest znalazł się pod kontrolą antagonistycznych kolektywów, ośrodków społecznych i ruchu pro-Pal, do których dołączyli nastolatkowie z przedmieść. W mieście zaatakowano m.in. księgarnię Feltrinelli na dworcu Porta Nuova.

Dodajmy, że do podobnych, ale zdecydowanie większych, zamieszek doszło we Francji. Tam - jak wynika z danych przedstawionych przez służby - aresztowanych zostało 1200 osób, a 150 policjantów i żandarmów odniosło obrażenia.

Zamieszki we Francji wybuchły na marginesie sobotnich demonstracji przeciwko wysokim kosztom życia. W trakcie starć doszło do dewastacji ulic oraz zniszczenia budynków. W ogniu stanął m.in. 140-letni ratusz w Limoges.

Źródło: Ansa, "Corriere della Sera"

Nawrocki tłumaczy, dlaczego tyle wetuje. "Brutalny rząd"INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.