PunchUNILORIN student wins NCDMB essay contest, gets N1mESPNWhat's next for the Indiana Fever after front office departures?ESPN DeportesGurú de las Diagonales: Eagles están oficialmente en alertaInquirerMilitary war games lunched in Dinagat IslandsRTP DesportoRui Borges e Debast. Treinador confirma que vai falhar próximos dois jogosThe Jerusalem PostMerz warns that Germany faces pressure from extremist parties, 'massive threat' from RussiaBollywood HungamaEXCLUSIVE: Jennifer Winget, Sapna Pabbi and Vipin Sharma join Arjun Rampal in Hansal Mehta–Robbie Grewal’s BillionaireZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFFrance 24Paris: Protest starts at Porte d'Italie, after last-minute change to the routeThe Sydney Morning HeraldMultiple people shot in drive-by shooting south of BrisbanePremium TimesUnilever Nigeria posts 20% jump in nine-month profit, raises interim dividend fourfoldSRF News– Hitlers «Teehaus» am Obersalzberg niedergebrannt
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

Więzień pojechał do szpitala na narodziny córki. Mógł ją przytulić

Translate

Wniosek w tej sprawie złożyła żona osadzonego. Chciała, aby mąż mógł zobaczyć córkę po porodzie i ją przytulić. Później o zgodę wystąpił także sam mężczyzna. Powołał się na przepisy, które w szczególnie uzasadnionych przypadkach pozwalają skazanemu opuścić zakład karny w eskorcie funkcjonariuszy. Dyrektorka Zakładu Karnego w Czarnem ppłk Ewa Bartkowska przekazała, że w ciągu 22 lat służby nie spotkała się z podobną sytuacją.

Mężczyzna odbywa karę 13 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa oraz udział w bójkach z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Do końca kary pozostało mu sześć lat. Mimo braku pozytywnej prognozy kryminologiczno-społecznej i regularnych przepustek dyrekcja zakładu ostatecznie zgodziła się na jego wyjazd do szpitala.

DLA CIEBIE

Fiat na targach - przegląd modeli i nowości

Mężczyzna znał się z partnerką jeszcze przed osadzeniem, ale przez lata nie mieli kontaktu. Gdy mężczyzna trafił do więzienia, zaczęli pisać ze sobą listy i rozmawiać przez telefon, a w listopadzie 2023 r. w sali widzeń wzięli ślub. Ponad rok później kobieta wystąpiła o zgodę na przewiezienie męża do kliniki leczenia niepłodności – para z racji okoliczności i osadzenia mężczyzny zdecydowała, "że to jedyny sposób", żeby kobieta mogła zajść w ciążę. Córka pary urodziła się dzięki metodzie in vitro.

Dyrekcja więzienia zgodziła się na transport

Dyrekcja, oceniając sytuację, wzięła pod uwagę, że ciąża kobiety była zagrożona, ponadto po cesarskim cięciu kobieta musiała przejść kolejną operację w znieczuleniu ogólnym. Nie mogła więc od razu przytulić córki – w związku z tym to osadzony miał przez pół godziny trzymać nowo narodzoną córkę w kontakcie skóra do skóry. I tak też się stało.

– Pomyślałam, że tą decyzją możemy mieć wpływ na życie i rozwój dziecka w przyszłości, że to ważne, żeby ojciec mógł je kangurować. Poza tym zdawaliśmy sobie sprawę, o czym pisała też żona osadzonego, że w warunkach wolnościowych całą trójką będą mogli spotkać się dopiero za kilka lat – mówiła ppłk Ewa Bartkowska cytowana przez TVN24.

Ostatecznie zdecydowano, że ojciec będzie mógł zobaczyć córkę w odpowiednio zabezpieczonym pomieszczeniu obok sali operacyjnej. Cesarskie cięcie zaplanowano na 17 sierpnia. Do szpitala konwój dotarł przed godziną siódmą rano. Przed operacją ciężarna spędziła razem z mężem około pół godziny – wówczas osadzony przebywał w kajdankach pod nadzorem funkcjonariuszy.

Dyrektorka zakładu karnego: Warto było zaryzykować

Dziecko urodziło się o godzinie 8.20. Chwilę potem mężczyźnie zdjęto kajdanki i pozwolono mu przez 30 minut trzymać dziecko na piersi. Później wrócił do zakładu karnego. Kolejne spotkanie z córką możliwe było cztery tygodnie później, podczas pierwszego widzenia.

Według dyrektorki zakładu karnego, narodziny dziecka wpłynęły na zmianę zachowania mężczyzny, który wcześniej skupiał się przede wszystkim na sobie, a obecnie najważniejsze mają być dla niego żona i córka.

- Nie wiem, czy to będzie trwała zmiana, ale przynajmniej na ten moment widać, że warto było zaryzykować - podkreśliła dyrektorka.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.