Niemiecki budżet bez środków dla Polaków. "Smutek i gniew"
Na berlińskiej konferencji prasowej pod koniec września rzecznik MSZ Niemiec przyznał wprost: w projekcie budżetu na przyszły rok nie zarezerwowano żadnych środków dla polskich ofiar II wojny światowej, bo w tej sprawie nie podjęto jeszcze żadnych decyzji.
Dla "Die Welt" to sygnał alarmowy. Ocalali - wśród nich byli więźniowie obozów koncentracyjnych, gett, uczestnicy marszów śmierci, pracownicy przymusowi i powstańcy - nie dostaną od rządu Niemiec ani jednorazowej wypłaty, ani comiesięcznej renty. Ci ludzie mają ponad 90 lat, często żyją samotnie i zmagają się z chorobami.
"Die Welt" szacuje, że żyje jeszcze ok. 30-50 tys. ocalałych z obozów koncentracyjnych, gett, marszów śmierci oraz byłych pracowników przymusowych i powstańców.
Niemcy budują pomniki, ale nie pomagają żyjącym ofiarom
Negocjacje między Polską a Niemcami w sprawie odszkodowań lub zadośćuczynienia trwają od lat bez konkretnego przełomu. "Die Welt" ocenia, że brak decyzji jest w Polsce odbierany "ze smutkiem i gniewem". Dziennik wskazuje na rosnące przekonanie, że Niemcy potrafią wznosić pomniki ku pamięci ofiar, ale nie potrafią przełożyć tego na realną pomoc dla tych, którzy jeszcze żyją. W tekście pojawia się też gorzka ocena: część osób uważa, że potomkowie sprawców zwyczajnie czekają na śmierć ofiar, by problem rozwiązał się samoistnie.
Według "Die Welt" rząd Donalda Tuska - w odróżnieniu od poprzednich polskich władz - nie domaga się już od Berlina pełnych reparacji wojennych, lecz koncentruje się na zadośćuczynieniu dla żyjących ofiar. Dziennik ocenia, że Tusk "wystawia piłkę niemieckiemu rządowi" i daje mu realną możliwość działania stosunkowo niewielkim kosztem, a przy okazji wkładu w pojednanie i relacje polsko-niemieckie.
Niemiecka gazeta pisze, że koszt zadośćuczynienia żyjącym ofiarom szacowany jest na kilkaset milionów euro - ułamek ponad 1,3 bln euro, na które reparacje wojenne wyliczył rząd PiS.
Die Welt "odniósł się także do doniesień, jakoby urzędnicy niemieckiego MSZ mieli oczekiwać od Polski swoistego zapewnienia, że w przyszłości nie pojawią się nowe roszczenia. Dziennik ocenia takie podejście jako" bardzo nieprzyzwoite".
Kanclerz Merz i ostatnia szansa na humanitarny gest
"Die Welt" wskazuje wprost, że kanclerz Friedrich Merz mógłby jeszcze podjąć decyzję – w porozumieniu z MSZ i ministerstwem finansów - i dopisać do projektu budżetu stosowną pozycję. Byłby to gest spóźniony, ale zdaniem gazety znaczący i moralnie uzasadniony. Jeśli rząd tego nie zrobi, dziennik widzi rolę dla społeczeństwa obywatelskiego: zbiórki na ten cel, powołania specjalnego funduszu, a nawet zaangażowania niemieckich koncernów, które podczas II wojny korzystały z pracy przymusowej.
"Pośpiech jest wskazany, (...) to już ostatnia szansa" - konkluduje "Die Welt". Wiek i stan zdrowia żyjących ofiar sprawiają, że okno na jakiekolwiek zadośćuczynienie zamyka się bezpowrotnie z każdym kolejnym tygodniem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.