Doradca Nawrockiego: prezydent chce dotrzymać obietnicy
Więcej
Kolejne "nie" Karola Nawrockiego. Komentarze polityków
Źródło wideo: "Fakty" TVN
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Jeśli obecnie rządzący przegrają najbliższe wybory parlamentarne, polski dług publiczny może przekroczyć 55 proc. PKB w 2027 roku - wskazał ekonomista i doradca prezydenta.
- Między ogłoszeniem wyników wyborów a faktycznym oddaniem władzy ustępujący gabinet jest w stanie bardzo szybko wyemitować tyle obligacji, żeby przekroczyć ten próg - ocenił Skiba na łamach "PB".
Konsekwencje przekroczenia progu 55 procent
Zdaniem Skiby gdyby jednak nie doszło do zmiany ekipy rządzącej, koalicjanci będą "szukać sposobu na przerzucenie części długu do funduszy pozabudżetowych".
Jeśli dług publiczny wyniósłby więcej niż 55 proc. polskiego PKB, rząd nie mógłby waloryzować emerytur i rent powyżej ustawowego minimum (wskaźnik inflacji bez uwzględniania realnego wzrostu płac), czy podnosić pensji w budżetówce - ocenił w rozmowie z dziennikiem.
Skiba nie odniósł się jednoznacznie do tego, jakie stanowisko wobec rządowych propozycji zmian podatkowych zajmie prezydent Karol Nawrocki. Zaznaczył, że prezydent "chce dotrzymać obietnicy ich niepodnoszenia, złożonej jeszcze przed wyborami".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.