Wyciek danych 19 mln Polaków. Jest ruch prokuratury
Prok. Skiba wyjaśnił, że dochodzenie prowadzone jest "w sprawie uzyskania przez nieustaloną osobę, nie później niż w dniu 6 sierpnia 2026 roku, bez uprawnienia, za pośrednictwem sieci internet, dostępu do całości lub części systemu informatycznego administrowanego przez MyDr oraz przechowywanych na serwerach spółki informacji nieprzeznaczonych dla sprawcy — po uprzednim przełamaniu albo ominięciu informatycznych zabezpieczeń tych informacji, a następnie ujawnienia części uzyskanych w ten sposób informacji innym osobom, poprzez przesłanie wycinka danych do redakcji serwisu »Zaufana Trzecia Strona«, a tym samym przetwarzania danych osobowych, w tym dotyczących stanu zdrowia, przez osobę, która nie jest do tego uprawniona".
Informacje obejmują dane osobowe pacjentów podmiotów świadczących usługi medyczne będących klientami MyDr — w tym imiona, nazwiska, numery PESEL, numery telefonów, adresy poczty elektronicznej oraz dane dotyczące stanu zdrowia, jak treść notatek z wizyt lekarskich czy informacji o wystawionych receptach.
Cyberatak na MyDr. Wyciekły dane milionów Polaków
W środę Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło informację o cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane m.in. o lekach i receptach prawie dziewiętnastu milionów Polaków. Sprawę wycieku prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych.
— Nie ma w przestrzeni publicznej danych skradzionych w cyberataku. Nie są one wystawione nigdzie na sprzedaż, ani nie są elementem żadnej gry. Monitorują to służby — przekazał w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Ponownie zaapelował też, aby każdy zastrzegł swój PESEL.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.