Burza o dietę planetarną. Nawrocka wprost o oburzeniu Polaków
– Nikt nie pytał rodziców, zero konsultacji. Po prostu wjechali z dietą planetarną. Najpierw straszą, że dieta mięsna zabija planetę, a potem każą dzieciom jeść fasolę z kaszą. Dość tych szaleństw ideologicznych (...) ręce precz od naszych dzieci – grzmiał nawet na nagraniu opublikowanym na X były premier Mateusz Morawiecki.
Nawrocka szczerze o diecie planetarnej
Teraz do tematu nowych zasad żywienia w szkolnych stołówkach odniosła się w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim pierwsza dama. Sama przyznała, że dieta prezydenta oparta jest głównie na rybach.
– Uważam, że zdrowa żywność jak najbardziej. Uczmy dzieci zdrowej żywności – powiedziała Marta Nawrocka. Jednocześnie stanęła w obronie wcześniejszego systemu żywienia. Przyznała, że w jej ocenie poprzednia dieta oferowana na szkolnych stołówkach "nie była niezdrowa". Nawrocka wskazała, że w uczniowskim menu powinno znaleźć się miejsce na zróżnicowane produkty – wymieniła rośliny strączkowe, ryby oraz mięso.
Komentując emocje, jakie budzą nowe zasady żywieniowe w placówkach oświatowych, Nawrocka oceniła, że rodzice po prostu nie akceptują sytuacji, w której narzuca się z zewnątrz to, co ich dzieci będą spożywać w szkołach. Sama przyznała, że również nie znosi sytuacji, w których musi się podporządkowywać odgórnym narzuceniom.
– Ludzie nie lubią, aby im narzucać. Ja też nie lubię. Pan redaktor pewnie też nie lubi – zwróciła się do Rymanowskiego pierwsza dama.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.