Sakiewicz i ułaskawienie dla szefa Zondacrypto. Pałac Prezydencki zabiera głos
Wszystko zaczęło się od wystąpienia premiera w Sejmie. Donald Tusk odczytał tam 4 września fragmenty protokołu przesłuchania w sprawie Zondacrypto, który otrzymał od prokuratora generalnego. Nie ujawnił wtedy, kto zeznawał, ale dziennikarze Wirtualnej Polski i "Superwizjera" TVN24 ustalili, że był to szef Zondacrypto Przemysław Kral. Premier cytował: "Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie". Według ustaleń WP i TVN24 tajemniczym "panem X" jest właśnie Tomasz Sakiewicz.
Publikacja wywołała lawinę komentarzy, a Pałac Prezydencki musi się tłumaczyć z obietnic, które miał składać Sakiewicz. Kancelaria zapewnia, że nie miała żadnych związków z Kralem ani jego firmą.
– Kancelaria Prezydenta nie miała żadnych związków z Przemysławem Kralem. Ani Przemysław Kral, ani nikt z Zondacrypto nie spotykał się z panem prezydentem. Nie było także żadnych spotkań z ministrami. Pan prezydent o tym informował publicznie – mówi Wirtualnej Polsce Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta.
Pytany o obietnice ułaskawienia, które miał składać Sakiewicz, Leśkiewicz zapewnia, że ułaskawienie Krala nie wchodzi w grę. Podkreśla, że Karol Nawrocki podchodzi do prawa łaski z rezerwą, bo do tej pory ułaskawił siedem osób.
Leśkiewicz tłumaczy, że kontakty z Sakiewiczem miały charakter zawodowy. Wylicza, że w marcu 2026 r. prezes Republiki przeprowadził z Karolem Nawrockim krótki wywiad podczas CPAC w USA. Prezydent udzielił też kilku wywiadów dziennikarzom stacji, tak jak innym mediom, które o to proszą. Sakiewicz był również zapraszany na oficjalne wydarzenia w Kancelarii Prezydenta, podobnie jak wielu innych dziennikarzy.
– Tomasz Sakiewicz nie lobbował w sprawie ustawy – zapewnia rzecznik prezydenta. Chodzi o ustawę o rynku kryptoaktywów, którą Karol Nawrocki kilkukrotnie wetował. Politycy koalicji rządzącej przekonują, że weta są dowodem na skuteczność lobbingu Krala i jego współpracowników – Pałac Prezydencki odpiera te zarzuty.
Zondacrypto sponsorowała też imprezy Telewizji Republika, która wspierała Karola Nawrockiego. W maju 2025 r., jeszcze w trakcie kampanii, Nawrocki uczestniczył w konwencji CPAC w Jasionce. Jednym ze sponsorów wydarzenia była Zondacrypto, która zapłaciła za to ponad 550 tys. zł.
Z kolei we wrześniu 2025 r. Karol Nawrocki był zapraszany na polsko-amerykański szczyt w Waszyngtonie, który organizowała Republika, a którego partnerem była Zondacrypto. Jak wynika z ustaleń WP i TVN24, Kral poleciał na szczyt, bo Sakiewicz obiecał mu tam spotkanie z prezydentem. Telewizja Republika wystawiła wtedy fakturę na 614 999 zł. Prezydent ostatecznie się jednak nie pojawił; do spotkania nie doszło.
– Zarówno pan prezydent, jak i członkowie oficjalnej delegacji nie uczestniczyli w konferencji zorganizowanej 3 września 2025 r. w Waszyngtonie przez Telewizję Republika. Przypomnę, że prezydent Karol Nawrocki przebywał w USA na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa. Spotkał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych i członkami jego administracji – podkreśla Rafał Leśkiewicz.
Politycy koalicji rządzącej przekonują, że lobbing Krala i jego współpracowników okazał się skuteczny, a dowodem mają być kolejne weta prezydenta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów. Te zarzuty powtórzył we wtorek, przed posiedzeniem rządu, premier Donald Tusk.
– Rozumiem nerwowe zachowania niektórych urzędników prezydenckich i polityków PiS. Wygląda na to, że zarówno w aferze Zondacrypto, gdzie prezydent zaangażował się ze swoim wetem bardzo konsekwentnie, jak i w aferze paliwowej, na wielką skalę możemy mieć do czynienia z siecią brudnych i bardzo groźnych interesów, która przerosła polityków PiS zaangażowanych w te biznesy – mówił Donald Tusk.
Pałac Prezydencki odpiera zarzuty premiera i przekonuje, że sprawa Zondacrypto go nie dotyczy. Rzecznik prezydenta odsyła do prokuratury, a przy okazji wrzuca kamyczek do ogródka rządu, zarzucając mu bezczynność w śledztwach dotyczących firmy.
– Nas to w ogóle nie dotyka. Co ma do tego Pałac Prezydencki? Prokuratura prowadzi postępowanie. Jeżeli są jakieś wątpliwości, to niech je prokuratura wyjaśni, wzywa na przesłuchania, żąda dowodów, dokumentów. Potem sąd to oceni. Tak to powinno wyglądać. Pojawia się jednak kluczowe pytanie, co działo się przez ostatnie dwa lata rządów Donalda Tuska, kiedy śledztwa w sprawie Zondacrypto były dwukrotnie umarzane – mówi Leśkiewicz.
Na celowniku rządzących znalazł się zwłaszcza szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Ten odpiera zarzuty i przypomina, że Przemysław Kral w grudniu 2025 r. mówił w jednym z wywiadów, że przyjęcie ustawy "wsparłoby nas nawet bardziej niż weto".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.