Bolsonaro uciekł do USA i ogłosił się prezydentem. Szef trybunału wyborczego reaguje

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 29 października (05:52)
Po przegranej w wyborach prezydenckich senator Flavio Bolsonaro nie uznał swojej porażki i opuścił kraj, ogłaszając się „przywódcą Brazylii” z USA. Tymczasem prezes Najwyższego Trybunału Wyborczego Kassio Nunes Marques zapewnia, że głosowanie przebiegło prawidłowo, a wszelkie skargi zostaną rozpatrzone zgodnie z prawem.
Flavio Bolsonaro, fot. IMAGO/Frederico Brasil/Imago Stock and People/East News /East News
Wybory prezydenckie w Brazylii wzbudziły ogromne emocje, a ich wyniki stały się przedmiotem kontrowersji. Flavio Bolsonaro, senator i syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, po przegranej w drugiej turze nie uznał decyzji wyborców. Zamiast tego, opuścił Brazylię, łamiąc sądowy zakaz wyjazdu, i udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie ogłosił się „prawowitym prezydentem-elektem”, a następnie „przywódcą Brazylii”.
TSE: „Wybory były uczciwe i zgodne z prawem”
Na zarzuty senatora odpowiedział prezes Najwyższego Trybunału Wyborczego (TSE), Kassio Nunes Marques. W oficjalnym komunikacie podkreślił, że wybory przebiegły „w pełni normalnie, zgodnie z obowiązującymi normami prawnymi i konstytucyjnymi”. Marques zaznaczył, że TSE szanuje suwerenną wolę elektoratu i zapewnił, że wszelkie ewentualne skargi zostaną rozpatrzone zgodnie z prawem.
Sędzia przyznał, że w końcowej fazie głosowania doszło do „niestabilnej sytuacji”, jednak dzięki szybkiej reakcji możliwe było bezpieczne dokończenie procesu wyborczego.
Kontrowersje wokół przedłużenia głosowania
Flavio Bolsonaro, próbując podważyć wynik wyborów, wskazywał na decyzję sędziego Sądu Najwyższego Cristiano Zanina, który przedłużył głosowanie o dwie godziny. Według senatora informacja o wydłużeniu nie dotarła do wszystkich lokali wyborczych na czas i część z nich została zamknięta, co miało rzekomo wpłynąć na wynik.
Tymczasem dane TSE nie pozostawiają złudzeń – w dodatkowym czasie oddano zaledwie 35 tysięcy głosów, podczas gdy przewaga zwycięzcy, Luiza Inacio Luli da Silvy, wyniosła aż 4,4 miliona głosów. Nawet gdyby wszystkie te głosy trafiły na konto Bolsonaro, nie zmieniłoby to ostatecznego rozstrzygnięcia.
„List wywrotowy” i reakcja mediów
Brazylijskie media, w tym największe dzienniki i agencje prasowe, określiły komunikat Flavia Bolsonaro mianem „listu wywrotowego”. Senator zapowiedział, że z USA będzie kierował opozycją wobec obecnych władz Brazylii. Przypomnijmy, że jego ojciec, Jair Bolsonaro, odsiaduje obecnie wyrok 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu po przegranych wyborach w 2022 roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.